desire820HTC Recenzje 

Duży i muzyczny smarton dla wymagających – TEST HTC Desire 820 [Mobileo #113]

HTC Desire 820, czyli coś dla osób z dużymi dłońmi


Recenzja HTC Desire 820

Desire 820 jest smartfonem bardzo podobnym do swojego poprzednika. Projektanci Tajwańczyków specjalnie dużo roboty nie mają, bo zostały odświeżone jedynie drobne elementy. Nie oznacza to wcale, że pomysł na minimalne metamorfozy jest zły, wręcz przeciwnie – po co zmieniać coś, co jest bardzo dobre?

Wygląd – ładny z nutką elegancji

Desire 820

Na niewątpliwą pochwałę zasługują delikatne akcenty kolorystyczne na bokach urządzenia. Telefon dzięki temu wygląda nowocześnie i bardzo żywiołowo, mimo że trafiła mi się do testów wersja biało szara, która energią specjalnie nie emanuje. Kolorystycznym dopełnieniem jest obramówka ogromnego oka aparatu z tyłu obudowy (swoją drogą, wygląda to świetnie i śmiesznie, takie krejzole z tego HTC)

Szaleństwo można wyczuć w wykonaniu 820. Świecący plastik jest odmianą, która do złudzenia przypomina mi ten z iphone 5C (nie zauważyliście, że teraz każdy widzi w smartfonach coś z iphone? Niedługo zacznie się porównywanie nokii 3310 do najnowszego jabłuszka). Ganie producentów za takie posunięcia, ale gdyby każdy plastikowy smartfon był tak wykonany, to chyba zmieniłbym zdanie na ten temat. Spasowanie elementów jest świetne – nic nie trzeszczy, nie skrzypi, jednoczęściowa obudowa powoduje, że konstrukcja jest bardzo trwała.

Plastik trochę niedopracowany

Desire 820

Względem walorów produkcyjnych zastrzeżenie mam jedynie do zaślepki zakrywającej sloty na karty. Jest tandetnie wykonana i spokojnie mogę powiedzieć, że po jakimś czasie będzie miała skłonności do łamania się. Tutaj muszę nadmienić – jeżeli macie takie samo zboczenie co ja, polegające na wiecznym pstrykaniu, otwieraniu klapek w telefonach, czy ruszaniu tego, co można przesunąć, to wiedzcie, że ten model może doprowadzić Was do szewskiej pasji. Za każdym razem, gdy trzymałem Desire 820 w dłoni, to otwierałem i zatrzaskiwałem zaślepkę. W sumie dodatkowa atrakcja.
Radością nie będą rysy na tylnej pokrywie, których pojawienie się jest tylko kwestią czasu. „Plastik is fantastik” i to jest właśnie jedna z jego domen – uwielbia nabywać dziesiątki małych przyjaciół w postaci licznych przerysowań i zadrapań.

Cienki i stosunkowo lekki

Desire 820

Zajmijmy się lepiej tym, co bardziej Was interesuje. Waszą uwagę powinny przykuć wymiary słuchawki. W przypadku phabletów waga odgrywa istotną rolę. 155 gramów to wynik przyjemny i akceptowalny. Urządzenie specjalnie w dłoni nie ciąży, a to trzeba mocno podkreślić. Jeszcze ważniejszą sprawą od wagi jest grubość – 7.74mm to parametr, który sprawia, że Desire 820 nie był traktowany przeze mnie jako duże urządzenie. Na co dzień posiadam Note 3 i biorąc w dłoń testowany dzisiaj model, miałem wrażenie, że telefon jest bardzo kompaktowy – to zdecydowanie na plus.

Porty i złącza

Wspomniana już wcześniej lewa krawędź skrywa pod zaślepka slot na karty NanoSIM oraz Micro SD. Obok nich znajduje się tajemnicza luka, w którą nic nie można włożyć (no, bywa i tak).
Przeciwna flanka to przyciski regulacji głośności oraz włącznik. Są one bardzo dobrze rozmieszczone, ze sporym, wyczuwalnym skokiem. Świetnym designerskim pomysłem było otoczenie ich delikatną linią w kolorystyce smartfona
Góra została przewidziana na złącze Jack 3.5 mm oraz mikrofon multimedialny, a dół wyposażony w port Micro USB, do którego umiejscowienia można mieć zastrzeżenia. Raz, że nie każdy uchwyt nawigacyjny będzie do niego pasował, a dwa – telefon leżąc na biurku podczas podłączenia do ładowarki, mocno jest ściągany na prawą stronę i w rezultacie może spaść przy choćby delikatnym pociągnięciu kabla.

Tył urządzenia oprócz dumnie prezentującego się logo HTC skrywa obiektyw aparatu o rozdzielczości 13Mpx wraz z diodą doświetlającą.
Przód to dwa muzyczne karabiny wycelowane w nasze uszy strzelające świetną jakością muzyki, o tym sobie jeszcze powiemy. Oprócz nich znajdziemy na górnej belce duży aparat do selfi o rozdzielczości 8Mpx. Wykonuje on całkiem niezłe fotki, ale królem w tej kategorii zdecydowanie nie jest. Przyciski systemowe zostały wciągnięte do interfejsu, co raczej nie dziwi.

Duży wyświetlacz w słabej rozdzielczości

Desire 820

Pierwsze skrzypce w tym modelu gra oczywiście ekran, i to nie byle jaki! Mowa o matrycy o przekątnej 5.5” i rozdzielczości 720x1280px. Na tak dużym wyświetlaczu szału to absolutnie nie ma prawa robić – 267PPI za takie pieniądze to raczej nie jest powód do dumy, ba! Nawet bym się z tym specjalnie nie obnosił, bo jest to lipny wynik. Sama szczegółowość nie jest tragiczna, ale gdy przyjrzymy się wyświetlaczowi, to spokojnie dostrzeżemy pojedyncze piksele, a siateczkowy ekran sympatii nie wzbudza. Specjalnie narzekać podczas testów nie narzekałem, ale FullHD nie pogardziłbym.

Tę niedogodność rekompensuje nam technologia ekranu – Super LCD 2. Dzięki niej mamy przyjemność oglądać bardzo naturalne, nasycone i żywe kolory. Co więcej, ten typ ekranu cechuje się bardzo dobrym kontrastem i niezwykle czystą bielą. Czerń nie jest tak głęboka co w Super Amoledach, ale ganić jej nie można.

Kąty widzenia

W kwestii kątów widzeniach to jest zupełna wariacja kolorystyczna. Każde przechylenie urządzenia kończy się zmianą poświaty ekranu, barwy szaleją, zmieniają się diametralnie – ciężko w ogóle nazwać takie zjawisko. Duży minus za tę wpadkę.

Jasność

Desire 820

Jasność panelu jest bardzo dobra. Co prawda, do czołowych telefonów droga daleka i wyboista, ale na co dzień nie miałem problemów z czytelnością w słoneczny dzień. Faktycznie, momentami Desire 820 łapie spore refleksy i ciężko odczytać, co tak naprawdę pisze na ekranie, ale nie zdarza się to notorycznie.

Mogę się założyć, że ucieszy Was informacja o szkle Gorilla Glass 3 na ekranie. Mój egzemplarz posiada jedną większą rysę na ekranie, która jednak motywuje do zakupu utwardzanego szkła nakładanego jak folia, które stało się w ostatnich tygodniach bardzo trendy.

Nowe podzespoły

Desire 820

Za drzemiące w tym olbrzymie moce obliczeniowe odpowiada ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 615 o taktowaniu 1.5 GHz wraz z procesorem graficznym Adreno 405. Jest to najnowsza jednostka, celująca w średnio-wyższą półkę smartfonów – zresztą bardzo wydajna Specyfikację dopełniają 2 GB pamięci RAM i 16 GB pamięci wbudowanej. Z najnowszymi grami nie powinno być problemu, jednak co mnie zaniepokoiło, to dosyć mocne nagrzewanie się jednej części telefonu. Momentami ekran przy górnej krawędzie jest aż nieprzyjemnie ciepły, nie mówiąc nic o okolicy aparatu.

Bateria

Na testy tego urządzenia nie miałem wiele czasu, więc pierwsze dni minęły mi pod znakiem intensywnego testowania. Rezultatem moich zmagań z Desire 820 było codzienne ładowanie akumulatora o pojemności 2600mAh. Pod koniec tygodnie, testowany model dostał trochę wytchnienia i oferował nieprzerywalną pracę na jednym ładowaniu przez dwa dni. Wynik całkiem przyzwoity, bo przy sporadycznym użytkowaniu, można z niego wyciągnąć jeszcze więcej.

System

Mówiąc o systemie, myślimy Android, wspominając o wersji Androida, mówimy 4.4.4. Dobra, skończmy tego Matrixa, ale stop! W trakcie nagrywania mój Desire 820 otrzymał dużą aktualizację, ale nie był to jednak Lolipop, a szkoda. Nie zabrakło w wyposażeniu nakładki HTC Sense 6.0. Jest ona bardzo ładna, dopracowana i co ważna dosyć lekka, nie obciąża znacząco systemu. Na ekranie blokady mamy trzy możliwości odblokowania ekranu – przejście do BlinkFeed, który jest miejscem zbierającym wszystkie najważniejsze aktywności, zwykłe odblokowanie ekranu lub przejście do poprzednio używanego pulpitu. Interfejs użytkownika nie zmienił się znacząco. Dodano motywy, tylko większość z nich nie jest kompatybilna z Sense 6.0 i mamy spikselowane grafiki – a o to raczej nie chodzi, więc ta nowość jest niestety bezużyteczna do momentu aktualizacji nakładki przez producenta.
Na pokładzie testowanego modelu znalazła się aplikacja Zoe, pozwalająca na tworzenie filmów z naszego życia, zarejestrowanego przez urządzenie HTC. Klipy wypadają bardzo przyjemnie i jest to ciekawy sposób na dokumentowanie swoich przeżyć. Z ciekawszych funkcji to na tyle.

No i o taką muzykę chodzi

Desire 820

Desire 820 jest zdecydowanie telefonem muzycznym z podkreśleniem słowa muzyczny. Dwa głośniki BoomSound nie bez kozery porównałem na początku odcinka do karabinów – potrafią zabić swoją jakością. Puszczając byle jaką piosenkę, nawet tę bardzo przez Was nie lubianą, ciężko powiedzieć coś złego na jej temat. Jakość muzyki jest zniewalająca, a telefon gra na każdej głośności czysto i donośnie. Jeżeli komuś mało – niech założy słuchawki i delektuje się nutami – to naprawdę robi wrażenie! Nie bez znaczenia przy ocenianiu komfortu słuchania piosenek ma program muzyczny. Jest ładny, przejrzysty, ale brakuje mi cały czas equalizera, którego doczekać się nie mogę. Nie jestem w stanie się gniewać na HTC za ten brak, bo jakość muzyki jest w stanie wiele zneutralizować. Dla melomanów to świetna propozycja.

Filmowy smartfon, o ile nie masz znajomych

Duży, prawie dopracowany ekran (pomijamy w tym momencie fakt rozdzielczości) to i zadania filmowe powinny znaleźć się w tabeli z plusami – tak też będzie. Telefon radzi sobie z prawie każdym formatem wideo, oglądanie klipów na tym modelu jest bardzo przyjemne, o ile czynimy to w pojedynkę. Zasiadając w grupie przed Desire 820, nasi sąsiedzi po bokach nie będą za dużo widzieć przez kąty widzenia – dlatego mobilne kino będzie pozytywnym doznaniem tylko wtedy, gdy jesteśmy egoistami i usiądziemy na wprost urządzenia.

Dziiiiwny aparat…

Jeszcze tak dziwnego aparatu to nie widziałem. Zdjęcia robione przy naturalnym świetle są genialne, szczegółowość jest świetna, barwy są należycie oddane. Zastrzeżenia mam jedynie do złego pomiaru światła, który czasami powoduje zbyt duży kontrast na zdjęciach i w rezultacie nie wygląda taka kompozycja zbyt dobrze. Ogromne problemy pojawiają się w momencie, gdy kadr będziemy musieli doświetlić sztucznym światłem lub będzie on niedostatecznie naświetlony – telefon automatycznie ma potworne problemy z autofokusem, 3/4 zdjęć wychodzi nieostre, lampa doświetlająca działa bardzo topornie, a migawka wyzwalana jest niezwykle wolno. Przy dezaktywacji diody, fotki robione są super szybko, co jest na duży plus.

Aplikacja aparatu zawiera kilka nowych ciekawych funkcji. Oprócz bardziej rozbudowanego trybu manualnego, w którym brakuje mi regulacji przysłony, znalazł się tryb dzielonej fotografii – jedno zdjęcie robione jest za pomocą tylnego aparatu, drugie frontową kamerką.

Filmy nagrywane w FullHD cechują się dokładnie takimi samymi właściwościami co zdjęcia – w naturalnym świetle jest świetnie, przy sztucznym zupełna, nieostra, grecka tragedia.

Na tym można sobie serfować! Nie, nie chodzi o deskę do surfingu

Desire 820

Serfowanie w sieci to czysta przyjemność. LTE stało się standardem, dlatego i tu ten moduł występuje, pozwalając użytkownikowi na superszybkie serfowanie w sieci. Co ciekawe, preinstalowana aplikacja HTC do przeglądania internetu sprawuje się nieprzeciętnie i spokojnie może konturować z Google Chrome. Strony wczytują się bardzo szybko, mamy do dyspozycji dużą szpaltę, przez co zaskakująco wiele treści znajduje się w tym samym momencie przed naszymi oczyma. Zasięg WiFi również należy do plusów, więc zadania internetowe to zaleta tego modelu.

Cena

Nie jest najtaniej, ale kwestią czasu są promocje u operatorów i w sklepach elektronicznych. Jak na swoje możliwości, Desire 820 posiada przyzwoity stosunek jakości do ceny. Średnio-wyższa półka smartfonów to zdecydowanie jego punkt docelowy. Szczegółowe ceny możecie sprawdzić, klikając w link poniżej.

LINK

Podsumowanie

HTC wypuściło udany model, którego obecność na rynku była przewidywalna. Producent zbytnio się nie narobił, ale niewątpliwie na tym modelu zarobi. Odświeżona wersja Desire 816 powinna sprzedać się bardzo dobrze, o ile cena jeszcze trochę spadnie, a raczej będzie to miało miejsce. Szkoda, że pozostaje niesmak po kilku widocznych niedoróbkach, ale smartfon bez wad nigdy nie powstanie.

Podobne

  • Adrian Norek

    Witam! Czy będzie recenzja Microsoft Lumia 640 XL , jeśli nie to możesz mi krótko opisać czy opłaca sie kupić i + i – telefonu. Jakby co to Windows Phone już miałem.

    • Jest to bardzo zbliżony telefon do L640. Ciekawa propozycja, ale bez szału 🙂

      • Adrian Norek

        A coś w tej cenie czyli 1000zł ? Ale nie Samsungi, jakiś htc na androidzie? Z wyglądem HTC one czyli te wszystkie co onie teraz robią z góry dzięki za odp.

  • tośka1512

    A czy recenzja sony xperia m4 aqua będzie?

  • NoChybaNie

    motorola moto g2 czy myphone infinity?

  • kutek

    Czy będzie recenzja Alcatela One Touch Idol 3

  • Fikuz

    Co wybraç? Htc Desire 820 czy Samsunga Galaxy S4?

    • Olek

      sm4 ale tylko w wydaniu i9506

      • Fikuz

        Dzięki!

  • gabixD

    Co jest lepsze: Htc desire 820, Huawei P8 Lite czy Huawei G7 ?