e4g32Bez kategorii Recenzje Sony 

Nietypowy telefon – Test Sony Xperia E4g [Mobileo#115]

Sony Xperia E4g, czyli wyróżniający się średniak?


Recenzja Sony Xperia E4g

Wstęp

e4g

Biorąc testowany dzisiaj model w dłoń, jednego jestem pewien – Xperia E4g nie jest kunsztem designerów Sony. W sumie to ciężko tu mówić o designie, bo czarna wersja już zupełnie przesiąknęła ascetycznym charakterem. Nie mówię, że jest to brzydkie jak romańskie budowle, ale do przepychu barokowego to bardzo daleko. Są i koneserzy romańskich zabytków – jeżeli ktoś potrafi lubić tak nijakie architektoniczne stwory, to z E4g też nie powinien mieć problemów. Mnie osobiście dużo bardziej do gustu przypadła wersja biała, która wnosi trochę życia w tę monotonną obudowę.

Wykonanie niczym Kiełbasa Podwawelska

e4g

Czasami zdarzy się Sony dowalić w użytkownika taką pasztetową, ale zazwyczaj klient otrzymuje od producenta podwawelską, taka mała kiełbasiana dygresja metaforyczna, związana nie tylko z wyglądem, jak i wykonaniem. Za niską cenę, ciężko znaleźć dobrą w smaku kiełbasę, ale telefon nieźle wykonany już tak. Wystarczy przejrzeć portfolio sony i hop, na naszą listę wskakują ciekawe modele. Jednym z nich jest niewątpliwie E4g, która jakością materiałów bardzo miło zaskakuje. Tył został wykonany z matowego, gumowego plastiku, który nie ma skłonności do łapania rys, przetarć czy przebarwień. Dzięki temu sprawą drugorzędną jest kupowanie ewentualnego pokrowca na tę słuchawkę.

Najbardziej do gustu nie przypadło mi zagospodarowanie przestrzenią. Na frontowym panelu są wręcz hektary pustego miejsca – z nowoczesnością ma to niewiele wspólnego i na przyszłość przydałoby się trochę zmniejszyć obramówkę, bo ma monstrualne wymiary.

Wymiary

e4g

Skoro jesteśmy przy temacie wielkości, to powiedzmy sobie o wadze. Plastikowe wykonanie, więc udało się przyoszczędzić na wadze. 135 gramów przy takim rozmiarze telefonu to dosyć dużo. Całe szczęście, że wrażenie lekkości dodaje nam tylna klapka, bo w innym przypadku mogło nas spotkać rozczarowanie.
To uczucie jednak nas nie ominęło, wystarczy spojrzeć w specyfikację, a ujrzymy przerażający parametr grubości – 10,80 mm . Jest to bardzo dużo, za dużo. Może projektanci mają jakieś kompleksy wielkości i przelewają je na grubość smartfona? W 2015 taki parametr jest już nieakceptowalny.

Przyciski i porty

Odetchnijmy i przyjrzyjmy się obudowie. Na lewej stronie odnajdziemy złącze Micro USB, a po drugiej stronie m.in. regulatory głośności. Są one zdecydowanie za nisko umieszczone, przez co trzymając E4g w dłonie nie trudno przykryć je ręką lub nacisnąć wewnętrzną częścią prawicy.
Włącznik również można było podciągnąć do góry, wtedy korzystanie z tych przycisków byłoby znacznie wygodniejsze i przyjemniejsze. Skok wszystkich tych klawiszy jest wymiernie dobry i większych zastrzeżeń nie mam.

Górna część urządzenia skrywa złącze Jack 3.5mm a dół miejsce do przyczepienia smyczy.
Z tyłu znajdziemy głośnik multimedialny, logo Sony oraz 5mpx aparat wraz z diodą ledową.
Jak wielkie było moje rozczarowanie, gdy zdejmując klapkę, ujrzałem zabudowaną baterię. Nie jestem w stanie zrozumieć, po co producenci uciekają się do takich rozwiązań, bo Sony nie jest osamotnione w takich działaniach. To jest jak pójście do salonu Sony, wymęczenie sprzedawcy licznymi pytaniami o smartfona, przegadanie z nim pół godziny, powrót do domu i kupienie używanego egzemplarza na portalu aukcyjnym. Może to po części jakaś zemsta? Kto wie?

Front delikatnie mnie rozczarował. Jak zawsze w budżetowych konstrukcjach od Sony, tliła się we mnie nadzieja ze dwa małe otworki po przeciwnych stronach wyświetlacza to głośniki stereo, jednak i tym razem się zawiodłem. Jeden z nich jest rzeczywiście głośnikiem, tyle że do rozmów, druga zaś luka jest mikrofonem. Oprócz tego w tej części słuchawki odnajdziemy aparat do selfie o rozdzielczości 2MPX, który może służyć jedynie do straszenia mały dzieci, gdy nie chcą zjeść obiadu. Nawet najpiękniejsze twarze wychodzą niczym potwór z Loch Ness, a co dopiero moja. Pikselowa tragedia moi drodzy.

Ambiwalentny ekran

e4g

Sony wyposażyło Xperie E4g w matrycę o przekątnej 4.7” i rozdzielczości 540x960px. Poniżej HD w dzisiejszych czasach to trochę wstyd wypuszczać telefon, bo na takiej przekątnej otrzymujemy zaledwie 234PPI. Z drugiej strony, mniejszy ekran, to i piksele ciężej dostrzec. Specjalnie nie narzekałem, bo w tej cenie też nie można spodziewać się kozackiej rozdzielczości. To, co oferuje E4g, powinno być dla większości akceptowalne.

Barwy wyświetlane na tej matrycy są lepsze niż dobre. Byłem lekko zdziwiony, wręcz oczarowany, bo spodziewałem się wyblakłych kolorów, których nasycenie miało być jedynie fikcją. Tu jednak nic takiego miejsca nie ma, bo urządzenie cieszy nasze oczy dobrym odwzorowaniem, biel jest czysta, czerń ma przyzwoitą głębie. Jak na niższą półkę cenową to jest zaskakująco miło.

Jasność

Jasność wyświetlacza zrobiła na mnie dobre wrażenie. 416 cd/m2 to wynik ponadprzeciętny. Często droższe urządzenia nie mogą pochwalić się takim parametrem, nie mówiąc już o budżetowych konstrukcjach. W pełnym słońcu mogą pojawić się drobne problemy, jednak na tle innych smartfonów, E4g nie może się wstydzić i chować po kątach, bo ma coś gorszego od rywali – klata do przodu, głowa wysoko, bo jest się czym chwalić.

Kąty widzenia

Z kątami widzenia już tak pewnością siebie nie emanowałbym na miejscu testowanego urządzenia. Drobne przechylanie ekranu powoduje spore odchylenia barw od normy, spada kontrast, pojawia się popularna biała poświata, a czerń robi się szara, a momentami wręcz biała. Tutaj pozytywnie nie jest, ale dziwne byłoby, gdyby i w tym miejscu musiałbym pochwalić ekran – w końcu to nie Xperia Z3+.

Jeżeli bardzo nie lubicie, gdy Wasz smartfon nabywa rysy, to musicie się zaopatrzyć po zakupie E4g w folie, a najlepiej szkło ochronne, bo testowany model nie posiada Gorilla Glass. Sony nazywa szkło pokrywające ekran jako trwale hartowane – może i jest ono bardziej odporne na rysy, ale szczególnie nie darzyłbym go zaufaniem – przezorny zawsze ubezpieczony.

Brawa za podzespoły

Dużą zaletą ulepszonej E4 jest procesor. Sony postawiło na czterordzeniową jednostkę od MediaTeka oznaczoną jako MT6732 o taktowaniu 1.5GHz wraz z procesorem graficznym Mali T760. Jak to mówi pewien żart – oddaj cesarzowi co cesarskie, królowi co królewskie a książkę do biblioteki – dodałbym tu jeszcze „a Xperii E4g ponadprzeciętną wydajność” wiem, dowaliłem teraz solidnym sucharem, ale pokazuje on, że znowu E4g ma czym się pochwalić, Z grami problemu nie będzie, codzienna praca też kłopotów nie sprawi temu modelowi, więc jest sympatycznie.
Gdyby Sony wyposażyło ten telefon w 1.5 GB RAM zamiast 1 GB, to byłoby cudownie.
Na pamięć przewidziano 8GB z możliwością rozszerzenia o kartę SD.

Bateria

Drugiem problemem baterii, oprócz jej niewymienialności jest przeciętny czas czuwania. Z akumulatora można wycisnąć maksymalnie 2 dni, ale to już trzeba się do tego solidnie przyłożyć. Oczywiście, urządzenie może nam na jednym cyklu ładowania posłużyć przez tydzień, ale to chyba tylko w trybie budzika, a o to nie chodzi. Pojemność ogniwa 2300mAh respektu nie wzbudza.

Niezmieniony, szybki system

Xperia E4g działa pod kontrolą systemu Android 4.4.4. Na razie nie wiadomo nic o aktualizacji do 5.0, ale nie ma co się spodziewać update’u. Sony nie poczyniło zmian w wyglądzie intefejsu. Do dyspozycji znalazła się standardowa nakładka z bardzo dobrze znanym ekranem blokady i pulpitami głównymi. Belka ze skrótami i powiadomieniami również nie przeszła metamorfozy. Stare nie znaczy złe. Telefon działa bardzo szybko, nie przycina się, owszem, czasami pomyśli dłużej, ale na ogół w porównaniu do swoich konkurentów zaskakuje płynnością działania. Jeżeli komuś znudzi się przestarzały wygląd launchera, to może pobrać sobie motywy, które bardzo mocno zmieniają interfejs, niestety, większość z nich, przynajmniej ta efektowniejsza część jest płatna. Sony specjalnie nie pofrunęło w kwestii softwearowym. Dodatkowych preinstalowanych aplikacji jest sporo, tylko że wiele z nich jest bezużytecznych, przykładowo TrackID TV, która nie działa w naszym kraju.

Nieelegancka wpadka

e4g

Czemu Sony tak spieprzyło muzykę w tym telefonie?
Zanim powiem o odświeżonej i zmienionej aplikacji, to muszę zjechać jakość dźwięku. Głośnik zewnętrzny jest tragiczny. Dźwięk jest przeraźliwie płaski, na wysokich tonach absolutnie sobie nie radzi, gdy zejdziemy trochę niżej, to jest zauważalna poprawa jakości. Wokale są przeciętne, ale do słuchana ciężkich brzmień, czy chociaż rocka, ten telefon jest beznadziejnym pomysłem. Na słuchawkach jest o niebo lepiej, ale głośnik zewnętrzny to totalna masakra.
Sony zmieniło nazwę apki muzycznej. Zamiast walkman pojawiła się nazwa „Muzyka”. Interfejs został delikatnie zmieniony – to na plus. Trochę zaszyto ustawienia dźwięku, do którego nie mamy już dostępu z poziomu panelu piosenki, ale to kwestia przyzwyczajenia.

Wideo

Filmy możemy oglądać za pomocą aplikacji Wideo. Miło mnie zdziwiła jednym faktem – obsługuje DivixXy, co jest rzadkością. Sam jestem w skowronkach, bo mogłem obejrzeć swoją testową bajkę, której dawno nie mogłem prezentować, bo zwyczajnie przez inne telefony nie była obsługiwana. Tak słodko ze wszystkimi formatami nie jest, bo telefon napotyka również na problemy z kodekami.

Rejestrator szumów

Sony zaliczyło wtopę przy konstruowaniu aparatu. 5Mpx to standard, lecz wyniki fotografowania tym aparatem są bardzo słabe. Na wyświetlaczu E4g zdjęcia wypadają bardzo dobrze, rzeczywiście można je przeglądać i cieszyć się dobrze wyglądającymi kolorami, niezłą szczegółowością. Gdy przerzucimy foty na komputer, to sytuacja zmienia się o 180 stopni. Cieszymy się ze zdjęć tylko wtedy, gdy zamkniemy laptopa i o nich zapomnimy. Szczegółowość jest bardzo słaba, odszumianie działa strasznie agresywnie, przez co powstają widoczne gromady pikseli, barwy są zafałszowane przez tragiczny kontrast. Telefon ma czasami przebłyski geniuszu i zrobi bardzo dobre zdjęcie, szczególnie mowa o sytuacjach, gdy fotografujemy pod światło. Wtedy ten wysoki kontrast przydaje się i rezultaty są zaskakująco dobre.
Aplikacja aparatu posiada wiele ciekawych trybów. Na specjalne wyróżnienie zasługuje rozpoznawanie scenerii.

Telefon oferuje nagrywanie filmów w FullHD przy 30kl/s. Niestety mamy tu do czynienia z bardzo wąskim polem widzenia i ciężko zmieścić w kadrze to, co chcemy sfilmować. Do tego nie najlepiej działa cyfrowa stabilizacja obrazu, która na samym początku należy wyłączyć. Sama jakość wideo jest przyzwoita. Szkoda, że pojawiają się problemy z prześwietlonym obrazem i przesterowanymi kolorami.

LTE, czyli moduł, który robi przewagęe4g

Xperia E4g posiada moduł LTE w przeciwieństwie do swojej starszej siostry – Xperii E4. Przeglądanie internetu przebiega w dobrym tempie, Google Chrome nie nawala, można bez przeszkód serfować w sieci z całkiem dobrą prędkością. Wiadomo, większy ekran to i lepszy komfort przeglądania stron, ale nie ma co tu psioczyć, bo są i osoby z mniejszymi dłońmi, dla których testowany model będzie idealnym rozmiarem.

Cena

Chyba jedna z największych zalet tego modelu. Stosunek jakości do ceny jest bardzo wysoki, zachęcając tym samym potencjalnych klientów do zakupu. Co więcej, ceny spadają! Aby zobaczyć obecne kwoty, wystarczy kliknąć link poniżej.

LINK

Podsumowanie

Sony Xperia E4g jest udanym smartfonem pomimo kilku, dosyć poważnych wpadek. Jedną z nich są aparaty, drugą źle zagospodarowana przestrzeń i wymiary oraz słaba jakość dźwięku. Nie wolno zapomnieć o bardzo dobrych podzespołach, niezłym ekranie i module 4G. W moich oczach E4g jest dobrym pomysłem, o ile wymienione wady nie są szczególnie dla was dotkliwe.

Podobne

  • kier

    KIedy recenzja motoroli moto e 2nd lte

    • Prawdopodobnie jak wejdzie do operatorów.

  • wojtek

    Bartek i inni pomóżcie! Mam problem…. Mam do wybrania sony xperia E4g i Microsoft Lumię 640…. Niewiem co wybrać 🙁 Zależy mi na dobrym dźwięku na słuchawkach i graniu bez przycięć w miare(!!!) wymagające gry…Ekran obydwa mają dobry…. na płynności działania też mi zależy…. co wybrać?

    • Piotr

      Miałem ten sam problem gdyż brałem telefon w plusie i wybrałem sony 😉 Może nie jest on idealny ale sądzę,że lepszy od 640. Wiele osób potwierdziło mój wybór 😉 Rozmawiałem z użytkownikami 640 i nie chwali zbytnio tego telefonu ;/ Gorszy dotyk,zwiechy itd.. Myślę,że wybrałem odpowiednio 😉

      • wojtek

        Dzięki za odpowiedź 😉 Mobileo odpowiesz?
        Piotrek a jak E4G spisuje się w grach ?

    • Do gier do E4g – płynność i szybkość to Lumia 640 😉

  • Paweł

    Słuchawki skullcandy nie działają w tym fonie

  • ZRIron

    A jak z dotykiem? Wyczytałem parę opinii, że telefon ma problem z multitouchem, ale w zasadzie żadnych konkretów, wie ktoś coś na ten temat? Mam zamiar wymienić Lumie 535 na ten model właśnie ze względu na problem z dotykiem w Lumii, a nie chcę znów trafić na telefon z takim problemem… Pozdrawiam serdecznie

  • Konrad Cyza

    witam mam problem . z kartą pamięci przeniosłem apki na sd i znikneły za to pamieć wewmetrzna cała zapchana niewiem co robic pomocy

    • Sprawdź, czy karta SD jest dobrze zainstalowana

  • magda61288

    Nowy tel działający dwa tygodnie spadł mi ekranem do góry z wysokości 50cm i pękł wświetlacz poza tym nie ma kompletnie żadnych uszkodzeń, czy to normalne czy możliwa jest jakaś wada fabryczna?? bo miałam już kilka tel i zdarzały się im większe upadki ale nigdy nie było podobnej sytuacji

  • Karolina Wąs

    Witam
    Mam problem mam ponad miesiąc telefon ..Wszystko było ok …Ale gdy chciałam z niego skorzystać to ekran nie reaguje dotyku…Mam takie naklejany szło hartowane…Ale już ok 2 tyg….I wszystko ładnie działało….
    PROSZĘ O POMOC !

  • Martainn

    Kupiłem ten telefon ze względu na „ponadprzeciętną” wydajność w takim półce cenowej i niestety jestem ogromnie zawiedziony. Nie instalowałem żadnego syfu i telefon jest mułem. Zacina się, potrafi się strasznie zamulić przy próbie odebrania telefonu i go odebrać nie mogę. Muli się w menu, muli się w aplikacjach mimo, że pamięć nie jest zapchana. Podejrzewam, że to przez nakładki Sony. Szukałem jakiegoś czystego Androida na niego, ale nie znalazłem. Zmieniłem ten telefon z wysłużonej Nokii 630 i Nokia była szybsza kilkukrotnie.

  • Miłosz Kała

    Coż dla mnie jest to telefon idealny. ŻADNYCH PROBLEMÓW! Znaczy od czasu do czasu pojawiały się lekkie zacięcia, ale wiadomo przecież, że żaden telefon nie jest idealny.
    Raczej nie zwracałem uwagi na dźwięk i aparat itd.
    Zwracałem jednak często uwagę na zanik pamięci.
    W innych moich telefonach nie miałem raczej wcale problemu z zanikaniem. I chciałbym poruszyć temat o wcześniejszym wypowiedzeniu, a mianowicie chodzi mi o zawieszeniu się telefonu gdy ktokolwiek dzwoni.
    Raczej gy uruchamiam zwykłe aplikacje typu wiadomości czy jakiekolwiek gry nie było żadnych problemów. Nie wiem dalczego tak jest, może to procesor, albo nie wiem.
    Więc to by było na tyle z mojej strony i dziękuję bardzo za wypowiedzenie się na temat telefonu Sony Xperia e4g.

  • Kamil Mateusz Wijas

    Telefon jest dobry, tylko jest taki jeden mankament. Mam taką przejściówkę wyjścia słuchawkowego, która oddziela słuchawki od mikrofonu. W ogóle podczas nagrywania, a potem odtwarzania nie ma dźwięku z mikrofonu zewnętrznego. Co zrobić?

  • Wesoły Grzybek

    Bartku, jak myślisz czy opłaca się kupić ten telefon w 2017 roku ? Potrzebuje smartfonu do grania w niewymagające gry (Pou, Geometry Dash, Hill Climb Racing 2), oglądania youtube’a i przeglądania internetu. Co o tym sądzisz 😉