xperiaz3Recenzje Sony 

Recenzja Sony Xperia Z3 WIDEO – [Mobileo #95]

Wideo-recenzja

Opakowanie

Xperia Z3

W stylowym pudełku znajdziemy jedynie podstawowe akcesoria. W moim egzemplarzu testowym zabrakło słuchawek, co mnie bardzo zdziwiło, lecz w sprzedażowych kompletach, to akcesorium powinno występować. Opakowanie tekturowe, więc nic szczególnego.

Wstęp

Częstotliwość wydawania nowych flagowców przez Sony pretenduje do obowiązku przedstawiania światu coraz to lepszych urządzeń. Nie chodzi tylko o zmianę podzespołów na nowsze, ale również o funkcjonalność urządzenia i nowe opcje w systemie. Xperia Z2 nie przeniosła zbyt dużej ilości innowacji, dlatego spoglądam na Z3 z nieco większymi wymaganiami. Jak to się skończy? Jaka końcowa ocena znajdzie się na koncie Z3? Sprawdźmy!

Ładny flagowiec z kosmetycznymi zmianami.

Xperia Z3

Patrząc na wszystkie generacje „Zetek”, muszę powiedzieć, że to właśnie trójka najbardziej przypadła mi do gustu.
Pierwsze dwa modele miały bardzo ostre obudowy, które wrzynały się użytkownikowi w dłoń. Z tego względu komfort użytkowania nie był zbyt wysoki i z utęsknieniem wspominałem obłe Samsungi. Po kilku generacjach, Sony postanowiło nieco zaokrąglić ranty swojego flagowca. Do Z2 miałem jeszcze pewne zastrzeżenia, ale trójka jest idealna. Delikatne ścięcia oddają charakter telefonu, w dłoni leży on wyśmienicie, a do tego nadal posiada zadziorny wygląd.

Tak jak Z3 Compact, większa „Zetka” posiada wzmocnienia na rogach. Ma to oczywiście chronić telefon podczas upadku na ziemię. Kolor tych elementów jest nieco ciemniejszy od reszty obudowy, przez co traci się wrażenie monolitu i jedności konstrukcji. Można było to inaczej rozwiązać.

Wymiary

Xperia Z3

Pewnie ze względu na to, że ostatnio testowałem same małe telefony, Z3 była dla mnie bardzo dużym smartfonem. Telefon pomimo obecności dużego wyświetlacza, wcale nie jest grzmotem. Ekran zajmuje 74% frontu, co świadczy o bardzo dobrym zagospodarowaniu przestrzeni. W akompaniamencie 152 gramów, smartfon wypada całkiem nieźle. Do tego 7.3 mm grubości i w rezultacie otrzymujemy przyjemnie leżący w dłoni, wygodny w codziennym użytkowaniu telefon.

Szkło, metal, hemoglobina – taka sytuacja.

Tył został pokryty szkłem Dragontrail, co ważne, Sony i tym razem zrzekło się „ulepszenia” swojej słuchawki beznadziejną folią ochronną, która zamiast zapobiegać rysom, jeszcze bardziej je do siebie przyciągała. Mój egzemplarz testowy na reversie posiada kilka nieznacznych ubytków, które na ogół nie są widoczne, przez wiecznie zabrudzone szkło. No niestety, czarna wersja strasznie się natłuszcza. Pocieszenie z tego takie, rysy na tylnej pokrywie prawie są niewidoczne, bo zanim się do nich dokopiemy, należy uprzednio wyczyścić całe plecki.

Wspomnę jeszcze o spasowaniu elementów i jedziemy dalej. W tej kwestii Z3 nie ma czego się wstydzić. Wodoodporność obliguje do spójności obudowy i pewnej klasy urządzenia. Nic tu nie może się ruszać, przemieszczać bezwładnie, skrzypieć czy trzeszczeć. Nawet gdy złapiemy bardzo mocno telefon dwiema dłońmi, i będziemy go szarpać, to i tak nie usłyszymy żadnych odgłosów.

Wodoodporność.

 

Przed chwilą wspomniałem o wodoodporności. Sony Xperia Z3 korzysta z certyfikatu IP68, który pozwala nam na pełne zanurzenie telefonu do 1.5 m w słodkiej wodzie przez 30 minut. Jest to dolna granica, ale z doświadczenia innych, zagranicznych blogerów wiem, że Xperie spokojnie wytrzymują nawet godzinę w takim stanie. Wodoodporność to nie lada bajer – bardzo przydatny.

Porty i złącza.

Ze względu na wodoszczelność, niektóre porty na obudowie zostały zasłonięte klapkami. Przykładem może być złącze Micro USB umieszczone na lewej krawędzi. Obok niego znajdziemy złącze do dokowania i miejsce do podpięcia smyczy. Przeciwna krawędź skrywa slot na kartę Micro SD i Nano Sim, włącznik oraz przyciski regulacji głośności wraz ze spustem migawki aparatu. Wszystkie te klawisze są dobrze wykonane, aczkolwiek czuć luzy, co nie przystoi flagowcowi. Na szczęście do ich pracy nie mam zastrzeżeń, nigdy mnie nie zawiodły.

Góra smartfona została przewidziana na mikrofon i złącze Jack 3.5 mm. Co dziwne, również w Jacku pojawiają się luzy, i gdy umieścimy w nim wtyczkę, bywa, że telefon rozłącza nam słuchawki. Dopiero gdy pokręcimy trochę kablem w okolicy portu, możemy zauważyć, że wtyczka nie jest wystarczająco stabilna i delikatnie się chybocze. Takie wtopy są niedopuszczalne.

Jak na smartfon przystało, z tyłu jest oko aparatu, w przypadku Xperii Z3 o rozdzielczości 20.7 Megapiksela z diodą Led.

Przód przedstawia się bardzo elegancko. Głośniki stereo idealnie są wtopione w szklaną obudowę, przez co nie rzucają się mocno w oczy. Nie zabrakło tu czujników światła, zbliżeniowego, kamerki do wideo-rozmów o rozdzielczości 2.2 Megapiksela, oraz diody powiadamiającej.

Jeszcze piękniejszy wyświetlacz, z tymi samymi parametrami.

Xperia Z3

Ekran o przekątnej 5.2” i rozdzielczości FullHD jest jeszcze lepszy, jeszcze jaśniejszy, jeszcze piękniejszy od poprzedniej wersji. Zagęszczenie pikseli jest identyczne, co w Z2 – 424 PPI jest idealnym wynikiem. Taka decyzja Japończyków powoduje, że obraz jest nienagannej ostrości, a bateria nie będzie zbyt mocno obciążona. Nie rozumiem decyzji innych producentów, którzy pakują w ekran jeszcze większe zagęszczenia pikseli – to zwyczajnie nie ma sensu.

Xperia Z3 powala swoimi kolorkami. Ekran LCD IPS Triluminos dostarcza fenomenalnych, żywych barw, a co mnie mega ucieszyło – pierwszorzędną głębię czerni. Ekran jest genialnie wyciemniony i gdy włączymy wyświetlacz z ciemną tapetą, nie wiemy, gdzie rozpoczyna się krawędź ekranu. Biel nie jest już tak rewelacyjna, mimo to, nie można na nią narzekać.


Jasność

Xperia Z3

Prawie 600 cd/m2 już nam mówi, jak jasny jest wyświetlacz „Zetki”. W sumie to jego czytelność jest bezbłędna. Na naszej planecie nie spotkacie warunków, które zmiotłyby z powierzchni ziemi Z3. Chyba dopiero na Merkurym, Soniak nie da sobie rady. Tak już całkiem poważnie, testowany dzisiaj model w terenie sprawuje się świetnie.


Kąty widzenia

Po wtopie w Z2 z kątami widzenia można zaobserwować progres i powrót do poprzedniej jakości. Nowy flagowiec Sony szczyci się świetnymi poziomami czytelności. Niezależnie, w którą stronę wychylimy nasze urządzenie i o jaki kąt, to i tak otrzymamy bardzo podobny kontrast i jakość obrazu.

Czołowy telefon, czołowe podzespoły.

Podzespoły Xperii Z3 prezentują się bardzo podobnie, co w Z3 Compact. Jedna główna różnica, w postaci 3 GB pamięci Ram, pokazuje, że to jednak większy brat jest topowym smartfonem Sony. Na pokładzie znajdziemy czterordzeniowy układ Qualcomm Snapdragon 801 o taktowaniu 2.5 GHz wraz z Adreno 330. Co można powiedzieć o takim zestawieniu – wysokie osiągi, szybki procesor, gwarantujący użytkownikowi bardzo sprawne działanie smartfona. Dla użytkownika przewidziano 16 lub 32 Giga pamięci w zależności od wersji.

Prawdziwy smartfon dla graczyXperia Z3

Z grami ten smartfon nie będzie miał żadnych problemów. Sony wsparło Z3 technologią PS4 Remote Play, która pozwala nam grać w gry przeznaczone na PlayStation 4 prosto na naszym smartfonie. W ofercie Japończyków można znaleźć gadżet, w postaci DualSchock4, który jest swoistym padem, podłączanym do naszego urządzenia. Dla graczy Xperia Z3 jest genialną propozycją. Oby tylko nie zabrakło nam za szybko energii w telefonie.

Dobra, niefenomenalna bateria.

Xperia Z3

O ten aspekt dba bateria o pojemności 3100 mAh. Według producenta, pełne naładowanie smartfona ma nam pozwolić na 130 godzin ciągłego słuchania muzyki, 16 godzin rozmów telefonicznych i 920 godzin czuwania w łączności UMTS. W skrócie akumulator spokojnie wystarcza na ponad 2 dni średnio intensywnej pracy. Gdy będzie nam brakowało prądu w urządzeniu, można włączyć tryb ekstremalnej oszczędności energii, który kilkukrotnie wydłuża czas działania.

Nakładka i system.

Sony Xperia Z3 jest wyposażona w Androida 4.4.4, który obowiązkowo musi doczekać się aktualizacji do wersji 5.0. O interfejsie wiele mówić nie będę, po raz kolejny musiałbym się powtarzać. Telefon działał podczas testów zawsze bardzo szybko, stabilnie, nigdy się nie zawieszał. Raz, czy dwa wyskoczył błąd o problemach w aplikacji, ale to już Androidowy standard. Launcher pozwala nam na zmianie kilku elementów m.in. belki ze skrótami, motywu. Jest to niewielka ilość w porównaniu do LG.

Muzyka nie taka, co kiedyś.

Xperia Z3

Pod względem muzyki, Xperia Z3 złym telefonem nie jest, ale gdy zacząłem ją porównywać do HTC One Mini 2, to niestety zewnętrzne głośniki stereo blado wypadały. Dźwięk nie był aż tak spójny, zdarzały się lekkie wpadki w górnych partiach i do tego momentami pojawiał się dziwny pogłos. Oczywiście mówię to w odniesieniu do mniejszego flagowca HTC. W innej korelacji muzyka wypada świetnie. W końcu jest to telefon ze stajni Sony, a to już do czegoś zobowiązuje.

 

 

Aparat – największe rozczarowanie

O fotografiach chciałbym powiedzieć, że są arcydobre, ale fotki niestety stanowczo mnie rozczarowują. Porównując Galaxy S5 z Z3 odnosi się wrażenie, że nowy flagowiec Sony cofnął się w rozwoju. Fotki robione w teoretycznie dobrej rozdzielczości, w praktyce wypadają tak sobie. Owszem, kolory są odpowiednio zachowane, ale już przy drobnym przybliżeniu widać ziarno na zdjęciach. Do tego bardzo wolna migawka aparatu, dłużące się w nieskończoność nastawianie ostrości nie pozwala robić dynamicznych zdjęć. Do pstrykania fotek w trybie makro nie mam zastrzeżeń, ale wszystko, co związane z ruchem sprawia duże problemy Z3.

Filmy również zawodzą. Problem z ostrością bardzo doskwiera. Telefon momentami zupełnie nie wychwytuje punktów ostrości, mimo olbrzymich starań ze strony użytkownika. Mdłe filmy to nie to, co nabywca oczekuje. Nagrywanie w 4K nie zrekompensuje nam tego.

Filmy

Wspomnę jeszcze szybko o nowej opcji w albumie. Od teraz możemy przesyłać zdjęcia do chmury Sony, w której znajdziemy 5 GB do wykorzystania.
Oglądanie filmów na doskonałym ekranie jest czystą przyjemnością. Miła dla oka aplikacja wideo potęguje te doznania – w końcu nie musimy szukać żadnych zamienników, bo obsługiwane formaty zadowolą nawet najbardziej wymagającego użytkownika.

Przeglądarka klasą sama dla siebie.

Xperia Z3

Przeglądarka internetowa pokazuje, jak ważną rolę spełnia ona w telefonie. Bez niej nie wyobrażam sobie życia – bez jej szybkości nie wyobrażam sobie funkcjonowania, a niestety czeka mnie przesiadka na kolejny testowany telefon.

Takich usług internetowych dawno żaden smartfon mi nie oferował. Na Z3 treści śmigają, fruwają, szybują, aż ciężko dopierać kolejne przymiotniki! Jest bezbłędnie, a więc obłędnie. Mając do wyboru laptopa i Xperie Z3, bez zastanowienia sięgałem po dzisiejszego flagowca – to jest jakość, którą oczekuje po smartfonach stworzonych do serfowania w sieci.

Cena

Cena urządzenia topowego nie ma prawa być niska. Sony nie zalicza się do najdroższych marek, bo jak mało która firma, zna granicę dobrego smaku. Nowa Xperia Z nie jest tanim telefonem, ale z czasem gwarantuje Wam, że szybko stanieje. Tymczasem obecne kwoty w sklepach internetowych możecie sprawdzić klikając w link poniżej.

LINK

Podsumowanie

Sony Xpieria Z3 jest smartfonem bardzo bogatym w funkcjonalności. Japończycy nie ustronili od kilku podstawowych błędów nieprzystających do czołowego urządzenia. Słaby aparat na ogromny minus. Co prawda, pierwszego miejsca na koniec roku na pewno nie będzie, ale Xperii Z3 mogę wystawić, wysoką notę.

Podobne

  • aa

    Aparat w cale nie jest minusem. Jak się nie umie posługiwać aparatem, a co dopiero takim, to się nie wypowiadaj. Ten aparat jest bardziej dla ludzi zaawansowanych w tym 😉 a Ty robisz nim okropne zdjęcia, u mnie natomiast wychodzi ślicznie. Pozdro.

  • Oskar Idziak

    A ja mam moze dość glupie pytanko…Otóż posiadam wlasnie taką xperie i zastanawia mnie dlaczego gra Amazing spider man 2 muli jak cholera a byla promowana z xperią z2.Dlaczego tak jest panie Bartku? :O