12Recenzje Samsung 

Znowu to samo! Powtórka z rozrywki – Recenzja Samsung Galaxy Grand Prime

Hit u operatorów, czy to również rewelacja w budżetowych smartfonach?

Recenzja Samsung Galaxy Grand Prime

Wygląd

Grand Prime

Obiecuję, nie będę śmiał się z wyglądu.
Z kwestii wizualnym powiem tylko tyle – jest tak jak zawsze, a telefon jest koloru szarego, w sumie barwa bardzo ładna.

Wykonanie

Grand Prime

Telefon w całości wykonany jest z plastiku i to dosyć typowego. Plecki pół matowe z milionem świecących punkcików będą się rysować i wycierać, to pewne. Od nas już zależy, w jakim tempie proces ten nastąpi. Mój egzemplarz jest jeszcze pozbawiony większych ubytków, ale trafiając w moje ręce, wydał na siebie wyrok. Pamiętajcie, wybierając ten model, warto zaopatrzyć się w jakieś etui ochronne.

To samo trzeba powiedzieć o frontowym panelu. Ekran nie pokrywa szkło Gorilla Glass, więc moi drodzy, trzeba się o niego troszczyć. Żeby było mało, panel strasznie się przetłuszcza i wiecznie jest brudny. Nawet w rękach skrajnie przewrażliwione na punkcie higieny osoby, będzie to model wiecznie upaprany i pomazany.

Chwila, przecież obudowa musi mieć jakieś plusy, chociaż minimalne! Jak ktoś powiedział – są plusy dodatnie i plusy ujemne. Tych drugich Grand Prime ma znacznie więcej, ale spośród nich można wyłapać kilka pozytywnych. Do nich należy zaliczyć niezłe spasowanie elementów i ergonomię. Plastiki są dobrze złożone, nie przesuwają się, a waga 156 gramów pozwala czuć urządzenie w dłoni. Dla fanów super lekkich i smukłych smartfonów znowu smutna informacja – wcześniej wspomniana waga przy grubości 8.6 mm nie jest technologicznym Mount Everest, a co za tym idzie, Grand Prime nie należy do designerskich słuchawek.

Obudowa

This slideshow requires JavaScript.

Na lewej stronie umieszczono regulatory głośności a po przeciwnej – włącznik. Przyciski funkcjonują bez zastrzeżeń, a ich skok jest adekwatny do wypukłości.
U góry Prime znajdziemy złącze Jack 3.5 mm, a na dole Micro USB i mikrofon.

Przód skrywa standardowe przyciski systemowe oraz głośniczek. Jakość rozmów jest na przyzwoitym poziomie, w wietrzne dni mikrofon daje radę z szumami. Zasięg jest stabilny, dlatego kwestie komunikacyjne zaliczam na plus. Na frontowym panelu zabrakło diody powiadamiającej, co dla niektórych będzie problemem.

Mnie osobiści bardziej drażni brak czujnika światła. To jest zwyczajnie straszne i egoistyczne. W bardziej kapryśny dzień można się namachać suwakiem od jasności ekranu jak głup. Samsung cały czas nie myśli o użytkownikach co jest smutne.

Ekran

Grand Prime

Samsung zdecydował się na matrycę o przekątnej 5 cali, w którą upchnął 220PPI. Cieszyć się z ostrego obrazu będą mogły tylko osoby z… w sumie to nikt się nie cieszył, bo jest to nie możliwe. Rozdzielczość qHD czyli 540x960px nie jest do zaakceptowania. Piksele wyskakują wręcz z wyświetlacza krzycząc przy tym „jestem tu, jestem tu! Widzisz mnie?”. Czcionki są poszarpane, nawet z odległości 30 cm i ciężko przyznać dobre opinie za szczegółowość.

Grand Prime

Wyższe noty zbiera ekran w kategorii kolorów. Ekran LCD jest w porządku, to jedna z bardziej światłym części wyświetlacza. Nie oznacza to jednak, że odblokowując telefon, padniecie z zachwytu, bez przesady. Konwencjonalne oddanie kolorów nie zasługuje na wyróżnienie.

Kąty widzenia

Jak pewnie zauważyliście, Grand Prime nie posiada technologii IPS a co za tym idzie, kąty widzenia powinny wołać o pomstę do nieba. W praktyce jest zupełnie inaczej. Obracając urządzenie pod różnymi kątami, szczególnych i wyraźnych spadków w jakości barw nie zaobserwowałem. Smartfon radzi sobie z prezentacją obrazu bardzo dobrze i na tej płaszczyźnie zdobywa plusa.

Bateria

Ciekawy jestem, czy równie cwany okaże się w teście baterii. Pierwsze, co powinniście wiedzieć o akumulatorze to jego pojemność – 2600 mAh, które w każdej chwili możemy wymienić, umieszczając w luce inne ogniwo – to wiadomość wspaniała. Wartość liczbowa przekuwa się na pełny dzień pracy przy solidnym obciążeniu. Na ekranie urządzenie wytrzymuje w granicach 3 godzin. Oczywistą sprawą jest ładowanie gadżetu w nocy, jeżeli chcemy przez kolejną dobą korzystać z Grand Prime.

Wydajność

Grand Prime nie jest najwydajniejszą bestią, bo w środku drzemie Qualcomm Snapdragon 410 o taktowaniu 1.2 GHz wraz z procesorem graficznym Adreno 306 i 1 GB pamięci RAM. Nie chce nawet wymieniać, ile modelów Koreańczyków posiada taką specyfikację, bo szkoda na to czasu. Dopełniając formalność – 8GB przeznaczono do naszej dyspozycji, z czego 2.8 GB to system. Konkluzja jest bardzo prosta – kilka najpotrzebniejszych aplikacji, gier, parę piosenek i jeden film, a telefon będzie od nas żądać więcej przestrzeni dyskowej. Można ją wtedy rozszerzyć o kartę SD, ale mimo to, oferta Grand Prime jest słaba dla osób z bogatą playlista muzyczną i filmową.

Muzyka

Grand Prime

Skoro już jesteśmy przy melomanach to czuje się zobowiązany do włączenia playera muzycznego.
Samsung umieścił w modelu jedynie aplikację od Googla do obsługi dźwięków. Kto lubi pomarańczowe klimaty, a do tego jest typem poszukiwacza, to idealny program. Intuicyjność nie jest mocną stroną Google Muzyka, ale liczy się jakość dźwięku. Osoby o bardziej stonowanych emocjach, puszczające swoje ulubione utwory na połowę głośności będą usatysfakcjonowane. Barwa, wysokie i niskie tony są przyjemne dla ucha. Jeżeli drzemie w Was żyłka imprezowicza i ulubione kawałki są odtwarzane na pełnej głośności, to proponuje nie czynić tego na głośniku zewnętrznym. Pisk, zniekształcone nuty i przesterowania to kluczowe rzeczy zniechęcające do głośnego odtwarzania muzyki. Na słuchawkach jest w porządku, kilka fajnych udogodnień, ale to absolutnie nic nowego. Bembenków usznych sobie nie zepsujemy.

System

Popsuć za to możemy sobie krew, włączając w tle więcej niż jeden program. Telefon cierpi na dolegliwość nazwaną Touch Wizz. Nakładka Samsunga, szczególnie przed przebudową jest ciężka, toporna i nieergonomiczna. Z tego względu Android 4.4.4. nie ma szans się wykazać, a telefon skazany jest na przycięcia, lagi i długie chwile namysłów. Szybka, bezproblemowa praca jest możliwa tylko i wyłącznie wtedy, gdy mamy na smartfonie zainstalowane jedynie najpotrzebniejsze programy, a najczęściej odpalaną aplikacją są kontakty.

W każdym innym przypadku ścina się nawet Messeneger Facebooka czy inne podstawowe tego typu programy. Anielska cierpliwość wymaga diabelskiej siły – ten cycaty do serca wziął sobie producent, bo na Galaxy Prime możemy ćwiczyć do bólu tę cechę.

Aparat

Swoje zdolności fotograficzne możemy przedstawić przy pomocy cyfrówki o rozdzielczości 8MPX, którą wspiera pojedyncza dioda doświetlająca. Zacznijmy może tym razem od plusów. Tutaj brawa za szybki i celny autofokus – to trzeba pochwalić, bo praca z nim jest czystą przyjemnością. Bardzo dobra jest również głębia ostrości, możemy wykonywać plastyczne fotki. Oddanie kolorów jest także w porządku – barwy są nasycone i naturalne. W dobrym oświetleniu, na pierwszy rzut oka obraz jest solidny.

Na tym akurat już kończymy dobre strony. Szczegółowość jest znośna, w sumie, powiedziałbym że neutralna, ale praca w nocy to istna tragedia i popis szumów na fotografiach. Dałem trochę fory Grand Prime i zdjęcia testowe robiłem w otoczeniu kilku lamp ulicznych, ale rezultaty są poniżej krytyki. Podobnie jest z pseudo trybem HDR, który w sumie nie działa.

Selfie

Selfie natomiast miło mnie zdziwiły. Aparat o rozdzielczości 5MPX robi świetne portretówki. Wygładzanie twarzy działa idealnie, nie jest to agresywne odszumowanie obrazu i mniej spostrzegawcze osoby nie zauważą tego efektu i pomyślą, że jesteśmy aż tak piękni. Pod tym względem duży plus.

Filmy

Filmowanie w FullHD ma jakikolwiek sens, jeżeli stoimy w miejscu. Płynność obrazu umożliwia nam wtedy komfortowe oglądanie klipu. Idąc przez ulicę, nagrywając nasze poczynania, będziemy musieli się liczyć z ogromnym brakiem stabilizacji. Filmy mimo wszystko nie są najgorszym punktem tego urządzenia.

Internet

Grand Prime

Moduł LTE znalazło się na pokładzie Grand Prime, dlatego z ulgą odetchnąłem. Kwestie internetowe są przeciętne z aspiracją na takie 4 z minusem. Strony renderują się w dobrym tempie, ale czasami widać braki wydajnościowe.

Cena

Nie ratuje to urządzenia, nie ma szans. Telefon można znaleźć w najniższych ofertach abonamentowych za niskie pieniądze, ale nie sprawia to, że zachęciłbym do zakupu tego urządzenia. Ceny w sklepach można sprawdzić, klikając tutaj.

Podsumowanie

Samsung Galaxy Grand Prime jest kolejnym kotletem odgrzanym na patelni pod tytułem rok 2015.
Wykonanie i system kuleją i to solidnie, multimedia nie wzbudziły mojej sympatii, ale takie elementy jak przednia kamerka, kąty widzenia, muzyka na słuchawkach czy bateria stanowią ratunek. W cenie Grand Prime można znaleźć Motorolę Moto G 2nd, Lumie 640 czy Galaxy S4 Mini. Czy warto kupić ten model? Moim zdaniem niestety nie.

Grand Prime

Podobne

  • Minecraft Berton

    w swieta byla aktualozacja do lolipopa i jest moze 2razy wydajniejszy