moto g 2Motorola Recenzje 

Recenzja Motorola Moto G 2nd (2014) WIDEO [Mobileo #103]

Czy Moto G 2nd 2014 ma szanse powtórzyć sukces swojego starszego brata?


Wideo-recenzja Motorola Moto G 2nd 2014

Wstęp

Moto G 2nd

Po niewyobrażalnym sukcesie pierwszej generacji, która łączyła ze sobą świetny ekran, bardzo dobrą wydajność, niezłe multimedia z absolutnie kosmiczną ceną (oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu) ciężko będzie kolejnej generacji powtórzyć ten sukces. Wyczekiwania na drugą generacje nie było końca, i jest! Jeszcze lepszy, jeszcze solidniejszy smartfon od Motoroli.

Wygląd i wykonanie

Moto G 2nd

Design tego urządzenia nie przeszedł wielkiej metamorfozy. W sumie, oprócz nowego, dolnego głośnika na froncie ekranie, to bryła słuchawki jest identyczna. Ładne wyprofilowania, matowa tylna klapka niezbierająca rys ani przetłuszczeń jest dużym atutem tego modelu. Do tego dochodzi świetne spasowanie elementów, nic nie skrzypi, nie trzeszczy, nie przesuwa. Poniekąd, można odbierać wrażenie obecności nierozbieralnej konstrukcji, lecz w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Od razu przestroga – nie myślcie, że wymienicie sami baterię.

Wodoodporność i wymiary

W końcu, kto nie chciałby mieć wytrzymałego, ładnie wyglądającego smartfona za bardzo dobre pieniądze?
Jeżeli odpowiedzieliście pozytywnie na to pytania, to oznacza, że warto zainteresować się nową Motką! Może przekonam Was faktem, że Motorola daje pewną gwarancję wodoodporności w tym modelu. Co prawda, testowany dzisiaj model nie otrzymał certyfikatu IP67, jednak producent twierdzi, że Moto G jest w stanie przetrzymać sporadyczny kontakt z wodą. Jak na średniaka to całkiem, całkiem.

Pod względem wielkości, G 2nd prezentuje się normalnie – rzekłbym nic szczególnego. Grubość urządzenia oscyluje w granicach 6-11 mm w zależności od miejsca pomiaru. Waga tego telefonu wynosi 149 gramów, czyli przeciętny wynik.

Porty i przyciski

Również nic innowacyjnego nie znajdziemy na obudowie. Klasyczne przyciski regulacji głośności znalazły swoje miejsce na prawej flance wraz z włącznikiem. Ten tercet jest bardzo dobrze wykonany – wyczuwalny skok, dobre wyprofilowanie, brak przemieszczenia to cechy charakteryzujące te elementy. Po przeciwnej stronie producent nie zdecydował się na umieszczenie dodatkowych złącz. U góry znajdziemy mikrofon multimedialny oraz Jack 3.5 mm. Dół to oczywiście port Micro USB. Z tyłu odnajdziemy oko aparatu, diodę doświetlającą oraz logo Motoroli.

Front telefonu został świetnie zagospodarowany. Raz, cienkie ramki okalające wyświetlacz, a dwa głośniki stereo i całkiem rozsądna ilość miejsca nad i pod ekranem. O głośnikach powiemy sobie w dalszej części testu. Nie zabrakło tu również czujnika światła oraz zbliżeniowego i kamerki do wideo-rozmów o rozdzielczości 2 MPX. Jednak głównym bohaterem tej przestrzeni jest ekran, który sobie teraz dokładnie prześwietlimy.

Ewolucja w dobrym kierunku?

Moto G 2nd

Przekątna 5” i rozdzielczość HD to niestety obniżka formy w porównaniu do Moto G, która miała taką samą rozdzielczość, tyle że przekątną o 0.3” mniejszą. Przez to, zagęszczenie pikseli wynoszące 294PPI jest mniejsze i może to niektórych boleć. Fakt jest jednak taki, że 300PPI daje duży komfort przeglądania treści, bo pikseli nie widać z większej odległości niż 5 cm, a chyba tylko osoby nienormalne patrzą na swojego smartfona z nosem przy ekranie.
Pod względem odwzorowanych kolorów, ich jakości, to jest jeszcze lepiej niż w Moto G z 2013 roku. Biorąc ten model po wyjęciu z pudełka, zastanowiłem się przez chwilę, czy to oby na pewno smartfon ze średniej półki, bo bije na głowę nawet słuchawki LG, które w tym przedziale cenowym cechują się bardzo dobrymi matrycami. Barwy na tym wyświetlaczu robią piorunujące wrażenie.

Kąty widzenia

Niestety, kąty widzenia są już takie sobie. LCD IPS w tym przypadku nie daje nam dobrej czytelności. Patrząc z boku na wyświetlacz, możemy dostrzec przy wychyleniu mydlaną poświatę, gwałtowny spadek kontrastu i w rezultacie, nasze miny już takie szczęśliwe nie będą.

Jasność

Moto G 2nd

Z jasności podświetlenia użytkownicy powinni być zadowoleni. 350 cd/m2 nie rzuca na kolana, nie wyciska również łez z naszych oczu, ale spokojnie można powiedzieć, że zagwarantuje nam przyjemną pracę na powietrzu. Ekran nie łapie również refleksów słonecznych, więc korzystanie z Motki w słoneczne dni powinno być dla wielu osób wygodne.

Tak, jak poprzednią wersję, również moto G 2nd chroni szkło Gorilla Glass 3. Jest ono super wytrzymałe, bardzo przyjemne dla palca i co najważniejsze chroni nasz ekran przed zadrapaniami i uszkodzeniami mechanicznymi.

Podzespoły 2013

Moim zdaniem bardzo dużym rozczarowaniem są podzespoły umieszczone w tym modelu. Przez rok na rynku technologicznym zmienia się ogrom rzeczy, więc nie potrafię zrozumieć Motoroli, która upchnęła w nowszy model, dokładnie te same podzespoły, co w zeszłorocznym smartfonie. Tak więc do dyspozycji mamy czterordzeniowego Snapdragona 400 o taktowaniu 1.2 GHz i Adreno 305. Moim zdaniem, jak na dzisiejsze standardy to za mało, żeby móc mówić o takiej rewelacji co w przypadku poprzedniej generacji.

Rewelacyjna bateria

Moto G 2nd

W kategoriach sensacji mogę jednak mówić w przypadku baterii, która bardzo miło mnie zaskoczyła. Pojemność 2070 mAh zupełnie nie oddaje możliwości tego smartfona. Udało mi się wycisnąć z tej słuchawki nawet 3 dni na jednym ładowaniu przy średnim obciążeniu! Wynik wyśmienity, zważywszy na obecność prądożernego Androida na pokładzie i raczej słabej pojemności akumulatora. Jak widać, optymalizacja zarządzania energią została wykonana perfekcyjnie i za to duże brawa.

Dwie karty SIM? Czemu nie!

Moto G 2nd

Moto G 2nd występuje w opcji z dwoma kartami SIM. Po zdjęciu klapki naszym oczom ukarzą się dwa porty obsługujące karty Micro SIM. Takie rozwiązanie pozwala nam na przykład na przypisywanie zadań do konkretnego numery, tym bardziej że w ustawieniach posiadamy bardzo intuicyjne menu zarządzania SIM’ami. Przykładowo karta X będzie przeznaczona tylko do dzwonienia i SMS’owania, karta Y zaś, służyć nam będzie do transmisji danych. Pamiętajcie o uważnym ustalaniu zadań, żeby przypadkiem później nie dostać kosmicznego rachunku. Operator będzie zadowolony, ale wasz portfel, raczej Wam za to nie podziękuje.

Kolejną nowością w porównaniu do pierwszej Motki jest obecność slotu kart SD (wiem, pamiętam dobrze, wersja Moto G LTE już posiadała takowe wejście, lecz podstawowa opcja bazowała jedynie na wewnętrznej pamięci). Cieszy mnie to, że producent słucha swoich klientów, którzy zarzucali poprzedniej Moto G przede wszystkim brak rozszerzenia pamięci, dlatego też, G 2nd takowy slot już w standardzie posiada.

Aparat

Niestety, aplikacji aparatu producent już nie poprawił. Tak beznadziejnego programu do obsługi kamery do tej pory jeszcze nie używałem. Brak możliwości odrębnego nastawienia fokusa i ekspozycji (te dwa parametry są ze sobą połączone), do tego mało opcji ingerowania w zdjęcia, nieintuicyjny interfejs, ciężko powiedzieć coś pozytywnego. Zdjęcia Moto G 2nd robi całkiem przyzwoite. Szczegółowość jest nienaganna, aczkolwiek drobne przybliżenie fotografii skutkuje pojawieniem się ziarna, barwy są nieco sprane, brakuje mi mocnych, żywych kolorów, ale podstawowych fotografom, którzy potrzebują zrobić zdjęcie w potrzebie, nie posiadając u boku lustrzanki, to powinno wystarczyć.

Filmy można nagrywać maksymalnie w HD, z tym że, zapominamy zupełnie o nagrywaniu w makro. Telefon łapie ostrość dopiero 10 cm od przedmiotu, z czym dawno się nie spotkałem przy testowaniu smartfonów. Autofokus działa dosyć topornie, lecz samo nagranie nie wypada źle. Odwzorowane barwy są dużo lepsze niż w przypadku fotek, szczegółowość jest przyzwoita, więc wideo ganić nie mogę.

Czysty system, ale z wadami

Moto G 2nd

Zaletą Motoroli jest niestosowanie nakładek systemowych, które jak wszem wobec wiadomo, przeciążają system i telefon wolniej chodzi. Moto G 2nd dysponuje czystym Androidem 4.4.4 z zapowiedzianą aktualizacją do 5.0, lecz niestety mój egzemplarz do tej pory jej nie dostał, dziwne. Pozostaje uzbroić się w cierpliwość i codziennie sprawdzać dostępność nowego oprogramowania.

Sam interfejs jest bardzo przyjemny dla oka, ale osobom, którym się znudzi, pozostaje wyjście, zainstalowania sobie dowolnego launchera z Google Play. Motorola od siebie dorzuca kilka programów np. aplikacje pomagająca przenieść dane z poprzedniego telefonu czy asystent zadań, ale z nich akurat podczas testów nie korzystałem. Niestety, zdarzyły się kilkukrotnie błędy systemowe. A to telefon zupełnie się zamulił, a to powiadomienie z aplikacji przeszło na ekran główny i nie chciało zniknąć, więc idealnie z systemem nie jest. Mam nadzieje, że aktualizacja zmieni to.

Stereo, ale do HTC daleko

Moto G 2nd

Czas na multimedia, a zaczynamy od muzyki. Głośników stereo na froncie urządzenia nie można w żaden sposób porównywać z tymi w HTC One, ponieważ przy maksymalnej głośności burczą one jak zły pies. Jest mnóstwo pisków, fałszywych dźwięków, aż nie miło się tego słucha. Przy średniej głośności jest znacznie lepiej. Muzyka jest dosyć czysta, nie pojawia się efekt wściekłego psa, czyli jakość całkiem ok. Na słuchawkach doznania akustyczne są średnie, ale cudów też się nie spodziewałem. Melomanów Moto G 2nd nie usatysfakcjonuje, ale dla kowalskiego, który korzysta z odtwarzacza raz na jakiś czas, będzie to wystarczające.

Filmy

Z filmami na ogół testowany model radzi sobie bardzo dobrze. Czasami pojawiają się błędy z obsługą niektórych formatów HD, ale gdy już odpalimy klip, to gwarantuje Wam, że szybko od urządzenia się nie odkleicie. Jakość wyświetlacza, jednak robi swoje.

Przeglądarka

Moto G 2nd

Na koniec przeglądarka, czyli najmocniejszy punkt multimediów. Strony wczytują się bardzo szybko, pomimo braku modułu LTE. Google Chrome śmiga aż miło i z przeglądaniem stron internetowych nigdy nie miałem najmniejszych problemów.

Cena

Motorola Moto G 2 2014 jest modelem niewątpliwie udanym. Dopiero raczkuje na rynku, więc jej cena nie jest jeszcze tak przyjemna dla potencjalnych klientów, lecz daje 2 miesiące i Motkę będzie można spokojnie kupić poniżej 600 zł. Obecne kwoty w sklepach możecie sprawdzić, klikając na poniższy link.

LINK

Podsumowanie

Testowany model nie wywarł na mnie tak dobrego wrażenia co jego starszy brat, nie mogę jednak odbierać mu wielu zalet, których w konkurencyjnych konstrukcjach w podobnej cenie nie znajdziecie.
Takiego sukcesu co z poprzednią generacją nie będzie, ale jeżeli rozważacie zakup smartfona do 750 zł to poważnie bierzcie pod uwagę Moto G 2nd 2014, bo w tej cenie ciężko znaleźć coś lepszego.

Podobne

  • Sulong

    Czy motorola moto g lte ma aktualizacje do androida 5.0 ?
    Motorola moto g 2 czy motorola moto g lte ? Co bedzie lepszym wyborem ?

  • Unnamed

    Co byś powiedział na recenzje HTC Desire 820?

    • Też o tym niedawno myślałem 🙂

      • Mimo wszystko Moto G2 🙂

      • Unnamed

        Czekam więc 🙂
        Jeśli się dobrze orientuje to w Polsce jeszcze recenzji tego modelu nie było.

  • jam3s d

    Zrobisz recenzję Huawei Ascend G620S? Można go dostać za mniej niż 500 i jak dla mnie biję na głowę Motorolę Moto G :]

    • Mam zamiar to zrobić 🙂

      • Tedy

        Też bym z chęcią obejrzał taki test, szczególnie w kontekście tej Motoroli.

    • Tedy

      Może lepszy, ale podobno jakość rozmów (na co mało kto już niestety zwraca w telefonach uwagę) lepsza jest jednak w Motoroli

  • kubolinekk

    Czy zrobisz recenzje Samsunga Galaxy Grand Prime

  • Bloufeld

    A może recenzja samsung galaxy A3

  • Fikuz

    Będzie recenzja Lumii 535?

  • kurel

    Czy lepiej wybrac moto g2 czy lg g2? Czy stabilizacja w moto g2 jest bardzo tragiczna, czytalem ze reka nie mizna rudzyc bo juz widac szumy strasznie i trzeba sie nameczyc zeby zrbic dobre zdjecie wiec w naglych sytuacjach troche slabo?

  • Karol

    jaki telefon bardziej się opłaca : LG G3 czy Samsung galaxy s5

    • G3

      • Jerzy Z.

        G3 chyba nie ma barometru 😛

  • adam

    czy za 650 zl kupie g2 mini ?

  • Adam Rosiński

    co kupic lg g2 mini czy samsung s3 neo i dlaczego ?

  • jeffo

    a jaki zestaw słuchawkowy mi bedzie pasował? bo mam problem znalezc odpowiedni…. juz 3 mi nie działały :O