Czytanie w myślach czas zacząć! Ameryka już posiada dekoder!

Bartek Kułakowski | 2 listopada 2014

Czytanie w myślach

W XXI wieku jedynym segmentem życia, w którym możemy cieszyć się prywatnością, jest nasz mózg i myśli, których nikt nam nie jest w stanie śledzić. Czasami jedno słowo może pociągnąć do nieprzyjemnych konsekwencji, stąd też wolność słowa jest czasami tylko złudzeniem. Na całe szczęście myśleć możemy co tylko żyw nam się podoba, nie patrząc na późniejsze następstwa. Zaraz, zaraz, czyżby to, co właśnie napisałem, nie koliduje z wynalazkiem naukowców z Uniwersytetu w Berkeley? Niestety, również nasze myśli od dziś będą szpiegowane. Dekoder opracowany przez badaczy pozwala na odczytywanie ludzkich refleksji. Brzmi to zupełnie abstrakcyjnie i zalatuje dobrym filmem sci-fi. Zmartwię Was, urządzenie już powstało, pracuje i ma się dobrze.

Funkcjonowanie

czytanie w myślach

Elektrody umieszczone w mózgu , UC Berkeley

Istota działania takiego sprzętu nie jest zbyt skomplikowana. Dekoder jest w stanie określić, o czym myślisz na podstawie aktywności neuronów. Naukowcy zaproszeni do badań (ładniejsze określenie od „szczurów doświadczalnych„) mieli za zadanie przeczytać jeden, konkretny tekst z gazety i podczas tej czynności urządzenie rejestrowało zachowania ich mózgów. Na podstawie danych pracy umysłu maszyna szuka podobnych wzorów i przypisuje je do odpowiednich zachowań.

Pomyślcie, gdy czytacie książkę, gazetę, cokolwiek, to w Waszej głowie pojawia się pewien tajemniczy głos, jakby lektor, który odczytuje treść. Naukowcy postanowili zdekodować „to coś” odpowiedzialne za „narracje”. W końcu, osoby głuche od urodzenia nigdy nie słyszały żadnego dźwięku, a i tak ich umysł identycznie przetwarza dane. To zainspirowało twórców myślowego dekodera. Głównym celem jest pomoc osobom niepełnosprawnym, które mają zaburzenia w komunikacji z otoczeniem. Wiadomo, taka technologia znalazłaby również zastosowanie w wojsku, do globalnego szpiegowania. Zanim do tego dojdzie, minie wiele lat, bo projekt jest dopiero w fazie testów. Mimo to należy brać całkiem poważnie możliwość czytania w myślach, zważywszy na tempo rozwoju tej technologii.

A niech to sobie będzie, ale mnie proszę w to nie mieszać!

Czytanie w myślach

Nie miałbym nic przeciwko pomocy osobom niepełnosprawnym, ale udostępnienie do ogólnego użytku takiego narzędzia zmieniłoby pewnie bieg historii, pokazując o czym myśli, lub myślał konkretny człowiek i jakie miał zamiary. Innych mogą badać takim sprzętem, ale ja podziękuję za taka frajdę. Nie mam zamiaru dzielić się z nikim swoją ostatnią częścią prywatności. Już na świecie wystarczy szpiegostwa. Czytanie w myślach, to ostatnia rzecz, którą potrzebuje współczesny świat.