Samsung ukradł pomysł Apple? Szykuje się kolejny proces. Apple Continuity.

Bartek Kułakowski | 13 listopada 2014

Continuity a Samsung Flow

Continuity

Co tym razem stanie się powodem waśni? Nowa technologia Apple, którą Samsung postanowił nieco zmodyfikować i przystosować do własnych urządzeń.

Niedawno, firma z logiem nadgryzionego jabłka zapowiedziała światu nową funkcję nazwaną
tryb Continuity, który pozwala na kontynuowanie przerwanej sesji na zupełnie innym urządzeniu wyposażonym w iOS lub OSX. Taka nowość jest bardzo przydatna, szczególnie geekom Appl’owym, który w domu posiadają kilka urządzeń tej firmy.

W sumie można się zapytać, jakie są różnice pomiędzy Conitinuity a Samsung Flow, oprócz nazwy, oczywiście. Dostrzec je trudno, bo oba tryby wnoszą identyczne funkcjonalności i są równie pożyteczne. Najlepiej obrazują to dwie prezentacje wideo. Koniecznie obejrzyjcie, bo nie sądzę, aby kolejni producenci nie poszli tą drogą, co w konsekwencji będzie skutkowało, obecnością tej funkcji również na Waszych urządzeniach, niezaliczających się do grupy zabawek dwóch największych potentatów technologicznych.

iPhone 6 i 6Plus nie są tak atrakcyjne dla użytkowników.

Continuity
Wprowadzenie dwóch iPhonów o różnej wielkości ekranów było zagraniem ryzykownym. Na razie ciężko oceniać, czy ruch ten przyjdzie z korzyścią dla firmy. Informacje dostaniemy dopiero za jakiś czas, ale na chwilę obecną wiemy, że nowe słuchawki Apple nie wzbudziły takiego zainteresowania użytkowników Androida, co iPhone 5S.

Continuity
Zaciekawienie oznacza zmianę dotychczasowego urządzenia na nowoczesny model firmy z jabłkiem w logo. Wykres, który widzicie u góry, pokazuję, że znacznie zwiększyła się sprzedaż iPhonów w grupie użytkowników starszych generacji, a zatem zmniejszył się procent pozyskiwanych nowych klientów. Z czego to może wynikać? Uważam, że winowajcą tej pogorszonej statystyki jest zła polityka firmy. Wypuszczając dwa warianty urządzenia, władze korporacji pokazują, że nie wiedzą, jak zaspokoić potrzeby klientów, dlatego proponują:

„Dla każdego coś dobrego, niech klient sobie wybierze”

Tego typu zachowanie nie wzbudza zaufania, to raz. Po drugie, większość osób uważa, że zmiana wielkości urządzenia, powoduje brak kompatybilności dużej części gier i aplikacji w AppStore.

Można wymieniać również inne czynniki, powodujące taki stan rzeczy. Tymczasem chcę zwrócić uwagę na minimalny odsetek społeczności, wymieniający telefon z WindowsPhone na iPhone’a. Czym to może być spowodowane? Tak dobry jest Windows? Czekam na Wasze opinie.


 

Kto jeszcze nie widział nowej porównywarki ofert operatorów na moim blogu, to odsyłam tutaj: KLIK