Samsung może być dobry! Średnia półka potrafi zdziwić – Test Samsung Galaxy J5

Bartek Kułakowski | 29 września 2015

Recenzja Samsung Galaxy J5

Wstęp

Galaxy J5

Nawet nie wiecie, jak odetchnąłem, gdy przesiadłem się na Galaxy J5 z Galaxy J1. Po pierwsze, telefon znacznie większy i przyjemniejszy w dotyku. Jego bryła jest całkiem kompaktowa, a co za tym idzie, miło mi się z nim współpracowało, szczególnie gdy byłem zmuszany do korzystania tylko z jednej ręki. Po różnych doświadczeniach mogę spokojnie powiedzieć – taki komfort jest sprawą świetnych parametrów.

Chcą zgłębić ten temat, zobaczmy w specyfikacji w rubryce grubość, wartość równą 7.9mm. Jak na tę półkę cenową, całkiem smukły i chudy smartfon, to się ceni i warto wyróżnić. Waga jest już raczej standardowa, ale mieści się w granicach zdrowego rozsądku – 146 gramów nie czuć szczególnie za sprawą lekkich plastików użytych do produkcji.

Wykonanie

Galaxy J5

Ich jakość jest mocno przeciętna, żeby nie powiedzieć słaba i rozczarowująca. Przód pokryty szkłem, lecz o jego pochodzeniu cicho sza, nikt nic nie wie, ale na moje oko jest to któraś generacja Gorilla Glass. Moje testy przeszedł bez najmniejszych problemów. Również po okresie testowania panel nie nabył dodatkowych gadżetów w postaci rys. Za to tył… tutaj to już powstały całe pokolenia rys, które szczególnie lubią się kamuflować. Trochę światła i już każdą mamy jak na dłoni. Bardzo łatwo można zniszczyć rewers Galaxy J5. Nie są to bardzo głębokie i widoczne przetarcia, ale zważywszy, że po tygodniu jest od nich wręcz czarno i to nie ze względu na kolor urządzenia, radze uważać.
Niezwykle zdziwiły mnie przetarcia na przycisku home. Tutaj jeszcze ubytków nie widziałem, przez co jestem w szoku, jakim cudem ja to zarysowałem?! Nie wygląda to szczególnie ładnie, przede wszystkim na frontowym, reprezentatywnym panelu.

Wygląd

Galaxy J5

Aspekt wizualny za to mogę ocenić na plus. Delikatnie połyskująca tylna klapka prezentuje się dosyć elegancko, a wystające oko aparatu wcale nie jest pierwszą rzeczą, na którą zwracamy uwagę. Co istotne, szkło chroniące matryce jest osłoniętą ramką, która wysunięta jest ponad poziom wypustki, dlatego obiektyw nie porysuje się podczas odkładania smartfona na blat.

Wizualnie podobają mi się też ramki, które u szczytów mają delikatne wgłębienia, tak, jak Galaxy J1. Wygląda to nowocześnie i nie można narzekać.

Przyciski i złącza

This slideshow requires JavaScript.

Dokładnie tak samo jest z przyciskami na lewej krawędzi. Znajdziemy tu bowiem regulatory głośności. Preferuje jednak umieszczanie ich na prawej stronie, bliżej mamy do nich, ale to już kwestia przyzwyczajenia. Włącznik za to jest tam, gdzie być powinien, wykonany, tak jak powinien być wykonany, czepiać może się tylko Bartek Kułakowski, bo to podobno straszny bufon, człowiek przewrażliwiony na każdym punkcie.

Góra smartfona to o dziwo pusta przestrzeń, więc siłą rzeczy na dole znajdziemy złącze słuchawkowe i wejście Micro USB wraz z mikrofonem. Tył jest niezmiennie taki sam, już od kilku dobrych lat w Samsungach. Aparat w tym przypadku o rozdzielczości 13MPX leży pomiędzy lampą doświetlającą i głośnikiem multimedialnym.

Bateria

Galaxy J5

Pod klapką umieszczono baterię o pojemności 2600 mAh. Tutaj leci ogromny plus, bo dwa dni na jednym ładowaniu to standardowy rezultat, który bez problemu można osiągnąć nawet z włączonym przesyłem danych. Samsung udostępnia tryb super oszczędności energii, który może nas wesprzeć w ciężkich chwilach.

Wyświetlacz

Galaxy J5

Samsung zastosował w Galaxy J5 rozsądną matrycą o przekątnej 5 cali i rozdzielczości HD. Optymalna wielkość z przyzwoitym zagęszczeniem pikseli na cal wynoszącym 294PPI to połączenie może mało odważne, ale gwarantuje Wam, że nie powinno rozczarować wielu osób. Dodatkowo, co niezwykle istotne, technologia ekranu to bardzo dobrze znany Super Amoled! Jakość wyświetlanego obrazu bije na głowę nie jeden panel dotykowy z konkurencyjnych urządzeń i przyznać się muszę, na mnie też zrobił wrażenie. Przyrównując zwykłe ekrany LCD do tego w Galaxy J5, które znajdziemy w podobnej cenie, to różnice widać z daleka. Barwy są mocno nasycone, żywe, kontrast jest genialny i standardowo można przyczepić się jedynie do bieli, która i tak jest bardziej śnieżna niż w poprzednich generacjach smartfonów z Super Amoledem.

Jasność

Galaxy J5

Zaletą takich ekranów jest praca w terenie. Ekran cechuje się fantastyczną jasnością, którą do tego wszystkiego wspiera tryb na zewnątrz. Jeżeli warunki panujące na dworze są już wystarczająco abstrakcyjne, aby wystawić nos za okno, a my musimy iść tego dnia do pracy, to właśnie ten tryb może być wybawieniem chcąc przejrzeć ostatnie dziwne zdjęcia naszych znajomych na fejsie w oczekiwaniu na autobus. Zastrzeżeń do przeglądania treści w słońcu – brak.

Kąty widzenia

Podczas obracania smartfona pod różnymi kątami, oprócz spodziewanego efektu zmiany barwy białej w niebieską można dostrzec również zjawisko polaryzacji. Barwy w niektórych momentach zachowują się, jakby zmieniały kierunek rozchodzenia się, przez co widzimy delikatną polaryzację na wybranych kolorach. Wygląda to bardzo dziwnie. Na wszelki wypadek wyczyściłem dokładnie ekran, lecz mimo to nadal występuje ta zjawa. Na szczęście, nie jest to niebywale widoczne, ale jednak występuje.linia

Wydajność

Następuje tutaj pewien paradoks, nad którym należy się chwilę zastanowić. Procesor Qualcomm Snapdragon 410 o taktowaniu 1.2 GHz wykręca w benchmarku Antutu skromne i żałosne 21 tysięcy punktów. Z drugiej jednak strony 1.5 GB pamięci RAM i procesor graficzny Adreno 306, które mają za zadanie uciągnąć Androida 5.1 z nakładką Touch Wizz. Zrobiło się takie poplątanie, że ciężko zrozumieć, co tu tak właściwie się dzieje. System o dziwo działa rewelacyjnie szybko, nie zwalnia, działa jak nie Samsung. Jestem bardzo miło zdziwiony kulturą pracy tego urządzenia. Mając w pamięci Galaxy J1, a teraz w rękach Galaxy J5, mam prawo być zmieszany. Na szczęście, to wszystko działa na plus testowanego modelu.

System

W interfejsie widać kilka fajnych zmian. Co bardzo przypadło mi do gustu to odświeżona aplikacja galerii. Jest dużo bardziej intuicyjnie, miło przegląda się zdjęcia, o to chodzi. Bardzo podobnie jest z menadżerem plików. Dodano śliczne przejścia i wygląda to coraz lepiej. Sam interfejs jest bardzo ładny, aczkolwiek zmian próżno się doszukiwać, standardowa belka powiadomień z podręcznymi skrótami, które możemy wyedytować, pulpity główne i pływający ekran blokady, to typowe funkcje.

Na pokładzie znalazł się również inny menadżer. Ma podobno być inteligentny, bo w nazwie jest Smart. Co za jego pomocą możemy zrobić? Zarządzać pamięcią, usuwać niepotrzebne i dano nieużywane pliki, oczyścić pamięć RAM, czy nawet aktywować bezpieczną strefę, w której nie grozi nam nic, oprócz filmów Justina Biebiera na Youtubie, bo tego Samsung jeszcze nie potrafi blokować.

Aparat

Tak jak wcześniej wspomniałem, matryca 13MPX z przysłoną f/1.9 odpowiada za nasze fotograficzne dzieła. Zagadnienie zdjęć należałoby rozpatrywać w dwóch aspektach, tak jak wyglądają one na smartfonie oraz jak prezentują się na większym ekranie. Na wyświetlaczu Galaxy J5 są one nieziemsko ostre, piękne, wręcz zaginają rzeczywistość. Po przerzuceniu na komputer czar nieco pryska i widać już gorszą szczegółowość (aparat grupuje na zdjęciach piksele, przez co nie widzimy na fotkach tzw. wolnych elektronów). Zachowanie barw jest nadal bardzo dobre, tylko moja drobna uwaga, jeżeli wykonujecie zdjęcia tym telefonem, to radziłbym manualnie sterować balansem bieli, bo Galaxy J5 ma czasami chwile, podczas których wyłania się dualizm jego duszy i przełącza z jednego trybu balansu bieli na drugi.

Jeszcze jedna uwaga leci pod kątem aparatu. Robienie zdjęć w makro jest nieco utrudnione przez niezdecydowany autofokus. Jest on bardzo szybki, ale czasami źle ostrzy. Świetnym trikiem jest włączanie aparatu przy zablokowanym wyświetlaczu. Wystarczy dwa razy szybko nacisnąć przycisk home, a robić zdjęcia będziemy mogli już po niecałej sekundzie.

Przedstawiłem praktycznie same uwagi, ale musicie wiedzieć, że są to jedynie niewielkie problemy na dużej skali zalet i jako poręczny, kieszonkowy aparat, Galaxy J5 na pewno się sprawdzi.

Selfie

Galaxy J5

Specyficznym elementem przedniego panelu jest lampa ledowa. Ma ona za zadanie wspierać nas podczas robienia selfie w ciężkich warunkach. Z jednej strony fajny bajer, ale z drugiej, podczas nocnych zdjęć telefon ma problem z łapaniem ostrości i zdjęcia są nieco rozmazane. Mimo to, fajny i praktyczny bajer, który w połączeniu z matrycą 5MPX stanowi całkiem udany duet.

Filmy

Wideo nagrywane w FullHD przy 30kl/s są całkiem przyjemnie odbierane przez widzów. Barwy co prawda, są trochę nienaturalnie podkręcone, ale to nie największa wada. W specyfikacji nie doszukałem się obecności stabilizacji obrazu, a po filmie, który nakręciłem Galaxy J5, wnioskuję, że faktycznie jej nie ma. Obraz trzęsie się jak klasa, gdy nauczyciel podaje komunikat wyciągnięcia karteczek, więc jest źle. Filmować trzeba powoli, jeżeli chcecie otrzymać zadowalające rezultaty bez efektu trzęsienia ziemi.

Muzyka

Galaxy J5

Włączając YouTube i odtwarzając jakąś nutkę, muzyka szału nie robi, jest przeciętna, niezależnie od tego, czy słuchamy jej na głośniku zewnętrznym, czy na słuchawkach. Magia stumilowego lasu pojawia się, dopiero gdy odpalimy dedykowaną aplikację do obsługi piosenek. Jest to standardowy program Google Muzyka poszerzony o efekty muzyczne Samsunga. Ten dodatek robi ogromną różnicę. Mnóstwo inteligentnych ustawień pozwala otrzymać świetną barwę i czystość dźwięku. Ponadto rewelacyjny efekt sali koncertowej i dźwięku 3D. Jest naprawdę dobrze. Głośnik multimedialny przy wyższej głośności nieco charczy, jednak jest całkiem sielankowo.

Internet

Do kompletu multimediów pozostaje jeszcze temat przeglądarki i internetu. Szybkość i komfort przeglądania stron jest wysoki, w akompaniamencie LTE można sprawnie serfować w sieci i cieszyć się urokami wirtualnego świata. Telefon nie zwalnia, moce obliczeniowe są odpowiednie do zwinnego renderowania portali.

Cena

Ten aspekt również przemawia za Samsungiem Galaxy J5. Średnia półka, a możliwości ponad przeciętne. Warto spojrzeć, za ile dostaniemy ten model w sklepach internetowych. Chcąc to uczynić najłatwiej kliknąć w ten LINK.

Podsumowanie

Galaxy J5

Samsung Galaxy J5 jest o niebo lepszym smartfonem od swojego mniejszego, wychudzonego i upokorzonego przez obecne standardy Galaxy J1. Testowany dzisiaj model mogę zaliczyć do grona najlepszych urządzeń w swojej cenie. Jego bezpośrednim rywalem jest Motorola Moto G 3rd, która już niebawem pojawi się na kanale i blogu. Oczywiście, dzisiejszy bohater otrzymuje moją rekomendację.