Recenzja LG F70 WIDEO – [Mobileo #92]

Bartek Kułakowski | 12 października 2014

Wideo-recenzja

DSC03742

Wstęp

LG F70 to kolejny ciekawy smartfon LG z obsługą LTE. Tanie słuchawki ze wsparciem super szybkiego internetu to rzecz bardzo ciekawa, ale czy niska cena nie pozbawi tego urządzenia wielu funkcjonalności? O tym przekonacie się już za chwilę.

Design – słów kilka, bo nie ma co mówić.LG F70

W tym miejscu zazwyczaj mówię, co nieco o ogólnej prezencji słuchawki. Dzisiaj tego nie uczynię, bo robiłem to w przypadku recenzji LG L90 czy L65. Wszystkie te smartfony są wręcz identyczne, z nielicznymi drobnymi różnicami.

Głównym detalem różniącym ten telefon od innych słuchawek LG są wygięte poziome krawędzie. Jest to nawiązanie do LG G3 i wnioskuje, że linia F Koreańczyków miała być rzekomo lepsza o L. Moim zdaniem wszystkie smartfony z obu grup cechują się podobnymi atutami i wadami, więc w sumie można byłoby je złączyć ze sobą.

Wykonanie – zadowalające.

LG F70 LG F70

O wytrzymałości obudowy, jak i jej spasowaniu powiem nieco więcej, bo jest to dosyć istotna sprawa.

Zastosowane syntetyki są jak najbardziej poprawne, więcej, mogę rzec, że wręcz bardzo dobre. Producenci coraz większą uwagę przykuwają do wykonania, przez co smartfony nawet te w średniej półce już nie wyglądają tak kiczowato i tandetnie co dwa lata temu. LG F70 jest idealnym tego przykładem.

Tył urządzenia pokryty jest plastikiem chropowatym, z wyraźnymi, wyczuwalnymi wypustkami. Ma to za zadanie maskować rysy, zapobiegać im oraz poprawiać chwyt w dłoni. Ze wszystkich tych zadań wywiązuje się wyśmienicie. Na moim egzemplarzu, w niektórych miejscach widać gdzie nie gdzie małe wytarcia, więc wnioskuję, że po dłuższym czasie tył będzie do wymiany, jeżeli będzie zależało użytkownikowi na nienagannym outfit’cie.

Spasowanie materiałów jest dobre, ale nie aż tak co w L90. Gdy mocniej złapiemy dzisiejszego bohatera, to wyda on popiskiwania i skrzypnięcia, czym dobitnie będzie nam dawał do zrozumienia, że ma już dość tego testu. No niestety mój drogi, u mnie nie ma tak łatwo i przyjemnie. Trzeba pocierpieć na dobrą ocenę. Pomimo że w moim eksperymencie F70 wypadł tak sobie, to nie mogę powiedzieć, aby wyhaczona przeze mnie wada doskwierała na co dzień użytkownikowi. W pracy siedemdziesiątka jest solidnym, wytrwałym smartfonem.

Obudowa ze standardowym wyposażeniem.

Na lewej krawędzie odnajdziemy przyciski regulacji głośności, które mają tendencje do maskowania się. W pierwszym dniu użytkowania F70 szukałem tych regulatorów podczas rozmowy telefonicznej, szukam, szukam, nigdzie ich nie mam. Zdziwiony i zmieszany postanowiłem zakończyć rozmową i dokładnie przeszukać obudowę. Na całe szczęście odnalazłem te dwa nicponie nachylone pod drobnym kątem do boku urządzenia na lewej flance. Jak się domyślacie, są ona bardzo słabo wyczuwalne pod palcem.

Po prawej stronie producent umieścił włącznik, u góry złącze Jack 3.5 mm, mikrofon multimedialny oraz port podczerwieni do sterowania m.in. telewizorem. Dół został przewidziany na złącze Micro USB oraz mikrofon do rozmów.

Na froncie urządzenia zapomniano jak zwykle w przypadku Koreańczyków, o czujniku światła. Już się nadenerwowałem z tego powodu w teście L90, więc kolejny cios przyjmuję na klatę i jadę z testem dalej. Tym razem producent poskąpił również diody, tak, tak, wiem – cięcia kosztów. W końcu dioda to wydatek rzędu 100$ na jeden smartfon. Mam nadzieję, że wyłapaliście sarkazm.

Z przodu producent umieścił głośnik rozmów (przyznać muszę, że dobrej jakości), kamerkę do wideo rozmów o rozdzielczości 0.3 Megapiksela, oraz czujnik zbliżeniowy. Pod ekranem umieszczono przyciski systemowe, do których nie mam zastrzeżeń.

Z tyłu F70 odnajdziemy głośnik multimedialny oraz aparat o rozdzielczości 5 Megapikseli wsparty diodą LED.

Sitko zamiast wyświetlacza.

DSC03769

Z wyświetlaczem w tym modelu LG sobie pofolgowało. Przekątna 4.5” przy rozdzielczości 480×800 pikseli daje zniewalający efekt sitka. Możecie sobie w tym momencie popatrzeć na załączone zdjęcia, udać się do kuchni po sitko (im większe otworki tym lepiej) i przez nie czytać ten test. Dzięki temu dowiecie się, jak mniej więcej wygląda obraz na F70. Zagęszczenie pikseli ledwo co zmieściło się w barierze 200ppi. 8 jednostek mniej i byłby międzynarodowy skandal z LG w roli głównej.

Wyświetlacz ratuje odwzorowanie barw, które stoi na bardzo dobrym poziomie. Kolory są dobrze nasycone, z fajnym balansem bieli, dobrym kontrastem. Czerń już nie wpasowuje się w jakość pozostałych barw, bo jej szarawy odcień dosyć intensywnie wpada w oko, lecz w interfejsie Koreańczyków, czerń jest rzadkim widokiem, przez co można to małe potknięcie im wybaczyć. Jak się pewnie domyślacie (oczywiście niektóry z Was), technologia ekranu to LCD IPS.

Kąty widzenia

Nareszcie F70 czymś miłym mnie zaskoczył. Chodzi o kąty widzenia, które spokojnie można porównywać z niejednym droższym modelem – choćby HTC One M7. Takie zestawienie mówi już samo za siebie. Na degradację barw narzekać nie mogę, bo praktycznie nie występuje, podobnie jak niepowołane efekty na ekranie.

Jasność

DSC03776

Jasność podświetlenia ekranu jest całkiem przyzwoita. Pomimo że zawsze ręcznie trzeba zmieniać wartość podświetlenia, to i tak nigdy nie przyszło mi męczyć się z padającym na ekran słońcem. Rzeczywiście, mogłoby być trochę lepiej, ale szczególnych zastrzeżeń nie mam.

Ekran pokrywa jednolite szkło Gorilla Glass 2, które ma za zadanie chronić front przed rysami i odpryskami. Mój egzemplarz testowy nie posiada nawet najmniejsze ryski, więc sprawą oczywistą jest stwierdzenie, że F70 nie boi się ostrych przedmiotów, czy choćby kluczy w kieszeni.

A w środku – najpopularniejszy komplet podzespołów.

Sercem smartfona jest czterordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 400 o taktowaniu 1.2 GHz oraz architekturze Cortex A7. Nie uwierzycie, ale specyfikacje zgadłem, nie zaglądając w notki producenta. Skąd to wiedziałem? Otóż nie trudno zauważyć, że LG obrabowało magazyn Qualcomma z Snapdragonów 400, bądź skorzystała od tego producenta ze zniżki na ten procesor i kupiło cały karton, ba miliony takich kartonów. Oczywiście do pary idzie Adreno 305, bo jakżeby inaczej. 1GB pamięci RAM to akurat standard.

Pamięć niczym woda na pustyni.

LG F70

Teraz nastąpi druga bardzo duża nagana. Ilość pamięci wbudowanej dla użytkownika wynosi jedynie 4 GB, z czego do naszej dyspozycji jest nieco ponad 1 GB. Co to oznacza? 4 aplikacje z Google Play na krzyż i to koniec naszych zakupowych wojaży w markecie z progamami. Niestety, cztery to nie liczba przypadkowa, bo bardzo łatwo zapchać F70 taką liczbą gier. Mam zainstalowane 6 aplikacji, a telefon informuje mnie o braku pamięci na kolejne apki. Oczywiście, można przenosić niektóre programy na kartę SD, ale nadmieniam, że nie tyczy się to wszystkich tytułów. LG F70 to nie telefon dla graczy.

Kolorowa nakładka LG.

LG F70

Nakładka systemowa Optimus UI jest, jak zawsze podkreślam – fantastycznie personalizowana. Możemy zmienić wszystko, o czym tylko pomyślicie, co tylko zapragniecie. Dochodzą do tego różne bajery wizualne i aż miło jest korzystać z takiego smartfona. Jedno oczywiście może boleć, a chodzi o barwy jak w przedszkolu – momentami jest zbyt kolorowo. Jeżeli Wam to nie przeszkadza, to na pewno będziecie zadowoleni z tego launchera.

Przyzwoity aparat i magiczne filmy.

 

Przyznać muszę, że fotki F-siedemdziesiątka robi wyśmienite jak na swoją półkę cenową.

Szczegółowość w trybie macro jest bardzo dobra, gorzej jest już trochę, gdy oddalimy się od fotografowanego przedmiotu. Smartfon należycie odwzorowuje barwy, dlatego na obrazach raczej kolorystycznego zgrzytu nie będzie. Kontrast jest odpowiedni, więc fotografie jak najbardziej na plus.

Filmy kręcone w FullHD przy 30 klatkach na sekundę zrobiły na mnie piorunujące wrażenie, szczególnie te, kręcone na zoomie. Nie uwierzycie, ale na zbliżeniu nie widać pikseli, i obraz jest równie ostry co w pełnej rozdzielczości. Byłem naprawdę zdumiony, że średniak coś takiego potrafi.

Muzyka na 3+.

DSC03782

Oferowany dźwięk jest w porządku, ale momentami na głośniku zewnętrznym nieczyste nutki są aż zbyt słyszalne. Nie jestem zwolennikiem katowania osób wokół mnie piosenkami, które słucham, dlatego zawsze zaopatruje się w słuchawki i ten sposób relaksu preferuję. Z tego względu większy nacisk stawiam na zestawy słuchawkowe, a w tym aspekcie F70 sprawuje się znacznie lepiej.

Apliakcja muzyczna nie jest szczególnie piękna. Prosta, surowa apka, bez wodotrysków, ani nowoczesnych funkcji zachwycać nie może, ale swoje zadanie wykonuje nienagannie.

Samsungowe filmowe bajery.

DSC03783

Odnośnie filmów to jest średnio. Telefon z Divix’ami sobie nie radzi, ale za to otrzymaliśmy na pokładzie dwa ciekawe bajery zerżnięte z Samsunga. Pierwszy z nich to możliwość oglądania klipu w okienku Pop-Up, drugi to śledzenie wzroku użytkownika i gdy nie będziemy patrzeć na odtwarzany film, telefon szybko ( pojęcie względne) go zatrzyma.

LTE + 207PPI =???

DSC03785

Przeglądanie internetu nie będzie wygodne, ze względu na słabą rozdzielczość, której żaden bajer, żaden super, hiper, ekstra bajernacki gadżet nie zrekompensuje w całości. Jeżeli nie grzeszycie sokolim wzrokiem, to dla Was większej różnicy nie będzie – grunt, aby strony szybko się wczytywały. To akurat moge Wam zagwarantować, dzięki modułowi LTE, który jest niezaprzeczalnym atutem tej słuchawki. Jeżeli lubicie serfować w sieci i macie duży pakiet internetu LTE, to możecie nawet polubić testowany dzisiaj model.

Cena

LG F70 niestety nie cechuje się podobnym do innych modeli LG stosunkiem jakości do ceny. W moim przekonaniu, F70 powinien być znacznie tańszy, ale nie wykluczone, że wygórowana cena jest związana z niedawnym debiutem słuchawki na naszym rynku. Dokładne kwoty możecie sprawdzić poniżej.

KLIK

Podsumowanie

LG F70 to model wizualnie nieodróżniający się od całej rodziny L i F. Multimedia są przyzwoite – aparat świetny, ale bardzo boli fatalna rozdzielczość oraz tragiczna ilość pamięci na aplikacje. F70l na pewno nie jest sprzętem dla graczy oraz wyrafinowanych wielbicieli pokładów aplikacji z Google Play. Ten telefon mogę polecić tylko specyficznej, i dosyć wąskiej grupie osób. Zaliczasz się do niej? Zastanów się nad LG F70.