Windows może być premium – Test Nokia Lumia 830

Bartek Kułakowski | 27 marca 2015

Recenzja Nokia Lumia 830


 

Wstęp

Lumia 830

Telefony z systemem Microsoftu są bardzo podobne, niezależnie od ceny, za którą kupujemy urządzenie. Na dobrą sprawę, smartfony różnią się od siebie jedynie wykonaniem, ekranem i podzespołami, które na dobrą sprawę, dużego wpływu na funkcjonowanie słuchawki nie mają – Windows Phone jest tak cudownym systemem, że do płynnej i bezkompromisowej pracy nie potrzebuje zbyt wiele, i to się ceni.

Piękny, ale…. nieco dziwny

Lumia 830

Nokia Lumia 830 jest telefonem bardzo eleganckim, to pewne i niepodważalne. Patrząc na front urządzenia, można stwierdzić, że srebrne, metalowe ramki komponują się co najmniej dobrze z czarnym, idealnie wyciemnionym ekranem. Niestety lekkiego zmieszania można dostać po odwróceniu smartfona na drugą stronę. Moja reakcja? Co tu się [wstaw słowo na „k”] dzieje?!
Rozumiem, myk designerski, wszystko w porządku, lecz odbiera się wrażenie, jakby do Jaguara doczepiono drzwi od syrenki – to się zwyczajnie nie trzyma kupy….

Wykonanie prawie dobrze

Lumia 830

….w przenośni i w rzeczywistości. Tylna klapka, która jest mocowana do korpusu na zatrzaski, zwyczajnie odłazi od metalowej ramki, tworząc przy tym lukę w obudowie co najmniej na 1-2mm.

Po Nokii spodziewałem się czegoś zgoła odmiennego, lepszego. W sumie, oprócz tej jednej, dosyć sporej wpadki, nie mam nic do zarzucenia Finom. Telefon jest genialnie spasowany, nic nie trzeszczy nawet przy dużych naciskach na obudowę. Metalowa ramka nie zbiera rys, zadrapań ani odkształceń, co jest dosyć ważnym aspektem przy wyborze telefonu na więcej niż rok (jak wiadomo, w takich słuchawkach jak HTC One M8 czy iPhone 6 o zadrapania metalu nie jest ciężko).

Porty, złącza, czyli chleb powszedni

Standardowa sprawa, która pewnie nikogo nieciekawi, ale co tam. Szybko o tym powiem i przejdziemy do dużo ciekawszych spraw.

Na lewej krawędzi producent nie umieścił żadnych portów, po przeciwnej stronie odnajdziemy za to przyciski regulacji głośności, włącznik oraz spust migawki aparatu, które zostały stworzone na jedno kopyto – mają ten sam kształt, uwypuklenie, a nawet skok. Na całe szczęście, do tych parametrów nie mogę się przyczepić, bo działają należycie dobrze.
Góra została zagospodarowana na złącze Jack 3.5mm i port Micro USB. Dół to znowu pusta przestrzeń.
Z tyłu znajdziemy głośnik multimedialny, logo Nokii oraz aparat o rozdzielczości 10 MPX.

Pod zaciemnionym szkle widnieją przyciski systemowe, na całe szczęście nie są one umieszczone w interfejsie, bo w Windowsie nie do końca podchodzi mi ten pomysł. Nad ekranem umieszczono subtelny głośnik rozmów, czujniki światła i zbliżeniowy oraz kamerkę do wideorozmów o rozdzielczości 0.9 MPX.

Delikatny ekran

Lumia 830

Tytuł tego akapitu nie odnosi się do trwałości szkła Gorilla Glass, które pokrywa wyświetlacz, a technologii ekranu LCD IPS, która dostarcza dosyć wypłowiałych barw. Testując uprzednio Lumię 730 z Super Amoledem na pokładzie, wrażenia wywołane Lumią 830 były nieco stłumione i nie do końca byłem zadowolony z tego, co otrzymuje w teoretycznie lepszym smartfonie. Fakt, tragedii nie ma, ale w Windowsie bardzo mocno widać jakiekolwiek problemy z barwami i ich intensywnością. Po jakimś czasie oko się przyzwyczaja do takiego stanu rzeczy, ale początki, przynajmniej w moim przypadku, były dosyć trudne. Jednostka o przekątnej 5” idealnie wpasowuje się w dłoń, przez co nie mamy wrażenia, że telefon jest przesadnie duży. Rozdzielczość HD jest rozsądnym wyborem gwarantującym dobrą czytelność obrazu i należyty pobór energii w stosunku do pojemności akumulatora, o którym za chwilę.

Kąty widzenia

Jestem bardzo rozczarowany kątami widzenia, które absolutnie nie przystają do tej półki cenowej. Podczas przechylania urządzenia można dostrzec już pod niewielkim kątem spore prześwity – nie wygląda to ładnie.

Jasność

Lumia 830

Ten aspekt jest jak najbardziej w porządku. Jasność 471 cd/m2 jest wystarczający do bezproblemowej obsługi urządzenia w słoneczne dni. Oczywiście, mogą powstać warunki, w których Lumia niestety polegnie, ale nie sądzę, aby coś takiego często następowało. Podczas testów byłem zadowolony z intensywności podświetlenia.

Podzespoły nie świadczą o sile Windowsa

Patrząc na podzespoły, można by powiedzieć, że Lumia 830 rozczarowuje. Nic z tych rzeczy. Co prawda Qualcomm Snapdragon 400 o taktowaniu 1.2 GHz wraz z procesorem graficznym Adreno 305 w świecie Androida w cenie Lumii byłby powodem do śmiechu i obiektu żartów, lecz zupełnie inne środowisko systemowe cechuje się odmiennymi potrzebami. 1 GB Ram i 16 GB pamięci wewnętrznej dopełnia specyfikacje, która jest wystarczająca do szybkiej, płynnej pracy. Do funkcjonowania urządzenia oraz jego wydajności nie mam zastrzeżeń. Jeżeli lubicie duże liczby i lans na „gigaherze” to zdecydowanie lepszą zabawą będzie wybór czegoś z zielonym robocikiem. Lumia 830 to telefon dla osób ceniących sobie prostotę i stabilność.

Bateria

Lumia 830

Obiecałem poruszyć tę kwestię i właśnie to czynię. Akumulator o pojemności 2200 mAh to tak jak w Lumii 735 jest powodem do sporych obaw – bardzo to dobrze rozumiem, bo gdybym nie testował tego urządzenia, patrząc na specyfikacje, również bym się przeraził. Na całe szczęście w praktyce Lumia 830 sprawuje się nienagannie – nagrodę „Złotej Baterii” ode mnie nie dostanie, bo dwa dni na jednym ładowaniu to jednak nieco za mało jak na wyróżnienie w tym (prestiżowym) konkursie.

Windows Phone 8.1 + Lumia Denim

Lumia 830

Tak jak w teście zaprezentowałem stanowisko, w którym doceniam ewolucję systemu Microsoftu, tak w tym pozostaje mi tylko to potwierdzić. Nie mówię tego z powodu, bo inaczej zwyczajnie mi nie wypada, ale jest to fakt nie do zaprzeczenia. Kilka nowości związanych z Lumia Denim zasługuję na pochwałę (szczegóły znajdziecie tu), nie chcę tego drugi raz powtarzać w krótkim odstępie czasu, dlatego zainteresowanych odsyłam do powyższego linku.

Świetny aparat!

Lumia 830

 

Nokie od zawsze cechowały się bardzo dobrymi matrycami fotograficznymi. Przez wielu uważane są za najlepsze smartfony do zadań fotograficznych. Obiektyw Carla Zeissa w Lumii 830 utwierdza mnie w przekonaniu, że przy poszukiwaniu smartfona do zdjęć, bardzo poważnie trzeba brać pod uwagę kandydaturę Microsoftu. Fotki wykonane tym telefonem wychodzą rewelacyjnie. Szybkość migawki jest nadspodziewanie dobra, lampa błyskowa potrafi doświetlić pogrążony w pełnym mroku duży pokój – wynik ponadprzeciętny. Zachowanie barw, kolorystyka, szczegółowość, kontrast to półka premium. Fotki jak najbardziej na plus (oczywiście przed zwrotem sprzętu zapomniałem zgrać swoje testowe zdjęcia, dlatego te pochodzą ze strony http://www.coolsmartphone.com)

Wideo możemy nagrywać w rozdzielczości FullHD. Na pochwałę zasługuje stabilizacja obrazu, świetny rejestrator dźwięku, jakim jest mikrofon multimedialny oraz płynność filmów. Wrażenia jak najbardziej pozytywne.

Oszukany głośnik

Co ciekawe, pomimo że z tyłu otwór na głośnik rozciąga się po prawie całej szerokości tylnej klapki, to w rzeczywistości jest on niewielką kratką. Małe kłamstewko Nokii – nie ładnie.

Sama jakość dźwięku jest bardzo przyzwoita. Owszem, na maksymalnej głośności tony wysokie mocno szumią, bas jest raczej mizerny, dlatego decydując się na doznania audio, muzykę puszczałem raczej w granicach 70% głośności, przy których jakościowo jest ona najlepsza.
Aplikacja do obsługi tego multimedium nie zachwyca mnie. Windowsowy player jest taki sobie pod względem funkcjonalności, jak i wyglądu, dlatego nie pałam do niego wielką sympatią.

Internet

Lumia 830

Internet Explorer cechuje się identycznymi plusami i minusami, co wymienione w teście Lumii 735. Explorer nie jest najszybszą przeglądarką to raz, po drugie niewiele funkcji, brak możliwości manualnego wywoływania pełnych stron to podstawowe wady tego oprogramowania. Do szybkiego, płynnego serfowania w sieci sugeruje pobrać inną apkę.

Cena

Jest to mój odwieczny dylemat podczas tworzenia tego paragrafu przy testach smartfona z Windowsem. Z jednej strony, wielu różnic w porównaniu do dużo tańszych modeli z tym systemem na pokładzie zwyczajnie nie ma, z drugiej lecz, wykonanie, ekran, procesor, to jednak ważne punkty. Czy warto jednak dopłacać? Ciężko powiedzieć. Obecne ceny możecie sprawdzić, klikając w link poniżej.
KLIKNIJ TU

Podziękowania

Lumia 830

Z tego miejsca chciałbym podziękować Komputronikowi za użyczenie sprzętu do testów. Jeżeli jesteście zainteresowani kupnem tego modelu, możecie zajrzeć na stronę sklepu, klikając TU.

Podsumowanie

Nokia Lumia 830 jest modelem udany. Pod dosyć wąskie grono odbiorców przystosowane, przez co hitem sprzedażowym nie będzie. Nie można jednak Lumii odbierać swoich pochwał, jest to nadal bardzo dobry, solidny smartfon. Moją rekomendacje otrzymuje, lecz nad sensem inwestowania w taki model mocno bym się zastanowił, dlatego przy tym modelu mogę postawić mały znak zapytania.