moto360Motorola Recenzje 

Recenzja Motorola Moto 360 | WIDEO [Mobileo #100]

Nadszedł ten czas, to już sto odcinków…


Setna Recenzja!

Recenzja Motorola Moto 360

 

Wstęp

Moto 360

Na tę chwilę czekałem bardzo długo. To już setny test, który przeprowadzam na kanale Youtube. W związku z tym postanowiłem wybrać na tę okazję urządzenie wyjątkowe. Niewątpliwie Motorola Moto 360 spełnia wymagania, dlatego właśnie na tego smartwatcha postanowiłem Wam przedstawić.

Na początek szybkie wprowadzenie. Moto 360 będzie dostępna w Polsce dopiero na początku 2015 roku, co potęguje wyjątkowość dzisiejszego testu. Każdy, kto choć trochę obserwuje rynek technologiczny, napotkał na informację dotyczące pierwszego, okrągłego inteligentnego zegarka. Temat jest o tyle ciekawy, bo to właśnie Motorola rewolucjonizuje rynek swoją elektroniczną galanterią.

Definicja piękna

Moto 360

Na początek słów kilka o wyglądzie. Zamysłem producenta było stworzenie urządzenie łudząco podobnego do prawdziwego, klasycznego zegarka. Pomysł świetny, wykonanie piekielnie trudne. Nawiązując do tego, Moto 360 była bardzo wyczekiwanym smartwatchem. Szklany ekran, metalowa obudowa, bardzo elegancki design, to cechy, które mogą zachęcić do kupna tego urządzenia nawet najbardziej zatwardziałe „konserwy”. Wizualnie, ciężko doszukiwać się anormalnych elementów Motki w porównaniu do klasycznych czasomierzy. Okrągła tarcza zegara, minimalne ramki okalające wyświetlacz, przycisk wybudzania uformowany na kształt pokrętła nastawiającego wskazówki zegarka – czego chcieć więcej?

Piękny, ale z wadami

Moto 360

Moto 360 swoim wykonaniem nie daje wielu pretekstów do narzekań. Niestety, dwie główne wady należy wymienić. Pierwsza z nich to niewielki, dolny pasek na ekranie, który niestety wyświetlaczem nie jest. Z tego względu, displej nie zajmuje całej frontowej powierzchni, a to duża szkoda. Na całe szczęście, ten element jest na tyle mały, że z biegiem czasu oko zaczyna je zwyczajnie pomijać podczas codziennego użytkowania.

Moto 360

Drugi minus, który wyhaczyłem testując ten model, to nie do końca przemyślany myk z ukośnym załamaniem ekranu u podstawy wyświetlacza. Daje to bardzo nieprzyjemny efekt rozczepienia światła na barwy składowe i w związku z tym, od czasu do czasu na krawędzi z ekranem, szkło mieni się całą paletą tęczy. Wygląda to mało elegancko i strasznie irytuje. Żeby nie było, takie rozwiązanie zasługuje również na plus. Jest nim efekt delikatnego przesunięcia obrazu w kierunku krawędzi zegarka. Ciężko opisać to słownie, po prostu należy to zobaczyć na własne oczy.

Wymiary

Testowany zegarek jest niebywale lekki – 49 gramów to prawie nic, zwyczajnie piórko! Niestety, grubość nie jest tak szałowa – 11 milimetrów nie porywa, ale patrząc na obudowę, nigdy bym nie powiedział, że aż tyle mierzy.

Nie tylko skóra

Moto 360

Moto 360 jest dostępna w dwóch wersjach – srebrnej i czarnej. Podczas zakupu, można również wybrać materiał paska, a nawet pokusić się o opcję z metalową bransoletą. Jest ona oczywiście trochę droższa. Do testów otrzymałem wariant czarny na skórzanym pasku Horween Leather. Jest on bardzo dobrze wykonany, miły w dotyku, nie wyciera się, ale w mojej opinii, jak już inwestować w takie cacko, to lepiej dołożyć kilka złoty i kupić opcję z bransoletą. Muszę wspomnieć, że decydując się na konkretny wariant, nie odbieramy sobie możliwości wymiany paska.

Elementy na obudowie

Moto 360

Na obudowie Motki oprócz wcześniej wspomnianego włącznika znajdziemy czujnik pulsu umieszczony na rewersie zegarka, a po lewej stronie mikrofon potrzebny do sterowania głosowego.
Na nieszczęsnej belce pod ekranem znalazł się czujnik oświetlenia.


Okrągły ekran to jest coś!

Moto 360

Ekran jest kluczowym punktem tej recenzji. W inteligentnych zegarkach to właśnie ten aspekt decyduje o jakości urządzenia. Moto 360 może pochwalić się okrągłym wyświetlaczem o przekątnej 1.56” i rozdzielczości 320×290, daje to tylko 205 PPI. Zaskoczę Was i powiem – nie widać tego! Na tak małym ekranie ciężko dostrzec pojedyncze piksele, tym bardziej że na zegarek patrzymy z dość dużej odległości – nie trzymamy go przy samym nosie. Na co dzień bliżej mi było do stwierdzenia „ale ten obraz jest ostry!” niż do „kurcze, znowu widać piksele”

Oprócz rozdzielczości duży wpływ na ogólną ocenę ekranu ma jego technologia. W przypadku Motki jest to LCD IPS. Nasuwa się tu pytanie – czemu nie SuperAmoled? Cechuje się on genialnymi barwami, nieskończonym kontrastem i świetną jasnością – cechy niezbędne w zegarkach. Odpowiedź zna tylko producent, który wolał jednak postawić na bardziej klasyczną technologię. Patrząc z biegiem czasu na tę decyzję, mogę powiedzieć, że nie była wcale bez sensu. Dzięki temu otrzymujemy bardziej naturalny obraz z dobrymi, nasyconymi barwami. Również jasność nie jest najgorsza – w terenie ekran sprawuje się świetnie i nie miałem ani razu problemu, aby odczytać obecną godzinę.

Zarysować powierzchnię wyświetlacza będzie piekielnie trudno, bo zastosowano na froncie szkło Gorilla Glass3.

Podzespoły, rok 2010

Podzespoły użyte w tym maleństwie są, delikatnie mówiąc przedpotopowe. Układ Texas Instruments OMAP 3 był używany już 4 lata temu w takich urządzeniach jak Motorola Activ lub Droid X. W porównania do LG G Watch R wyposażonego w Snapdragona 400, Motka wypada jak… trzepaczka do jajek w porównaniu do miksera. Inne porównanie w tym momencie do głowy mi nie przychodzi.
Na pokładzie znalazło się 4GB pamięci na pliki i 512 MB Ramu.

Ładowarka potrzebna od zaraz

Moto 360

Z zasady, wadą takich urządzeń jest bateria i tak też się dzieje w przypadku Motoroli. 320 mAh pozwala na jeden dzień pracy przy średnim użytkowaniu. Jeżeli tylko sprawdzamy godzinę, to z testowanego modelu można wycisnąć około 1.5 dnia, ale nie do takich zadań w końcu kupujemy smartwatcha. Co ciekawe, 360 nie posiada na obudowie żadnych złącz, dlatego też ładowanie odbywa się indukcyjnie za pomocą ładowarki biurkowej dołączonej do zestawu.

Wodoodporność

Warto w tym momencie wspomnieć, że Moto 360 jest wodoodporna. Absolutny standard w przypadku zegarków, więc nie będę się o tym za bardzo rozgadywał. Zegarek posiada certyfikat IP67.

Wstępna konfiguracja

Czas przejść do sedna – obsługa tego cudeńka.
Na początek należy sparować smartwatcha z naszym telefonem. W tym celu pobieramy specjalną apkę z Google Play o nazwie Android Wear. Dzięki niej będziemy mogli podstawowo modyfikować zawartość na naszym gadżecie, pobierać aplikacje, tarcze zegara i wiele więcej. Moto 360 komunikuje się z telefonem za pomocą wbudowanego modułu Bluetooth 4.0.

Android Wear – największa wada

Moto 360

W Android Wear pokładałem olbrzymie nadzieję, lecz bardzo się rozczarowałem. System jest zupełnie nieprzemyślany, widać, że dopiero raczkuje. Samsungowy Tizen na Gear’ach sprawuje się o niebo lepiej. W czym objawia się problem Android Wear?

Pierwsza sprawa to brak wsparcia dla języka polskiego. Obecnie, nawet menu nie można ustawić po polsku, nie wspominając o wprowadzaniu komend głosowych. Druga kwestia to pochrzaniony zupełnie interfejs. Spis aplikacji jest głęboko zaszyty w ustawieniach i bez dodatkowego launchera, (dzięki któremu po przesunięciu palca od prawej do lewej strony odsłaniamy folder z apkami) nie wyobrażam sobie funkcjonowania. Po pobraniu podstawowych programów zmieniających wygląd naszego menu możemy zacząć bawić się zegarkiem.

System jest dosyć rozbudowany. Po przesunięciu na tarczy zegara palcem do góry, mamy podgląd ostatnich aktywności związanych z mediami społecznościowymi, naszym zdrowiem i innymi skonfigurowanymi kontami. Jeżeli chcemy poddać interakcji konkretne powiadomienie, wystarczy przesunąć palec w lewą stronę, aby podejrzeć możliwości związane z daną notyfikacją.

Moto 360

Skorzystanie z menu, wiąże się ze stuknięciem w tarczę zegara. Znajdziemy tam różne szybkie akcje, takie jak napisanie notatki, ustawienie budzika, zbadanie pulsu, czy nawet kontrolowanie odtwarzanej muzyki na smartfonie. Wszystko fajnie, ale wyszukiwanie konkretnej opcji trwa za długo.

Po aktualizacji systemu, która miała miejsce kilka dni temu, użytkownik otrzymał belkę szybkich ustawień, w których może wyłączyć powiadomienia, czy choćby opcję zmiany podświetlenia.

Użyteczność

Sprawdzanie godziny przebiega w bardzo ciekawy sposób. Jedną z metod jest tapnięcie na wygaszony ekran, drugą, naciśnięcie przycisku wybudzenia, a trzecią – podniesienie ręki do góry i skierowanie w kierunku twarzy. Dzięki 9 czujnikom Moto 360 wykrywa ruch, w którym użytkownik chce sprawdzić godzinę. Skuteczność jest wysoka, w około 90% ekran wybudza się na czas.

Są na to jakieś aplikacje?!

Na koniec chcę jeszcze powiedzieć o ilości dedykowanych aplikacji dla Android Wear. Na razie jest ich niewiele, ale z każdym dniem przybywa tytułów w Google Play. Ta platforma dopiero się rozwija, więc taki objaw jest zrozumiały. Z ciekawszych programów, które zainstalowałem sobie na swoim egzemplarzu to przeglądarka internetowa, która działa całkiem przyjemnie, notatki Google Keep, Flappy Bird. Dopracowanych tytułów jest jeszcze mało, ale z biegiem czasu na pewno zmieni się to na korzyść systemu.

Przedłużenie smartfona

Moto 360

Nie można zapomnieć, że smartwatch jest przedłużeniem telefonu. Dzięki temu, mamy możliwość czytania smsów na zegarku, odbierania połączeń za jego pomocą (ale rozmawiać już się nie da). W praktyce wygląda to tak, że nie sposób nie odebrać przychodzącego połączenia. Nawet w dużym hałasie dowiemy się o próbie skontaktowania się z nami dzięki wibracyjnemu charakterowi powiadomień. Świetna sprawa.

Podsumowanie

Motorola Moto 360 jest pierwszorzędnym gadżetem, należy nadmienić, że nie tanim. Jeżeli szukacie urządzenia, dzięki któremu oszczędzicie czas w trakcie dnia, na niepotrzebne przeglądanie informacji w smartfonie, lub też chcecie mieć świat w zasięgu nadgarstka, to gorąco polecam Wam ten produkt. Niestety, do wad Android Wear trzeba przywyknąć, co nie jest łatwe, ale liczę, że w przyszłości komfort obsługi tego systemu znacznie się poprawi.

Podobne

  • Linek

    Nie bierz tego za dręczenie, ale jakie są szanse przetestowania jakiegoś bb?

    • Na razie nikłe – nie mam skąd go pozyskać, może zmieni się coś na przełomie stycznia i lutego 🙂

      • Linek

        Oby! Popytaj, może bbsklep.pl ci udostępni, z Z3(tym lepszym 😉 ) może być łatwiej, niż z obleganym Passportem. Powodzenia i Wesołych Świąt!

  • Wiktor

    czy ZEGAREK łączy się z androidem 4.0 i wyrzej, czy tylko z 4.4?