Z jakiego telefonu na co dzień korzystam i dlaczego go nie mam?

Bartek Kułakowski | 11 listopada 2014

Chodzi oczywiście o telefon, z którego korzystam prywatnie. Z tego względu postanowiłem rozwiać wszystkie wątpliwości, bo zauważyłem, że powstały nawet plotki na ten temat (kilkukrotnie spotkałem się z informacjami, że korzystam z urządzeń, o które siebie bym nie podejrzewał). Czemu nie mam telefonu? Oznacza to, że jestem „wolnym człowiekiem”? O tym poniżej.

Witam na nowym-starym blogu.

Czemu nie mam telefonu

Przed tematem głównym, chciałbym powiedzieć Wam co nieco na temat metamorfozy strony. Było to potrzebne. Stary motyw nie był responsywny (nie dostosowywał się do wielkości ekranu, przez co powstawały szare paski po bokach) i posiadał bardzo małą przestrzeń roboczą do czytania tekstów (poniżej 50% szerokości szpalty, to zdecydowanie zbyt niski wynik). Głównym powodem, który zmotywował mnie do zmiany szablonu, był komfort czytania wpisów. Mam nadzieję, że teraz znaczniej wygodniej poruszać się po bloku. Wiem, że na początku większość z Was będzie mówić, że motyw jest bardzo słaby, żebym wrócił do starego, ale za jakiś czas docenicie tę zmianę.

Pusta kieszeń, czemu nie mam telefonu?.

Czemu nie mam telefonu

Główną przyczyną, dla której nie zdecydowałem się na zakup własnego mobilnego urządzenia, jest… brak potrzeby posiadania prywatnego smartfona. Postawcie się na moim miejscu, co tydzień korzystacie z nowego gadżetu, więc kiedy miałbym nosić ze sobą, przykładowo własnego iPhone’a? Mija się to zupełnie z celem.

Poniekąd, posiadanie indywidualnej słuchawki w kieszeni byłoby uzasadnione – wszystkie informacje w jednym miejscu, nie musiałbym kopiować danych raz w tygodniu, w sumie wyszłoby mi to na dobre. Skąd jednak inna decyzja? Posiadając oddzielny telefon, nie potrafiłbym poznać dokładnie testowanego urządzenia, bo podstawowym środkiem komunikacji byłby prywatny telefon. Nie rozumiem recenzentów, którzy tylko bawią się w domu testowanym modelem i na podstawie tego doświadczenia, piszą testy. Wiele czynników pomija się przy takim użytkowaniu. Na szczęście takich osób nie jest zbyt dużo i ja do nich się nie zaliczam.

A gdy zabraknie testowanych modeli?

6314-e51a

W takich sytuacjach wracam do swojej niezastąpionej, poczciwej Nokii E51. Nigdy mnie nie zawiodła, zawsze staje na wysokości zadania, gdy potrzebuje przejściowego telefonu. Moi znajomi dziwią się, gdy od czasu do czasu wyjmuję tą małą, przenośną radiostację z kieszeni. Nie dość, że przyzwyczaiłem ich do nowinek technologicznych znajdujących się w prawej wnęce moich spodni, to do tego doświadczona życiem E51 wyłamuje się ze standardów telekomunikacyjnych panujących w dzisiejszych czasach. Czasami nawet cieszę się, że mogę używać ten model, bo gra w Soccer 2010 na klawiaturze alfanumerycznej jest nawiązaniem do dawnych, dobrych lat.

Gdybym miał do wyboru…

Czasami się zastanawiam, jaki telefon zakupiłbym do codziennego użytkowania. Wybór bardzo trudny, poziom technologiczny mobilnych słuchawek jest bardzo wysoki, a znając swoje zapotrzebowania na nowości, po dwóch tygodniach miałbym dośc jednego, tego samego urządzenia. Z tego względu byłym zmuszony do zakupu dwóch smartfonów. Wybrałbym pewnie na początek iPhone’a 6 (nie chodzi o względy hipsterskie, zwyczajnie Apple ostatnimi czasy bardzo zyskało w moich oczach). Drugi traf to LG G3 lub coś z egzotycznych urządzeń (typu Samsung Galaxy Note Edge). Jeżeli myślicie, że kupiłbym to od razu, to się mylicie. Za skromne kilka złotych z reklam na YT musiałbym zbierać i zbierać na te dwa smartfony. W tym paragrafie mocno gdybamy, stąd pomysł na wymyślenie większego zasobu portfela.


Na koniec, chciałbym zachęcić Was do udziału w ankiecie znajdującej się po boku. Możecie głosować na smartfony, które chcecie zobaczyć w najbliższym czasie na moim kanale YT, jak i blogu.