Nokia MD-12 Bluetooth Speaker – Mała, ładna maszyna grająca.

Bartek Kułakowski | 9 października 2014

Nokia MD-12 Bluetooth Speaker

Nokia MD-12

Wstęp

Dzisiejszy wpis będzie nietypowy. Niby przedstawię Wam nowy sprzęt, ale nie będzie to żadna recenzja. Ten artykuł będzie miał charakter lifestylowy, ale na wszelki wypadek umieszczę go również w kategorii testów. Urządzenie, które dzisiaj Wam pokażę, dostałem w ramach upominku i chciałbym się z Wami podzielić tym, co o nim sądzę. Na początku nadmienię, że nie znajdziecie tutaj żadnych danych technicznych – tylko praktyczna opinia na temat tego produktu.

Głośnik w moim ulubiony kolorze – plus na samym starcie.

Nokia MD-12 Nokia MD-12

Nokia MD-12 to głośnik Bluetooth, który zmieści się do każdej kieszeni. Urządzenie jest bardzo poręczne i mogę powiedzieć, że wręcz idealne do podróży. Pierwszą zaletą, jaką wychwyciłem w tym małym krzykaczu, był kolor – limonkowa barwa jest świetnym pomysłem (szczególnie dla mnie). Dzięki takiemu zagraniu, stawiając MD-12 na stole w jakimś biurze, czy hotelu, na pewno żadna osoba nie przejdzie koło niego obojętnie.

Hipsterki design to podstawa.

Bryły urządzenia raczej nie zaliczam do szaleństw Finów. Obudowa, która zasadniczo przypomina mi kapelusz grzyba (takiego w lesie, nie na ścianie) jest standardem w segmencie przenośnych głośników. Tutaj mógłbym doszukiwać się jakiś wad, ale po co? To urządzenie ma za zadanie przede wszystkim odtwarzać muzykę.

Wszechobecny plastik i …..

Na pierwszy rzut oka, MD-12 nie sprawia dobrego wrażenia. Plastikowa obudowa w dotyku wydaje się bardzo tandetna i nietrwała. To na szczęście tylko pierwsze odczucie, bo w rzeczywistości wcale tak źle nie jest. Co więcej, podział głośnika na 3 segmenty uważam za ciekawy pomysł. Patrząc na zdjęcia, zastanawiacie się, gdzie u licha doszukałem się trójpodziału!? Otóż tego nie da się dostrzec, jeżeli nie weźmie się produktu Nokii w dłoń. Pierwszy poziom stanowi metalowa warstwa siatki chroniącej membranę. Jest ona pomalowana w tym samym odcieniu co obudowa, co może imitować jednobryłowy plastik – nic bardziej mylnego.

Drugi poziom stanowi oczywiście korpus, czyli to wszystko, co widzicie na boku głośnika. Trzeci, ostatni segment został przewidziany dla gumowej, antypoślizgowej podkładki, zapobiegającej przemieszczaniu się speaker’a. Niestety brudzi się ona w tempie małych dzieci, którym wystarczy dać czekoladowy tort. Domyć gumowy spód jest bardzo ciężko, więc trzeba przywyknąć do myśli, że po kilku dniach, urządzenie nie będzie już wyglądać tak pięknie.

Najtrudniej połączyć się z … Nokiami.

 

Nokia MD-12

MD-12 można połączyć z dowolnym smartfonem, tabletem, czy też innym urządzeniem wyposażonym w komunikacje Bluetooth. Aby proces łączenia przebiegał szybko, sprawnie i przyjemnie, Finowie umieścili na boku głośnika moduł NFC. Nie miałem nigdy problemów z łączeniem sprzętu z tym produktem, z wyłączeniem urządzeń Nokii. Nie wiem, czy to Windows Phone nie życzy sobie takich związków pomiędzy akcesoriami, czy zwyczajnie jest systemem złośliwym. Często z Lumiami testowany dzisiaj model nie chciał się powiązać. Brzmi to kuriozalnie i rzeczywiście tak jest. Speaker Nokii, nie do Nokii.

Dźwięk, jak na takie małe pudełeczko jest całkiem dobry.

Nokia MD-12Jeżeli spodziewacie się po tym produkcie muzyki jakości porównywalnej do wież stereo, czy chociaż kina domowego, to niestety się rozczarujecie. Nokii MD-12 bliżej do iPhona niż do dyskotekowego sprzętu grającego.

Ciekawostek związanych z tym speaker’em jest sporo. Pierwsza z nich to zastosowanie „układu wytwarzającego bas”. Oznacza to tyle, że sam głośnik nie jest źródłem basów. Dopiero powierzchnia, na której go umieścimy, pod wpływem drgań będzie dostarczała naszym uszom pokaźnych niskich tonów. Przeprowadziłem testy związane z tą funkcją, np. umieszczając MD-12 w garnku lub na dużej płaskiej powierzchni. Gdy głośnik przykładowo wisi w powietrzu, basów wręcz nie ma.

Ogólna jakość muzyki jest bardzo zadowalająca. Z wysokimi tonami produkt radzi sobie przyzwoicie, a co ważne, na maksymalnej głośności nie są słyszalne przesterowania, ani większe szumy.

Cena nie jest najniższa.

Konkurencja na rynku przenośnych, mobilnych głośników bluetooth jest ogromna. Jeżeli nie zaoferujesz dobrego stosunku jakości do ceny, zginiesz zwyczajnie w tłumie. Nokia w tym aspekcie wpisała się niestety do dużego grona firm, których produkty zwyczajnie nigdy nie osiągną spektakularnego sukcesu. A wszystko przez chęć zarobienia zbyt dużych pieniędzy. Gdyby testowany dzisiaj model był tańszy o 50 zł, mógłbym powiedzieć, że warto nim się poważnie zainteresować. Tak niestety nie jest, dlatego, jeżeli uda Wam się wyhaczyć ten sprzęt za dobrą cenę to śmiało kupujcie, w innym wypadku poczekajcie, aż stanieje.

Obecne oferty sklepów internetowych możecie sprawdzić klikając w link poniżej.

LINK

Cena nie zmienia jednak faktu, że sam produkt jest naprawdę dobry.