sonyxperiae3Recenzje Sony 

Recenzja Sony Xperia E3 WIDEO – [Mobileo #97]


Sony Xperia E3 ma poważne szanse na stanie się hitem świątecznym. Czy zasługuje na takie miano? Czas to sprawdzić.

Wstęp Sony Xperia E3

Pierwszy kontakt z tym modelem miałem już na targach IFA 2014 w Berlinie. Pamiętam bardzo dobrze ten model, bo wpadł mi w oko dzięki niezłym podzespołom i świetnej cenie początkowej. Wtedy w dłoni miałem wariant żółty, który odbiegał wykonaniem od mojego, testowanego egzemplarza. Jakie były różnice? O tym za chwilę.

E3 to nie E.

 Xperia E3

Myśląc Xperia E, przed oczyma mam raczej nieudaną pierwszą generację. Z tego względu, miałem pewne obawy przed testami, czy na pewno ten model da radę udźwignąć Androida. Zupełnie nowy wygląd ma dawać do zrozumienia, że Sony wypuściło całkiem odmieniony produkt. Z tym można się zgadzać lub też nie. Z jednej strony, porównując pierwszą E do E3, nie można mieć żadnych wątpliwości, że są to różne urządzenia. Niestety, Sony nadal korzysta z bardzo podobnych rozwiązań stylistycznych, które po kilku latach są już nieco oklepane, i warto coś odświeżyć w designie.

Z czego on jest wykonany?!

 Xperia E3

Biorąc w dłoń Xperie E3 ciężko zgadnąć, z czego został wykonany ten model. Materiał wydaje się podobny do pluszu, lecz to plusz nie jest, podobny do miękkiego koca, ale bawełna to również nie jest. Po chwili zastanowienia olśniło mnie! Już wiem, co mi ten telefon przypomina! Welurowe siedzenia w samochodzie! Z takim rozwiązaniem jeszcze się nie spotkałem. Matowy syntetyk z chropowatymi wypustkami imitującymi tkaninę (takie odnoszę wrażenie) to dosyć ekstrawagancka myśl, do której nie łatwo jest się przyzwyczaić.
Po kilkudziesięciu minutach mogłem dopiero powiedzieć „podoba mi się to”. Wcześniej, telefon bardzo nieprzyjemnie leżał w dłoni. Żółta Xperia E3, o której mówiłem wcześniej, nie posiadała tak wyraźnych nawiązań do materiałowości. Czy dobrze? Ciężko powiedzieć.

Ładny, ale bez polotu.

 Xperia E3

Co ciekawe, boki urządzenia nachodzą na front telefonu, zwężając go przy tym optycznie. Lubię takie zabiegi, bo dzięki temu, mamy wrażenie, że korzystamy z telefonu odlanego z jednego kawałka plastiku. Na początku nie miałem pojęcia, gdzie producent umieścił sloty na karty SD i SIM. Na obudowie nie było luk, a klapki przecież zdjąć nie można. Dopiero po chwili doceniłem zdolności maskowania, które Sony posiadło w trakcie swojej rynkowej kariery. Klapkę baterii można wymienić, ale do samego ogniwa dostępu nie mamy. Kuriozum, którego nie jestem w żaden sposób zrozumieć.

Wykonanie i wymiary

 Xperia E3

Wykonanie Xperii E3 zasługuje na dużą pochwałę. Telefon za sprawą matowych, gumowanych plastików szybko się nie zniszczy, a o rysy będzie niezwykle trudno. Powierzchnię telefonu szorowałem różnymi przedmiotami, a E3 wyraźnie sobie ze mnie kpiła. Na cóż, najwidoczniej niedane było mi zarysować ten telefon.

Wymiary fizyczne są bardzo przystępne dla użytkownika. Kompaktowa wielkość słuchawki powodują dobry chwyt telefonu w dłoni. Grubość wynosząca 8.5 mm zasługuje na aprobatę. Zazwyczaj, w tej półce cenowej można znaleźć opasłe telefony, którym bliżej do tosterów, ale Xperie E3 nie można zaliczyć do tej grupy. Lekkie materiały, które wchodzą w skład testowanego modelu nie zaważają na masie i stawiając na szalce budżetowca, ujrzymy wynik równy 143 gramom.

Przyciski i porty

Sony jak zawsze umieściło wszystkie przyciski w charakterystycznych miejscach. Z tego względu na lewej krawędzi odnajdziemy złącze Micro USB, po drugiej stronie srebrny włącznik oraz przyciski regulacji głośności. Chcę szybko wspomnieć o braku spustu migawki aparatu, dlatego świetnej jakości zdjęć nie powinniśmy się spodziewać. Sony ewidentnie pokazuje, że nie jest to fotograficzny model. Z góry E3 umieszczono złącze Jack 3.5 mm.

Z tyłu telefonu znajdziemy głośnik multimedialny oraz aparat o rozdzielczości 5 MPX z diodą doświetlającą.
Front urządzenia może wprowadzać w zakłopotanie. Po dwóch stronach znajdziemy wgłębienia, które m.in. w Z3 były symbolem obecności głośników stereo. Tutaj umieszczono przetwornik rozmów i mikrofon zasłonięty siateczką charakterystyczną dla mobilnych megafonów. Taki myk, imituje nowoczesny zestaw audio. Głośnik rozmów miło zaskakuje jakością rozmów. Zazwyczaj w budżetowych konstrukcjach nie przykłada się dużej wagi do tego komponentu, a tu niespodzianka.
Oprócz tych elementów znajdziemy czujnik światła, zbliżeniowy, kamerkę do wideo rozmów o rozdzielczości 0.3 MPX oraz sam ekran.

Ekran tylko OK.

Xperia E3

Zaimplementowana w E3 jednostka to 4.5”’owy wyświetlacz o rozdzielczości 480x854px. Szału nie ma, zagęszczenie pikseli 218PPI idealnie to obrazuje. Moje oko bez najmniejszych problemów wychwyciło pojedyncze punkty, a przesiadając się z topowego urządzenia na E3, szczególnie to doskwiera. Człowiek nie świnia, do wszystkiego się przyzwyczai, i tak było ze mną. Po kilku dniach nie zauważam tego mankamentu i zwyczajnie korzystam ze smartfona.

Moim zdaniem, barwy prezentowane przez ten model można zaliczyć do udanych. Ekran LCD IPS nie grzeszy nasyceniem kolorów, ale przesadnie ganić go za to nie można. Czasami obrazki są nieco mdłe i ewidentnie brakuje im życie, lecz kolorystycznych zgrzytów nie doświadczyłem. W gruncie rzeczy, patrząc na ten ekran, można być usatysfakcjonowanym, o ile nie oczekujemy od urządzenia efektów znanych z wyświetlaczy Amoledowych.

Kąty widzenia

IPS IPS-em, ale kąty widzenia mogły być lepsze. Przechylając telefon, bez problemów dostrzeżemy spadek kontrastu, wahania barwowe i inne zawirowania. Każde odchylenie przynosi inne doznania wizualne, niekoniecznie pożądane. Sony zawsze miało problem z tą kwestą i wszystko pozostało bez zmian.

Jasność

Xperia E3

Jasność wyświetlacza jest dosyć neutralna. Problemów w jesienną porę nie zaznałem, ale mogę podejrzewać, że gdy nadejdzie lato, to niestety trzeba będzie posiłkować się ręką, której zadaniem będzie generowanie cienia. Martwi mnie bardzo mały przedział jasności, bo dwie skrajne wartości podświetlenia nie są bardzo zróżnicowane.

Nie dotarłem do informacji o powierzchni chroniącej ekran, więc można się domyślać, że nie jest to Gorilla Glass. Dotykając powłoki, utwierdzam się w tym przekonaniu. Brakuje chłodu zimnego szkła, raczej jest to plastikowa powierzchnia. Czułość na dotyk jest nienaganna.

Standardowe podzespoły, standardowa wydajność.

Xperia E3

I moi drodzy, dotrwaliście właśnie do momentu, w którym zaznajomię Was z podzespołami. Jednostką dowodzącą jest czterordzeniowy Qualcomm Snapdragon 400 o taktowaniu 1.2 GHz wraz z 1 Gb pamięci RAM. Adreno 305 to standardowy dodatek do tego kompletu. Jak widać, komponenty zaliczają się do najpopularniejszej grupy procesorów dostępnych w średniej klasy smartfonach. Mocy nam nie zabraknie, ale należy rozważnie korzystać z urządzenia.

Wbudowaną pamięć 4 GB możemy rozszerzyć, na całe szczęście o kartę SD. Jest to niezwykle ważne, bo w praktyce telefon posiada dużo mniejszą pamięć, niż wskazuje na to specyfikacja. Sporą część zajmują pliki systemowe.

W prostych i średnio-zaawansowanych grach E3 radzi sobie bez większych zastrzeżeń. Schody zaczynają się przy grafice 3D, która znacznie obciąża system i musimy się godzić na przycięcia i lagowania w trakcie rozgrywki. Z tego względu, E3 nie klasyfikuje jako telefon do gier.

Bateria nieco oszukana.

Xperia E3

Sony w notce o tym modelu, baterię podaje jako jeden z głównych atutów słuchawki. Tego niestety nie mogę potwierdzić. Xperia E3 na jednym ładowaniu wytrzymuje w porywach do 1.5 dnia. Wynik mocno przeciętny. Oczywiście, lepsze osiągi możemy otrzymać, włączając tryb stamina, ale jest to na dłuższą metę niezdrowe dla naszego urządzenia. Pojemność ogniwa 2330 mAh w zachwyt nie wprawia.

System dla cierpliwych

Płynność systemu nie jest dominującą cechą E3. Często urządzeniu przytrafiają się dłuższe chwile namysłu, czy też ponowne ładowanie skrótów na ekranie głównym. Na szczęście, o lagach i przycięciach nie ma mowy. Nakładka systemowa jest identyczna, co w pozostałych modelach. Sony nie dodało tutaj żadnych większych ulepszeń. Jest ładnie i przytulnie.

Jakość zdjęć była do przewidzenia.

Tak jak wcześniej mówiłem, fotki nie są rewelacyjne. Rzekłbym, że jedynie technicznie poprawne. Po smartfonie w tej cenie nie wymagam cudów na kiju, lecz pewien poziom urządzenie powinno reprezentować. Tak też się dzieje w przypadku tego egzemplarza. Fotografie wychodzą z odpowiednim zachowaniem kolorów, szumy są mocno widoczne w ciemnej scenerii, ale gdy fotografujemy w trakcie słonecznego dnia, większość ich zwyczajnie zanika. Telefon długo nastawia ostrość, co ewidentnie spowodowane jest charakterystyką oprogramowania, Xperia Z3 również cierpiała na tę przypadłość. Można powiedzieć, Xperio E3, bądź dumna, masz podobne cechy co flagowiec Sony!

Filmy zaliczają się do podobnej półki co zdjęcia. Szału nie ma, ale dla użytkowników, którzy tylko od czasu do czasu używają aparatu, klipy powinny być wystarczające. Nagrania realizowane są oczywiście w rozdzielczości HD.

Ja chcę podłączyć słuchawki!

Xperia E3

Z muzyką związana jest bardzo dziwna sytuacja. Wkładając Jack słuchawkowy do złącza, występują poważne problemy. Telefon wypychał go na zewnątrz. Pomyślałem sobie „co jest u licha”. Zajrzałem do środka, żadnych ciał obcych nie widać, to próbuje jeszcze raz, znowu nic. Nie chciałem uszkodzić złącza, dlatego też nie działałem pełną siłą – mój błąd, trzeba było. Po kilku nieudanych próbach zaryzykowałem i okazało się, że było warto. Jack bardzo ciężko wchodzi do telefonu i naprawdę trzeba mocno się wysilić.
Sama jakość muzyki jest bardzo dobra. Na głośniku zewnętrznym słychać czasami pewne fałsze, ale nie jest to bardzo dokuczliwe. Na słuchawkach E3 gra należycie dobrze. Bogata aplikacja muzyczna jak zawsze na duży plus.

Przeglądarka stabilna, do podstawowych zastosowań.

Xperia E3

Przeglądarka internetowa działa stabilnie, lecz szczególnej „mięty” do niej nie czuje. Testowałem wiele szybszych urządzeń, ale też i gorszych. E3 plasuje się w środku rankingu. Treści na tym telefonie wczytują się w dobrym tempie, a gdy włączymy LTE, widać znaczną poprawę prędkości. Moduł 4G jest dużym plusem w takiej konstrukcji. Coraz więcej można znaleźć ciekawych ofert operatorów z internetem 4g za przyzwoite pieniądze, dlatego ten dodatek jest na plus.

Cena

Jedna z największych zalet Xperii E3. Testowany model jest nowością na rynku, a od samego początku ilość złotówek, które musimy wyłożyć na stół, aby otrzymać smartfon Sony jest bardzo atrakcyjna. Ceny będę na pewno jeszcze spadać. Obecne oferty możecie sprawdzić wchodząc w link poniżej.

LINK

Podsumowanie

Sony Xperia E3 jest telefonem przeciętnym. Porównując ją do takich urządzeń jak Galaxy Trend, LG L65 czy też Nokia X, bezapelacyjnie wygrywa. Jeżeli szukacie prostego urządzenia za nieduże pieniądze, to E3 mogę polecić. W innym przypadku lepiej rozejrzeć się za czymś mocniejszym.

Podobne

  • Grzegorz Gloss

    A co byś powiedział o telefonie MyPhone luna i czy jest warty swojej ceny ?

    • Z dala od myphonow 🙂

      • Szymon Łabęcki

        Zdecydowanie! Ja z moim funky wytrzymałem 6 miesięcy i wróciłem na stary telefon

  • Raptor

    Myślałeś może o mobileo na androida? Nie przeczę że byłoby wygodniej 😉

    • Chodzi ci o wersje mobilna? Jezeli tak, to na samym dole strony masz przelacznik na taka wersję 🙂

      • Raptor

        Mam na myśli aplkacje na androida

        • To nie małe koszty w zamówieniu, a sam nie dam rady 🙂

  • xTotti

    Czy Smartwatch 2 będzie z nią współpracował (bo raczej powinien)???

  • Rodrig

    Mam ten telefon od miesiąca i jestem bardzo zadowolony. Naprawdę żadnych lagów, a jeżeli chodzi o baterię to mi spokojnie starcza na 2 dni 😉

  • Boniaszek

    Z dala od Myphonów widzę piszesz a np. Overmax Vertis Expi 5010 ? Wiuele dobrego o nim w sieci lecz.. sąto wszystko audycje SPONSOROWANE i ciężko szukać neutralnej opinii 😛 Ja czekam na wejście Lenovo na polski rynek i wtedy się rozejrzeć, prezent na urodziny mam zamiar sobie sprawić, więc do lutego mam czas 😛 Limit cenowy 500zł nie jest może oszałamiający ale tel za taką cenę powinien mi wystarczyć. Co polecasz ?