m2noteInne Recenzje 

Wyższa półka w średniej cenie – Test Meizu M2 Note [Mobileo]

Meizu zyskuje coraz więcej w Europie. Czy model M2 Note jest w stanie zagrozić średniakom?

Recenzja Meizu M2 Note

Wstęp

M2 Note

Meizu jest dosyć rozpoznawalną firmą, jeżeli bierzemy pod wagę chińskie marki smartfonów. Ich urządzenia łączą niską cenę z bardzo dobrymi podzespołami i wykonaniem. Mój egzemplarz przyszedł ze sklepu gearbest.com, gdzie można zaoszczędzić 200zł w porównaniu z polskimi cenami. Czemu to piszę? Otóż za bardzo przyzwoite pieniądze, możemy kupić smartfon, który bije na głowę urządzenia bardziej znanych firm. Jakie wady i zalety prezentuje Meizu M2 Note?

Wykonanie

Do zalet na pewno zaliczyłbym wygląd. Telefon jest smukły, 8.7 mm nie jest parametrem wywołującym podziw, ale trzymając urządzenie w dłoni, nie czujemy jego wielkości. Wpływa na to również optymalna waga 149 gramów. Jak na phabletowe rozmiary, parametry fizyczne są świetne, a komfort obsługi słuchawki jedną ręką miło zadziwia. Oczywiście, każdy z nas lubi mieć w dłoni coś ładnego, M2 Note powinien trafić w gusta większości osób. Bardzo prosty design, minimalistka łącząca nowoczesne wzornictwo z Apple’owskimi schematami piękna i w rezultacie otrzymujemy całkiem zgrabne urządzenie.

M2 Note

Front skrywa jedną tajemniczą funkcję, o której już zaraz, ale najpierw chciałbym poruszyć kwestię tylnej rewersu. Telefon pomimo plastikowego wykonania nie oferuje nam możliwości dostania się pod tylną klapkę i własnoręcznej wymiany baterii. Otrzymujemy za to dosyć jednolitą i spójną konstrukcję, która nie trzeszczy i nie wydaje żadnych dźwięków. Co do samego materiału, nie powierzyłbym mu nawet teściowej, bo zaufania do trwałości syntetyku nie mam choćby za grosz. Powierzchnia pół matowa, wykonana z połyskującego plastiku (tak wiem, jedno zaprzecza drugiemu, ale tak to właśnie się prezentuje) będzie miała tendencje do rysowania i wycierania się. Moim zdaniem, niezbędne będzie etui ochronne.

Porty i złącza

This slideshow requires JavaScript.

Na prawej krawędzi znajdziemy jedynie tackę na dwie karty Nano SIM lub Kartę SD i jedną Nano SIM. Wszystko zależy od tego, co bardziej nam odpowiada. Przed tym slotem, to akurat musimy się bronić, bo ewidentnie wystaje poza obudowę i często haczy się o garderobę, szczególnie gdy nasza kieszeń jest wyścielona od środka delikatnym materiałem.

Po przeciwnej stronie czytaj lewej, odnajdziemy przyciski regulacji głośności i włącznik. Jest to chyba ukłon ku osobom leworęcznym, bo obsługując smartfon właśnie tą dłonią, mamy łatwiejszy dostęp do klawiszy. Sytuacja się komplikuje, gdy jesteśmy praworęczni i nie jesteśmy wygimnastykowani jak Leszek Blanik. Wtedy zaczyna się rozpaczliwa walka z przyciskami, bo komfort obsługi jest bardzo słaby, mimo że same regulatory są dobrze wykonane z adekwatnym skokiem. Osobiście nie przyzwyczaiłem się w dalszym ciągu do tego rozwiązania i podejrzewam, że to szybko nie nastąpi.

U góry odnajdziemy złącze słuchawkowe Jack 3.5 mm oraz mikrofon multimedialny, a na dole MicroUSB wraz z drugim mikrofonem i głośnikiem. Tył to standardowo oko aparatu o rozdzielczości 13MPX wraz z podwójną diodą doświetlającą. Jak widzicie, nic nadzwyczajnego tutaj nie znajdziemy, front jest zgoła inny.

Wyświetlacz

M2 Note

Pierwsze skrzypce odgrywa 5.5 calowy ekran o rozdzielczości FullHD. Znaleźć w tej półce cenowej smartfona z takim wyświetlaczem, to coś kosmicznie trudnego. Gęstość 401PPI to natężenie bardzo wysokie. Dzięki temu nie dostrzeżemy żadnych poszarpanych czcionek, obraz jest piękny i czytelny. Ekran zajmuje 72.8% frontu smartfona, wynik bardzo dobry. Czym mniej niezagospodarowanej przestrzeni, tym urządzenia wygląda dużo bardziej nowocześnie. Meizu M2 Note spełnia te standardy.

Jasność

Szablonowo nie jest już w przypadku jasności ekranu. Zabrzmiało groźnie, prawda? Tymczasem nie trzeba obawiać się o pracę w terenie. Jasność jest genialna, mimo że zupełnie nie wskazuje na to specyfikacja, w której znajdziemy parametr 450cd/m2. Wychodząc na dwór z tą bestią, nigdy nie zaznałem problemów z czytelnością.

Kąty widzenia

Obracając smartfon wokół własne osi przetestujemy kąty widzenia. Patrząc na matrycę z wielu różnych płaszczyzn, nasuwa mi się dosyć prosty i oczywisty wniosek. Telefon nie ma problemów z utrzymaniem jakości obrazu. Pojawia się co prawda efekt lekkiego spadku kontrastu i barwy nie są tak żywiołowe co świeżo złowione okonie, ale mimo to, nie mogę mieć większych zastrzeżeń.

Każdy chciałby mieć w swoim smartfonie szkło Gorilla Glass, które będzie chronić ekran przed różnymi wypadkami. Meizu M2 Note może pochwalić się trzecią generacją pancernej szybki, obok czego, nie można przejść obojętnie.

M2 Note

Na koniec, niczym wisienkę na torcie, technologia ekranu. IGZO, spotkaliście się kiedyś z tą nazwą? Jeżeli nie, to tłumacze, o co chodzi. Jest to typ wysoko oszczędnościowego ekranu, który łączy świetne odwzorowanie barw z niskim zapotrzebowaniem na energię. Jak się możecie domyślić, osiągi na jednym ładowaniu są bardzo dobre.linia

Bateria

M2 Note

Nie świadczy o tym pojemność baterii. 3100 mAh to wynik przyzwoity, ale można bez problemów znaleźć smartfony o lepszym współczynniku. Jak to przekłada się na codzienną pracę? Otóż w moich testach, przy włączonym cały dzień przesyle danych, M2 Note oferował mi pracę na jednym ładowaniu przez cały dzień, noc, a rano pozostaje do mojej dyspozycji około 35%. Jak dla mnie, jest to wynik bardzo dobry, pozwalający na komfortowe korzystanie ze wszystkich zasobów tego smartfona. Szkoda mi tylko braku dostępu do baterii mimo plastikowej obudowy. To zdecydowanie do poprawy.

Wydajność

Do poprawy również wydajność i procesor. Meizu zdecydowało się na ośmiordzeniowy MediaTek T6753 i taktowaniu 1.3GHz o architekturze Cortex A53. Do tego procesor graficzny Mali T720MP3 i 2GB pamięci RAM, 8GB przestrzeni na pliki. Osiągi nie są wcale tak rewelacyjne, bo w testach syntetycznych telefon plasuje się w środku stawki. Fakt faktem, majątku za niego nie dajemy, więc gdzieś producent musiał przyoszczędzić, ale płynność pracy urządzenia nie jest aż tak dobra co w poprzedniej generacji. Telefon lubi od czasu do czasu zwolnić, delikatnie się przyciąć lub dłużej pomyśleć. Patent znalazłem na to – inny launcher i codzienne restartowanie urządzenia, aby zbędne aplikacje uruchomione w tle, zostały wyłączone.

System

Jak nie trudno zauważyć, telefon bardzo mocno nawiązuje do iPhone’a. Oprócz samej linii, podobieństwa widać także w interfejsie. System Android 5.0 przykrywa modyfikacja FlymeOS, która w każdym możliwym punkcie jest inspirowana iOS’em. Pierwsza rzecz to ustawienia z lewą stroną nawigacyjną. Wygląda to ładnie, jest praktyczne, ale tłumaczenie na język polski daleko odbiega od jakichkolwiek standardów. Zakładka poświęcona wyświetlaczowi jest zatytułowana „SMS”. Nie wiem, czy regulacją podświetlenia ekranu mamy możliwość manewrowania ustawieniami SMS, bo jeżeli tak, to zaczynam się bać tego smartfona. W interfejsie jest dużo różnych półprzezroczystości, wygląda to bardzo elegancko i osobiści przypadło mi to do gustu.

Bardzo interesującym zboczeniem, bo tak to trzeba nazywać, jest umieszczenie w przycisku home… klawisza wstecz. Jeżeli chcemy wrócić do poprzedniego okna, należy dotknąć wewnętrznej części pierścienia. Powrót do ekranu głównego wiąże się z naciśnięciem klawisza. Początkowo wydaje się to trudne do ogarnięcia, ale z czasem bardzo przypodobało mi się to rozwiązanie.

Muzyka

Myśląc o muzyce, wspominam za każdym razem jakość Meizu MX4 na słuchawkach. M2 Note pod tym względu nie dorównuje temu smartfonowi, ale za żadne skarby, nikt nie zmusi mnie do przyznania złej oceny za dźwięk. Widać, że dla Chińczyków kwestie audio są bardzo ważne, co słychać… i czuć. Czuć, gdy wyjmiemy z pudełka zestaw słuchawkowy zapakowany jak Apple Earpods. Wydawać by się mogło, zwykłe podróbki, tymczasem jest to zestaw sygnowany numerem EP – 21, który możemy kupić na wolnym rynku za 25$, a grają… rewelacyjnie.

Aparat

Jesteś prywatnym detektywem i zależy Ci na dobrych i szybkich zdjęciach? Meizu M2 Note nie jest dla Ciebie. Pierwszy powód to zwyczajnie słaba jakość fotografii. Telefon ma dziwną tendencję do mydlenia zdjęć, które teoretycznie są ostre, ale jednak szczegóły zlewają się ze sobą i otrzymujemy efekt niewyraźnych elementów. Do tego czas naświetlania fotek często trwa dłużej niż sygnalizacja robienia zdjęcia. Innymi słowy, jeżeli mamy już zrobione zdjęcie, czym telefon nas informuje możliwością wykonania kolejnego zdjęcia, to nadal trwa zapisywanie poprzedniego i delikatny ruch dłonią powoduje rozmazanie kadru.

A co z filmami? Dla fanatyków starej kinematografii Meizu M2 Note może być spełnieniem marzeń. Nałożyć na film odpowiedni filtr, a otrzymamy prawdziwy przedpotopowy klip. Mogliście obejrzeć przykładowe wideo z tego smartfona kilka tygodni temu, gdy opublikowałem film informacyjny. Szczegółowość, barwy i wszystkie inne filmowe parametry zwyczajnie kuleją. Do nagrywania w FullHD ten telefon w żadnym możliwym aspekcie się nie nadaje.

Internet

Do zadań internetowych mamy tylko jedną przeglądarkę i nie jest to Google Chrome. Sceptycznie do niej podchodziłem, ale po dłuższym czasie testowania nie mogę jej odmówić funkcjonalności. Treści są dosyć szybko wczytywane, problemów z LTE nie ma i chyba nie zaskoczę nikogo, jeżeli powiem, że nawiązuje do Apple’owskiego Safari. W kategorii podróbka roku M2 Note miażdży całą swoją pseudo iPhone’ową konkurencję.

Cena

Jedna z większych zalet testowanego modelu. Ze sklepu gearbest.com może pozyskać smartfon za 160$, co jest ceną rewelacyjną, szczególnie odnosząc ją do możliwości urządzenia. Za około 600zł otrzymujemy dobre multimedia, genialny ekran, ciekawy system i w rezultacie, zachęcam do ryzykowania z chińskimi smartfonami. Link do oferty znajdziecie tutaj.linia

Podsumowanie

Mimo że Meizu M2 Note czerpie więcej z Apple niż polscy politycy kasy z budżetu państwa na swoje przyjemności, to mam obowiązek przyznać wysokie noty temu smartfonowi. Nie obył się od drobnych potknięć, ale w swojej cenie jest rewelacyjny.

Podobne

  • Bodzio

    Posiada NFC albo HotKnota ?