ulefoneInne Recenzje 

Recenzja UleFone Be Pro WIDEO [Mobileo #104]

Nowy, nieznany pogromca średniej półki cenowej?


Recenzja UleFone Be Pro

Wstęp

Be Pro

Na moim Facebooku wybraliście kolejny smartfon do recenzji. Wybór padł na tajemniczy model ze średniej półki cenowej, którym jest właśnie UleFone Be Pro. Mam uzasadnione podejrzenia, że przypadnie Wam bardzo do gustu.

Na samym początku, powiem Wam o cenie tego urządzenia, bo na jej podstawie musicie oceniać ten smartfon. UleFone Be Pro można kupić za około 170$, czyli w przeliczeniu na złotówki jest to mniej więcej 600zł.

Opakowanie

Po otrzymaniu paczki od kuriera, aż się zdziwiłem, czy to jest na pewno Chińczyk, czy jakiś klasowy telefon. Opakowanie muszę przyznać, prezentuje się lepiej niż nie jednej czołowej firmy. Minimalistyczny karton, w środku wszystko ładnie umieszczone w zgrabnych, białych pudełeczkach, do tego elegancka czerwona instrukcja i dodatkowa folia na ekran. Pierwsze wrażenie bardzo pozytywne.

Coś à la One PlusOne

Be Pro czerpie designem nieco z One PlusOne, jednak wizualnie z hitowym smartfonem wiąże go niewiele. W bryle urządzenia możemy wyróżnić trzy segmenty – białą pokrywę baterii, srebrną ramkę oraz czarną powierzchnię szkła Dragontrail, która minimalnie zwęża się od podstawy wzwyż.

Tylna, minimalistyczna klapka dodaje elegancki tej słuchawce. Została ona wykonana z matowego plastiku, który dobrze trzyma się dłoni. Powinien też być dosyć trwały i nie zbierać szybko rys. Mój egzemplarz testowy, jak do tej pory, pozbawiony jest jakichkolwiek zadrapań. Tylna klapka jest oczywiście zdejmowalna, lecz aby to uczynić, trzeba się trochę natrudzić. Pod nią znajdują się dwa sloty kart SIM, jedno w standardzie Mini SIM, drugie Micro SIM. Be Pro wspiera technologię Aero 2, więc dzięki takiemu rozwiązaniu, możemy na drugiej karcie mieć darmowy internet. Nie zabrakło również slotu kart SD.

Pod względem wykonania ciężko się do czegokolwiek doczepić, no może spasowanie elementów mogłoby być nieco lepsze, lecz to już takie moje małe czepialstwo.

Porty i złącza

Obudowa skrywa podstawowe porty i przyciski. Z tego względu na lewej krawędzi odnajdziemy regulatory głośności. Co bardzo mnie cieszy, nie są one połączone w jeden klawisz. Odseparowanie ich plastikiem było świetnym pomysłem. W końcu nie mylę przycisku zgłaśniania ze ściszaniem, uffff…. w końcu. Prawa strona została zagospodarowana na włącznik. Wszystkie te przyciski systemowe dosyć mocno wystają poza obudowę, z jednej strony to dobrze, bo nie ma problemów z ich zlokalizowaniem, jednak czasami mogą się haczyć. Góra skrywa złącze Micro USB i Jack 3.5 mm, a dół jedynie mikrofon multimedialny.

Z tyłu urządzenia odnajdziemy głośnik multimedialny, logo producenta oraz 13 MPX aparat wraz z diodą ledową, o którym powiemy sobie nieco później.

Ciekawym zabiegiem było skorzystanie z dość starego trendu wypychania klawiszy nawigacyjnych poza ekran. Coraz trudniej spotkać takie rozwiązanie (z wyłączeniem Samsungów oczywiście), bo nawet Microsoft w swoich Lumiach zdecydował się na krok unowocześnienia swoich słuchawek. O dziwo, ruch UleFone mogę potraktować bardzo pozytywnie, bo wygodnie korzystało mi się z przycisków podczas testów. Mogłyby być jednak podświetlane, poprawiłoby to komfort pracy w nocy. Po przeciwnej stronie ekranu umieszczono czujniki światła zbliżeniowy, głośnik rozmów oraz kamerkę do wideo-rozmów o rozdzielczości 8 MPX. Zdjęcia jednak wypadają marnie, fani selfi raczej nie będą zadowoleni. Nie zabrakło również diody powiadamiającej, którą możemy spersonalizować w ustawieniach.

A co to za cudo?!

Be Pro

Górna belka skrywa jeszcze jeden, tajemniczy czujnik. Kojarzycie funkcje przewijania zdjęć bezdotykowo w Samsungu Galaxy S4? Be Pro posiada tę samą funkcję! Służy ona do przesuwania zdjęć w galerii, wykonywania fotografii w aplikacji aparatu lub zmiany piosenki w odtwarzaczy MP3. Jest to bardziej bajer i oprócz zastosowania tej funkcji przy obsłudze telefonu brudnymi rękami, to większego sensu to nie ma. Gadżet jednak jest i dla geaków to powinno iść ku uciesze.

Ekran od LG, wielkość patelni – może się podobać

Be Pro

Czas teraz na ekran, który jest bardzo mocną częścią Be Pro. Chodzi o matrycę o przekątnej 5.5” oraz rozdzielczości HD, co daje zagęszczenie 267 PPI. Wynik raczej mocno przeciętny, furory nie robi, ale w tej cenie nie można spodziewać się wyświetlacza FullHD. Szczegółowość treści wyświetlanych na Be Pro jest satysfakcjonująca, pikselozy nie zaznamy, ale gdy zbliżymy oko do urządzenia, to już pojedyncze gromadki pikseli można wyłapać.

Ekran został wykonany w technologii IPS OGS, którego producentem jest LG. Świadczy to już samo za siebie, barwy na tej matrycy są żywe i naturalnie odwzorowane. Do kolorów ciężko mi się doczepić Jedynie czerwień jest delikatnie sprana, lecz pozostałe barwy prezentują się wyśmienicie. 600 zł i taki ekran, no no…

Kąty widzenia

W tym wypadku IPS nie gwarantuje dobrych kątów widzenia. Po przekręceniu wyświetlacza możemy dostrzec na obrazie jasną poświatę, a jeżeli jest wyświetlany kolor czarny, to efekt negatywu. Jest to najsłabszy punkt ekranu, ale z drugiej strony, nikt nie podejrzy w autobusie do kogo piszemy smsa, zawsze to jakieś pocieszenie.

Jasność

Be Pro

W terenie smartfon radzi sobie nie nagannie. Jasność, jaką generuje ekran, jest wystarczająca, aby w słoneczny dzień nie było problemów z czytelnością obrazu. Szkoda tylko, że minimalna luminacja jest dosyć wysoka, przez co w ciemności oczy mogą się nieco męczyć.

Świetną funkcją jest technologia MiraVision. Dzięki niej możemy dobrać manualnie kontrast obrazu, nasycenie barw oraz domyślną jasność. Jest również zakładka poświęcona ostrości oraz temperaturze kolorów.
Za około 9$ możemy dokupić sobie ViewCover, którego notyfikacje zmodyfikujemy sobie w ustawieniach. Pod względem dodatkowych opcji UleFone robi wrażenie.

Wydajność, jakiej mogą zamarzyć droższe smartfony

Jednostką dowodząca jest czterordzeniowy MediaTek 6732 o taktowaniu 1.5 GHz oraz architekturze Cortex A53 wraz z procesorem graficznym Mali-T760. Co ważne, system wspiera 2 GB pamięci Ram, dlatego podzespoły tego urządzenia są całkiem niezłe. W teście wydajności Antutu Be Pro osiąga 32 tysiące punktów, prawie zrównując się przy tym z LG G3.

Bateria o pojemności 2600 mAh pozwala na około 1.5 dnia pracy na jednym ładowaniu. Wynik zwykły, nic szczególnego, typowy smartfonowy standard. Akumulator jest oczywiście wymienialny.

System szybki, ale potrzebne drobne modyfikacje…

Be Pro

Czas powiedzieć sobie co nieco o systemie. Be Pro działa pod kontrolą Androida 4.4.4 z zapowiedzianą aktualizacją do 5.0. W sumie, w internecie już można obejrzeć prezentacje tego modelu z Androidem Lolipop, lecz mój egzemplarz testowy jeszcze update’u nie otrzymał. Z tego względu użytkownik musi się zmagać z niezbyt ładnym wyglądem interfejsu (może komuś to się podoba, ale mi nieszczególnie). Postanowiłem doinstalować bardzo lekki i szybki launcher Hola, aby sprawdzić możliwości tego urządzenia. Wyniki – w tej cenie nie spotkałem jeszcze smartfona, który śmigałby z taką szybkością. Jestem pod wrażeniem takiego połączenia i nie wiem, czy na pewno aż tak wyczekuje aktualizacji. Oczywiście, czasami telefon głupieje i interfejs zaczyna drgać (taka sytuacja zdarzyła mi się zaledwie dwa razy), lecz zwykły restart urządzenia wszystko naprawia. Co ważne, Be Pro do tej pory nie złapał żadnego, nawet najmniejszego przycięcia.

Muzyka

Be Pro

UleFone Be Pro nie jest skierowany do melomanów. Dźwięk wydobywający się z tego smartfona nie jest najgorszy, ale uszu nie urywa. Postawiłbym go na średniej półce – w sumie…. to średniak przecież jest, więc nic dziwnego. Aplikacja muzyczna jest okropna – stary Androidowy player, którego już na samym początku trzeba czymś zamienić – sugeruje MusicXmatch, o którym możecie posłuchać w ostatnim odcinku AppFindera.

Filmy

Be Pro

Tak duży ekran zobowiązuje do przyzwoitych opcji filmowych. Tak też się dzieje w przypadku testowanego dzisiaj modelu. Smartfon UleFone poradził sobie prawie ze wszystkimi moimi testowymi filmami. Komfort oglądania klipów na tak dużym i ładnym ekranie jest bardzo wysoki. W podróży będzie ten telefon nieoceniony.

Nieobliczalny aparat

Czas powiedzieć sobie kilka słów o fotografiach. Producent zarzeka się, że aparat został wyprodukowany przez Sony i jest to ta słynna 13 MPX jednostka ze światłem F/2.2. i 0.5 sekundowym fokusem. W praktyce wypada to różnie, bo tak nieobliczalnego aparatu jeszcze nie widziałem. Czasami zdjęcia potrafią wyjść przepiękne, a innym razem telefon potrafi przejechać po całej ostrości i ostatecznie złapać zupełnie złego fokusa, w rezultacie zdjęcie wyjdzie bezużyteczne. Odnośnie szczegółowości, to na pewno nie są to prawdziwe 13 Megapiksele. Na fotkach jest dużo ziarna, chyba że zdjęcia robimy w bardzo dobrym oświetleniu, to wtedy co innego. Aplikacja aparatu posiada kilka bajerów, jednak w mojej opinii nie jest to nic godnego uwagi.

Filmy nagrywane maksymalnie w FullHD wypadają neutralnie. Nie ma wielkiego efektu wow, ale też rozczarowania nie zaznamy. Do okazjonalnego filmowania będzie okej.

Internet z małym „ale”

Be Pro

Na koniec oczywiście kwestie internetowe. Tak duży ekran, szybki procesor, a jednak do pełni szczęścia brakuje mi czegoś. Tym czymś jest dobry moduł WIFI. Be Pro dysponuje modułem 4G, dlatego to ratuje nas czasami z opresji. Problemy z siecią nie są szczególnie uciążliwe, ale momentami zwyczajnie brakuje kilku metrów do stabilnego połączenia internetowego. Sama przeglądarka działa super szybko, treści ładują się w ekstremalnym tempie i do zadań internetowych produkt UleFone sprawdza się bardzo dobrze (o ile oczywiście jesteśmy w zasięgu sieci).

Podsumowanie

UleFone Be Pro to produkt niespodziewanie dobry. Biorąc pod uwagę stosunek jakości do ceny to stwierdzić muszę, że jestem w szoku. Za te pieniądze oprócz Moto G nic nie jest w stanie na polskim rynku dorównać temu smartfonowi, szczególnie patrząc na jego wielkość. Absolutnie nie ma co się bać nieznanej firmy – takie spółki są w stanie poświęcić więcej, aby wyprodukować dobry smartfon niż firmy, których nawet nieudane modele zostaną w całości rozsprzedane, bo pochodzą spod znanego loga. Be Pro otrzymuje moją pełną rekomendacje.

Podobne