Zegarek i telefon w jednym? Recenzja Overmax Touch [Mobileo #119]

Bartek Kułakowski | 28 czerwca 2015

Recenzja Overmax Touch

Wstęp

Overmax Touch

Moje pierwsze wrażenie związane z tym zegarkiem to dosyć spore deja vu. Po testach Samsunga Gear 2 cały czas mam w pamięci wygląd tego urządzenia. Gdy w moje ręce trafił Overmax Touch, to od samego początku wiedziałem, że to już było w moich rękach, a dokładnie na nadgarstku. Niestety producent bardzo mocno wzorował się na Koreańskiej firmie, przez co design nie jest niczym oryginalnym i niepowtarzalnym. Co prawda Moto 360 to nie jest, ale mimo wszystko, widziałem dużo brzydsze inteligentne gadżety.

Wykonanie bardzo przyjemne

Overmax Touch

Kupując tanie zegarki można się martwić o ich słabe wykonanie i nie bez kozery Apple Watch kosztuje przeszło 2500zł…. no dobra, to jest zły przykład, bo ten smartwatch to synonim przerostu formy nad treścią. Overmax Touch może pochwalić się zaskakująco dobrymi materiałami. Koperta jest wykonana z metalu, reszta komponentów jest stworzona z plastiku albo gumy. Ogólne wrażenia są bardzo dobre, bo szczerze mówiąc, po zdjęciach spodziewałem się słabych syntetyków wykorzystanych do procesu tworzenia tego gadżetu. Mój błąd, bo Overmax Touch jest zegarkiem solidnie wykonanym i w przyszłości nie powinien łapać zarysowań.

Czy to w ogóle jest wygodne?!

Overmax Touch

Bardzo ważnym aspektem takiej biżuterii jest wygoda. Nie jestem zwolennikiem materiałowych czy skórzanych pasków, bo po pierwsze nie wygląda to szczególnie ładnie – to akurat moje zdanie – i nigdy nie było dla mnie to wygodne rozwiązanie. Pewnie dlatego, że dopiero teraz testuje tego smartwatcha. Momentami, zupełnie zapominałem, że coś na moim nadgarstku jest przyczepione. Niemały wpływ mają na to wyżłobienia na wewnętrznej stronie paska. Pozwala to odprowadzać powietrze – zegarek oddycha oraz powoduje, że opaska lepiej dopasowuje się do kształtu naszego nadgarstka. Świetny pomysł.
Ciekawą kwestią pozostaje jeszcze faktura rzemyka – chropowate wytłoczenia nie dają odczucia kitu, a samo urządzenie od razu prezentuje się dużo lepiej. Wykonanie na duży plus.

A co skrywa obudowa?

Overmax Touch

Przed ekranem spójrzmy szybko na obudowę. Na lewej krawędzi znajdziemy włącznik, który jest dobrze wyczuwalny pod palcem, z adekwatnym skokiem. Nie wystaje mocno poza obudowę, przez co nie będziemy nim haczyć o ubrania, czy mankiety koszuli – to jest niezwykle ważne, bo znajduje się po wewnętrznej stronie nadgarstka. Obok niego umieszczono pod zaślepką port micro USB.

U góry znajdziemy wręcz szpiegowską kamerkę o rozdzielczości 0.3 MPX lub 1.3MPX, bo podawane są dwie rozdzielczości w różnych specyfikacjach.

Dolna część zegarka, a właściwie wewnętrzna skrywa jakże ciekawe rozwiązanie. Patrzymy, przyglądamy się, ni choinka nic ciekawego nie widać. Gdy spojrzymy na małą lukę, w którą należy włożyć…. przykładowo pęsetę to zacznie się bardzo ciekawa zabawa. Rozrywka polega na zdemontowaniu klapki. Gwarantuje wam, że szybko to nie nastąpi. Trzeba znaleźć na nią patent, ale to i dobrze, bo świadczy to o trwałości i dobrym spasowaniu elementów. Gdy już uda nam się ta sztuka to ujrzymy…. przytwierdzony akumulator do klapki o pojemności 380 mAh…

Bateria jak na smartwatcha przystało!

Overmax Touch

…pojemność bez szału, ale przy mojej Moto 360, Overmax Touch wytrzymuje nieporównywalnie dłużej. 3-4 dni na jednym ładowaniu to właściwy dla zegarków czas czuwania, a nie codzienne podłączanie urządzenia na wieczór do sieci! Za to ogromna pochwała, bo czasami w podróży, gdy telefon nam się rozładuje, wystarczy przełożyć kartę do zegarka i nadal możemy smsować i rozmawiać. Jest to bardzo cenne wyjście awaryjne z trudnych sytuacji. Na co dzień z tych funkcji komunikacyjnych nie korzystałem, bo jakość rozmów jest raczej słaba, a pisanie na ekranie zegarka przy moich dużych dłoniach nie jest najlepszym rozwiązaniem. Pod baterią znajdziemy slot na karty Micro SD i Micro SIM.

Gdzieś trzeba było przyoszczędzić

Overmax Touch

Jest to matryca o przekątnej 1.54” i rozdzielczości 240x240px, a więc – kwadratowy wyświetlacz. Takie parametry dają zagęszczenie pikseli na poziomie 220PPI, co jak na to urządzenie jest dobrym rezultatem. W zegarkach nie spotkałem się jeszcze, aby „displej” był oszałamiający. Odwzorowanie kolorów w testowanym egzemplarzu jest dobre, kontrast również jest przyzwoity, o ile patrzymy idealnie prosto na wyświetlacz. Już pod niewielkimi kątami, barwy tracą na jakości, pojawia się efekt negatywu co ładne i praktyczne nie jest.

Wychodząc na dwór, również specjalnie szczęśliwi nie będziemy. Ekran nie grzeszy jasnością, przez co w wakacje będziemy zmuszenie do generowania cienia przed odczytaniem godziny z zegarka. Mimo możliwości regulacji podświetlenia w ustawieniach ten aspekt znacząco się nie zmienia i w grę wchodzi jedynie maksymalna iluminacja.

Magiczny dotyk…

Dużym zaskoczeniem dla mnie była reakcja na dotyk. Nie raz miałem kontakt z bardzo tanimi smartwatchami, w których, aby wprowadzić komendę za pomocą wyświetlacza, trzeba było przyłożyć do tego nie małej siły. W tym przypadku jest zupełnie inaczej. Wyświetlacz reaguje na dotyk perfekcyjnie i nawet wpisywanie tekstu z małej klawiatury jest stosunkowo wygodne dla osób z mniejszymi dłońmi i faktycznie, można pracować na tej matrycy, za co ogromny plus. Fajnym gratisem są folie na ekran – jedna fabrycznie przyklejona na matrycy, a druga czeka na nas w pudełku.

Podzespoły – proszę się nie wystraszyć!

Overmax Touch

Producent postawił na jednordzeniowy procesor od MediaTek o taktowaniu 533MHz. Dochodzi do tego 64MB pamięci RAM i 128MB pamięci wbudowanej. Oglądając i czytając moje testy smartfonów możecie pomyśleć „Olaboga, co to kurde jest?!” – pamiętajcie, to jest zegarek z telefonem, więc i zapotrzebowania są zgoła inne. Telefon z zadań wydajnościowych wywiązuje się bardzo dobrze, o czym już zaraz.

Łączenie z telefonem

Chcąc połączyć telefon z zegarkiem należy pobrać specjalną aplikację WooPartner, która z moim Galaxy Note 3 nie współpracuje za dobrze i dlatego można posiłkować się inną apką – BT Notifier.

System i funkcje

Testowany model działa pod kontrolą systemu… Overmax Touch. Nazwa dosyć banalna, a zarazem zaskakująca. Jest to najważniejszy punkt tej recenzji, więc skupimy się na funkcjonalnościach tego urządzenia. Na początek muszę powiedzieć, że w przeciwieństwie do dużo droższego Android Wear, system tego zegarka nie przyciął się podczas testów ani razu, nie wyskoczył żaden błąd ani jakakolwiek zwiecha, za co olbrzymie brawa. Niestety dużym problemem jest źle spolszczone menu, co pokaże na jednym, dosyć jednoznacznym przykładzie z budzika – można ustawić aktywność budzika na: dni, codziennie i „kiedyś”, gdzie „kiedyś” = dzisiaj. Jest sporo tego typu niedociągnięć, co może trochę boleć.

Po wybudzeniu zegarka pokazuje nam się tarcza, którą możemy zmienić, dotykając środka ekranu, a przeciągając palec w kierunku krawędzi, odblokowujemy urządzenie. Początkowo widzimy ekran główny z zegarynką, skrótem do telefonu oraz książka kontaktów. Dotykając przycisk narzędzia przechodzimy do szybkich widgetów, w których znajdziemy odtwarzacz MP3, budzik i ulubione kontakty. Dalsza część menu skrywa skrzynkę z smsami, centrum połączeń, opcje bluetooth, dosyć szerokie ustawienia, w których znajdziemy podstawowe opcje takie jak zmianę języka, ustawienia łączności, zabezpieczeń, więc nic specjalnie frapującego. Interfejs można delikatnie zmodyfikować, wybierając jeden z trzech motywów oraz dobrać efekt przejścia pulpitów.

Overmax Touch
Do dyspozycji użytkownika znalazło się kilka ciekawych opcji – krokomierz, który dosyć celnie liczy nasze kroki, czy choćby monitor snów. Postanowiłem spędzić noc z zegarkiem… ale oczywiście w charakterze testowym. Spanie, z czym na ręce nie jest specjalnie wygodne, ale przemęczyłem się, żeby rano dowiedzieć że jakość mojego snu była… średnia i koniec informacji o mojej nocy, więc to narzędzie jest raczej bezużyteczne.

Tak, tak, można słuchać na nim muzyki!

Na pokładzie zegarka znajdziemy również odtwarzacz MP3. Niestety, po wrzuceniu piosenek do pamięci Toucha, nie są one wyświetlane, więc jesteśmy skazani na odtwarzanie muzyki z naszego telefonu poprzez bluetooth, chyba że wrzucimy nasze piosenki na kartę SD. Na pocieszenie powiem, że jakość jest całkiem niezła, nie spodziewałem się, że może być tak dobrze.

„Maj nejm is Bond, Dżejms Bond!”

Overmax Touch

Obiecałem powiedzieć coś o aparacie. Tak niewielka rozdzielczość nie jest wskazana do dalszego przeglądania fotek na komputerze, bo są to prawie ikony, jednak na zegarku wyglądają całkiem nieźle! Jeżeli chcecie zrobić swoim znajomym zdjęcie po kryjomu lub potrzeba jest uwiecznić coś w dyskretny sposób, to wystarczy wyłączyć w ustawieniach dźwięk migawki i można pstryka foty do bólu.
Co ciekawe, ustawienia fotografii są bardzo bogate, znajdziemy tu możliwość zmiany balansu bieli, trybu scenerii, więc mały szok.

Identycznie jest z filmowaniem, jakość jedynie zegarkowa, i bogate ustawienia. Dla szpiegów z niewypchanym portfelem nie lada gratka.

Również możemy poserfować w sieci

Interesująco prezentuje się przeglądarka internetowa. Drogie uczennice i uczniowie, nie muszę wam chyba mówić, jak to kreatywnie wykorzystać. Prędkość renderowania stron nie jest powalająca, ale spokojnie można wyszukać odpowiednie informacje bez wyjmowania telefonu z kieszeni. Najgorszym punktem przeglądania sieci jest wpisywanie stron na małej klawiaturze, ale powiem Wam, że z czasem przyzwyczaiłem się do tego rozwiązania.

Cena

Z tego wszystkiego najlepsza jest cena. Wykładając na stół około 300zł, możemy nabyć gadżet, który w sytuacjach kryzysowych jest w stanie zastąpić nam telefon! Do tego kilka ciekawych funkcji i w tej cenie jest to interesująca propozycja. Aby sprawdzić obecne oferty sklepów, wystarczy kliknąć link poniżej.

LINK

Podsumowanie

Overmax Touch jest bardzo ciekawą propozycją dla osób, które chcą dopiero rozpocząć swoją przygodę z inteligentnymi zegarkami. Na duży plus zasługuje obecność modułu GSM i slotu na karty pamięci, dzięki czemu czasami możemy zupełnie zapomnieć o noszeniu smartfona w kieszeni. Kosztem niskiej ceny, ekran siłą rzeczy nie jest najwyższych lotów, a niektóre funkcje mogłyby być bardziej dopracowane. Mimo tego, Overmax Touch otrzymuje moją rekomendację, bo chcąc wydać 300zł na zegarek z funkcją telefonu, ciężko będzie znaleźć w tej cenie podobnego kandydata.