Potężny smartfon za uczciwe pieniądze – Recenzja Elephone P8000

Bartek Kułakowski | 29 października 2015

Recenzja Elephone P8000

Wstęp

P8000

Jeżeli numer w nazwie smartfona mówi o tym, jak mocne jest to urządzenie, to dzisiejszy bohater małym palcem pokona Galaxy S6. Niestety żyjemy w czasach, gdzie liczby starają się nas na siłę oszukać, a podświadomość w marketingu jest bardzo mocno wykorzystywana. Z tego względu Elephone prawdopodobnie wybrało dla swojego smartfona taką, a nie inną nazwę.

Ergonomia

P8000

Pierwsze wrażenia z tym telefonem po wyjęciu z pudełka to, czemu do cholery jest on tak ciężki?! Ręka przez chwilę nie może wyjść z podziwu, bo musi dźwigać 203g żywej wagi. Telefon jest potężny, masywny, ciężki i siłą rzeczy również nie cienki. Grubość wynosi 9.2 mm, rezultat nie mały. Wniosek po obejrzeniu parametrów fizyczny jest prosty – nie jest to telefon dla pań ani osób, które nie są przygotowane na urządzenie, które zwyczajnie czuć.

Design

Bo dosyć mocnym wejściu, czas trochę ochłonąć i pokazać superlatywy obudowy. Telefon dostępny jest w trzech wariantach kolorystycznych – srebrnym, białym i szampańskim. Mnie trafiła się najbardziej ekskluzywna opcja. Cieszy mnie to niezmiernie, bo moim zdaniem jest to urządzenie zwyczajnie piękne. Front jest nietypowy – posiada pod ekranem dwa małe punkciki dotykowe, które są przyciskami wstecz i menu, a między nimi okrąg podświetlany na niebiesko. Ekstrawagancja w każdym calu!

P8000

Przycisk służy również jako dioda powiadamiająca, która w ciemności bije po oczach. Mimo że niebieski kolor gryzie się jak mało co ze złotą obudową, to dla mnie pomysł bardzo udany.

Wykonanie

Równie genialne są plecki wykonane z karbonowego włókna. Tekstura jest niezwykle przyjemna dla dłoni i telefon pomimo swoich gabarytów nie ślizga się. Wypustki powodują tarcie, a uchwyt jest zaskakująco pewny. Dodatkowo ten piękny, lśniący wzór…, przypomina mi to zęby jakiegoś potwora, ale szlaczek odbieram w bardzo pozytywny sposób. Jedno jest pewne, trzymając takie cudo przy uchu, szczególnie w wersji złotej, przykuwamy do siebie uwagę na ulicy. Jak stoi kwestia odporności? Zaryzykowałem i spróbowałem porysować klapkę szpilką i nic, żadnych śladów. Za wytrzymałość 5 z plusem.

Obudowa i skaner linii papilarnych

This slideshow requires JavaScript.

Na prawej krawędzi umieszczono dobrze wykonane przyciski regulacji głośności i włącznik, u góry złącze słuchawkowe Jack 3.5 mm a na dole mikrofon do rozmów i złącze Micro USB.
Znacznie ciekawiej jest z tyłu. Znajdziemy tu bowiem aparat o rozdzielczości 13 MPX wraz z diodą doświetlającą oraz czytnik linii papilarnych.

P8000

Elephone idzie zgodnie z trendami i umieściło w swoim modelu takie zabezpieczenie. Skanować odcisk możemy pod dowolnym kątem, co idzie na duży plus, ale na tym superlatywy się kończą. Chcąc odblokować telefon, za każdym razem trzeba chociaż raz powtórzyć skan odcisku, czasami zdarzy się cud i telefon od razu zaakceptuje nasz palec. Do tego rozwiązania trzeba mieć sporo cierpliwości.
Słaby punkt telefonu, który trzeba traktować raczej jako ciekawostkę. Jak jest z ekranem?

Wyświetlacz

P8000

Przekątna 5.5 cala i rozdzielczość FullHD jak na średnią półkę cenową to sympatyczny wynik. Daje to oczywiście zagęszczenie 401PPI i ostrość na bardzo wysokim poziomie. Nie widać przy codziennym użytkowaniu pikseli, czcionki są bez skazy i pod tym względem panel wygląda jak z topowych modeli.
Jeżeli ten model ma być zagrożeniem dla flagowych słuchawek, to barwy muszą być równie mocnym punktem wyświetlacza. Producent postawił w tym przypadku na dobrze znaną technologię LCD IPS. Kolory oddane przez tę matrycę są w porządku. Intensywnością nie porażają, ale są naturalne, to ważne. W moim odczuciu są nieco za zimne, niczym panie w urządzeniach, ale to akurat możemy zmienić w ustawieniach. Odpowiada za to funkcja MiraVision. Bogate możliwości korekcji wyświetlanego obrazu mogliśmy już znaleźć w UleFone Paris, co cenię sobie bardzo mocno.

Jasność

Minus P8000 łapie w warunkach polowych. Podświetlenie jest przeciętne i w terenie, w upalny dzień może być bardzo różnie. Wychodząc z domu, doskonale czuć, że nie mamy do czynienia z ekranem Super Amoled. Czasami przyjdzie nam pokutować za grzechy z naszym gadżetem, ale to już kwestia przyzwyczajenia.

Kąty widzenia i szkło

This slideshow requires JavaScript.

Przechodząc z warunków mocnego oświetlenia do ciemnego pokoju, przeskoczymy na inny pułap wyświetlanego obrazu. Bohater dzisiejszego testu może się pochwalić bardzo dobrymi kątami widzenia! Tak, Chińczyk, który w tym zadaniu nie zawodzi to aż szok. Cuda się zdarzają, trzeba w nie wierzyć. Elephone P8000 jest nieźle przygotowany na codzienne niebezpieczeństwa. Mowa o szkle Gorilla Glass 3. Zarysować powierzchnię jest nie łatwo, gwarantuje Wam. Jeżeli ktoś nie wierzy, no dobrze, zdarzą się i tacy obywatele, to proszę bardzo, wystarczy sięgnąć do pudełka, bo w zestawie znajduje się dodatkowa folia ochronna.

Bateria

P8000

Możliwe, że niektórzy z Was zastanawiają się od początku odcinka, czemu u licha ten smartfon jest taki ciężki? Spokojnie, czas właśnie na wyjaśnienia. Winowajcą takiej nadwagi testowanego produktu jest ogromna bateria o pojemności 4165 mAh. Telefon jest w stanie dzięki temu zagwarantować nam 2 dni pracy na jednym ładowaniu przy ciągłym połączeniu z internetem. Jeżeli oszczędzamy urządzenie, to na lajcie osiągnąć można 3 dni pracy. Telefon średnio naładujemy do 100% w nieco ponad 90 min, tak przynajmniej twierdzi producent, lecz w moich testach wynik wypada w granicach 2h20 min.

Wydajność

Chińczycy wyposażyli słuchawkę w ośmiordzeniowy procesor MediaTek 6753 o taktowaniu 1.3GHz wraz z 3GB pamięci RAM. To faktycznie robi wrażenie w tej cenie. Na pliki przewidziano 16GB z możliwością rozszerzenia pamięci o kartę SD. Z ciekawszych informacji pozostaje jeszcze procesor graficzny – Mali T720. W tekstach syntetycznych P8000 wypada dobrze, podobnie co testowany ostatnio na kanale UleFone Paris. W benchamrku Antutu obejrzymy około 32k punktów. Urządzenie nie grzeje się, to bardzo ważne, temperatury pracy są w normie.

System

A jak ze stabilnością systemu? Telefon działa pod kontrolą Android 5.1 wraz z nakładką systemową. Jest to launcher Hola, który testowałem w jednym z odcinków AppFindera, w nieco okrojonej i lekko zmodyfikowanej wersji. NakładkaHola chwaliłem za super szybkość i bezkompromisową pracę. Nakładka jest na tyle lekka, że nie obciąża systemu. Taka zaleta w połączeniu z wydajnymi podzespołami gwarantuje dzisiejszemu bohaterowi niesłychaną wydajność. Podczas moich testów, telefon ani razu nie zwolnił, nie przyciął się, ikony na pulpicie nie zostały przeładowane, przy zachowaniu perfekcyjnej płynności interfejsu. Jestem zachwycony i życzyłbym sobie tak działającego smartfona nie jednej znanej firmy.

Warto po krotce przedstawić funkcję w tym modelu. Opcji personalizacyjnych jest sporo, wymienić trzeba na pewno możliwość pobrania dodatkowych motywów, dopasowanie wielkości ikon do naszych upodobań, standardową, Androidową belkę powiadomień oraz menu. W zestawie z telefonem nie otrzymujemy żadnych aplikacji, którymi warto byłoby poświęcić chwilę.

Internet

P8000

Duży plus należy nadrobić minusem. Równowaga w Chinach musi zachodzić. Zajrzymy z tego względu do kwestii internetowych. Telefon posiada moduł LTE, lecz moim zdaniem, LTE to za dużo powiedziane. Super szybkie łącze nie grzeszy, porównywalny jest do Wawrzyniaka w biegu na 100 metrów – rozpędza się długo, żeby osiągnąć bardzo przeciętną prędkość. Będąc w zasięgu LTE, P8000 oferował mi jedynie 3G przy bardzo wolnym przesyle danych. Może to był chwilowy problem sieci, nie wykluczone, ale z ostatnio testowanych smartfonów, w tym miejscu tylko on miał problemy. WiFi również mega zasięgu nie ma, ale mieści się w granicach normy.

Muzyka

Elephone P8000 cierpi na ten sam problem, co testowany dwa tygodnie temu UleFone Paris. Dokładnie chodzi o aplikację muzyczną, która jest nieziemsko brzydka i stara. Patrząc na to, zwyczajnie oczy krwawią, a człowiek szuka najbliższego noża. Sama muzyka jest akurat bardzo dobra. Telefon na głośniku zewnętrznym nie kaleczy muzyki, barwa jest dosyć czysta i nie odbieramy warkotów czy innych niepowołanych efektów. Telefon oferuje głośność w okolicach 80dB z zachowaniem odpowiedniej jakości.
Na słuchawkach piosenki również wypadają sympatycznie. Świetne są efekty dźwiękowe, które znajdziemy w ustawienia. Pogłos płyty oczarował mnie i chętnie podczas testów sięgałem po niego.

Aparat

Aparat nie jest najsilniejszym punktem tego urządzenia. Cyfrówka wykonuje dobre zdjęcia, bez szaleństwa. Największą bolączką jest autofocus, który działa porażająco topornie. Nie może ścigać się z innymi telefonami, często nie trafia w odpowiednie punkty i potrafi napsuć krwi. Obraz otrzymywany przy ustawieniu dobrego focusa cechuje się niezłym oddaniem kolorów i akceptowalną szczegółowością.

Tryb HDR działa świetnie, różnica jest widoczna gołym okiem. Głębia ostrości jest raczej skromna, super artystycznych zdjęć nie wykonamy, co było do przewidzenia.

Selfie

Selfie pewnie również was interesują. Portretówki możemy trzaskać za pomocą przedniej kamerki o rozdzielczości 5MPX. Przy dobrym oświetleniu telefon godziwie sobie radzi, szumów praktycznie nie widać, ale gdy będzie choć odrobina deficytu światła, to piksele wyskakują jak strażniczki lasu na wiosnę. W aplikacji aparatu znajdziemy tryb upiększania twarzy działający dosyć agresywnie, ale i skutecznie.

Filmy

Nagrywanie filmów w FullHD musi odbywać się na stojąco, bo w ruchu smartfon nie radzi sobie ze stabilizacją obrazu. Wideo jest ostre, płynne i bogate w szczegóły, tylko broń Boże nie można się szybko poruszać, bo tracimy ten efekt.

Cena

Następna duża zaleta testowanego egzemplarza. Stosunek jakości do ceny przerósł moje wyobrażenia. Elephone P8000 możecie kupić w sklepie gearbest.com za bardzo uczciwe pieniądze. Link do oferty znajdziecie tutaj.

Podsumowanie

Elephone P8000 jest telefonem solidnym, pięknym z niezłymi multimediami. Co istotne, jest szybki i bezkompromisowy. Nie zapomnijcie o kilku wadach – LTE i nie najlepszym aparacie. Moim zdaniem, urządzenie jest warte swojej ceny. Poszukiwanie egzotycznego smartfona z genialną baterią, dobrymi multimediami i świetnym stosunkiem jakości do ceny uważam za zakończone.

P8000