Piękna droga ewolucji – Test Nokia Lumia 735 | Mobileo #105

Bartek Kułakowski | 8 marca 2015

Recenzja Nokia Lumia 735

Wstęp

Lumia 735

Lumia 735 widnieje jeszcze pod logiem Nokii, ale teoretycznie jest to już Microsoft Lumia 735. Oprócz podmiany nazwy, na dobrą sprawę nic w polityce firmy się nie zmienia, dlatego też żadnych gruntownych przekształceń nie dostrzeżemy w testowanym dzisiaj modelu. Telefon jest bardzo elegancki, występuje w wielu kolorystycznych wersjach. Mnie trafiła się akurat opcja zielona, z czego jestem bardzo szczęśliwy – moim zdaniem najładniejszy wariant tego smartfona.

Nokia N9?

Lumia 735

Na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że telefon posiada nierozbieralną konstrukcję. W końcu, gdzie tu można podważyć plastik, żeby dostać się do baterii?! Poliwęglan nachodzi na sam front, więc pierwsza myśl – no trudno, nie ma dostępu do baterii – Nic bardziej mylnego! Po paru chwilach katorgi związanej z demontażem tylnej klapki możemy dostać się do slotu kart pamięci oraz Nano SIM. Co ważne, mamy dostęp do baterii, co powinno Was ucieszyć.

Lumia 735

Obudowę mogę zaliczyć na plus. Materiał jest delikatnie zmatowiały, nie łapie przetłuszczeń ani głębszych rys. Obawiam się o krawędzie boczne, które przy upadku prawdopodobnie ulegną wgnieceniu, bo nie wyglądają na solidne. Świetną sprawą jest delikatnie wypukłe szkło pokrywające ekran. Myk znany z Nokii N9, do której ewidentnie Lumia 735 jest przyrównywana (pewnie dlatego tak bardzo mi się podoba).

Wymiary

Lumia 735

Jeżeli chodzi o wymiary bryły, to są one przystępne. Grubość 8.9mm jest adekwatna do rozmiaru telefonu. Waga 134 gramów oscyluje na podobnym poziomu akceptowalności tego parametru co grubość. Dzięki temu telefon fajnie leży w dłoni, to doznanie potęguje delikatnie wygięta obudowa, dlatego do ergonomii nie mam prawa się doczepić. Lumia 735 to poręczny smartfon.


Przyciski i złącza w dobrym smaku

Nokia stawia na minimalizm, co ma swoje potwierdzenie w przyciskach, które znajdziemy na bokach obudowy. Lewa krawędź pozbawiona jest dodatkowych elementów, prawa zaś, skrywa regulatory głośności oraz włącznik. Są one bardzo mocno wytłoczone i mogą się trochę haczyć przy wkładaniu do kieszeni. Ma to gruntowną zaletę – zawsze, nawet po ciemku trafimy w klawisz, w który chcemy trafić. Góra skrywa jedynie złącze Jack 3.5 mm, a dół port Micro USB.
Z tyłu znajdziemy głośnik multimedialny oraz aparat o nietypowej rozdzielczości 6.7 Mpx wraz z diodą doświetlającą.

Przeciwna strona skrywa zaskakująco dobry aparat o rozdzielczości aż 5 Mpx! Selfie z tej matrycy wychodzą nadzwyczaj dobrze, tym bardziej że na pokładzie Lumii znajdziemy specjalny program do tak zwanych samojebek. Nie zabrakło również na awersie czujników światła oraz zbliżeniowego i głośnika rozmów. Jego jakość jest zadowalająca, rzekłbym, że neutralna w mojej ocenie.

Co ciekawe, pod ekranem nie znajdziemy przycisków systemowych. Zostały one umieszczone w interfejsie. Czy to dobrze? Ciężko powiedzieć, osobiście wolałem fizyczne klawisze, ale to już kwestia przekonania i przystosowania.


Piękny, czarny, elegancki

Lumia 735

Przyszła pora na wyświetlacz. Tutaj na samym początku muszę przyklasnąć Nokii, bo wyciemniła ekran w sposób genialny i absolutnie bezkompromisowy. Patrząc na front urządzenia, nie mamy pojęcia, gdzie rozpoczyna się matryca a gdzie kończy. Daje to wrażenie, jakby całe szkło było naszym ekranem. Wygląda to przepięknie. Świetny jest również wymiar tej jednostki – 4.7” cala, to tak jak w przypadku Galaxy Alpha wynik idealny. Nie ma żadnego problemu z obsługą takiego telefonu, zważywszy na rozdzielczość HD, która zapewnia 312 PPI. Wynik średni, lecz dla użytkownika wystarczający. Technologia ekranu Oled gwarantuje żywe, nasycone barwy, które mi bardzo odpowiadają w Windowsie – głównie głębia czerni, która gdzie jak gdzie, ale w systemie Microsoftu jest szczególnie doceniana.

Pozostałe kolory są bardzo wyraziste, z ogromnym kontrastem. Jeżeli komuś mało, to podkreślę jeszcze raz – takie barwy w Windowsie, mimo że trochę przesycone to sprawdzają się w 100%.

Jasność

Lumia 735

Ekran Oledowy to i jasność musi być bardzo wysoka. I tu Was zaskoczę albo nie, w sumie to jednak nie. Każdy Amoled daje popalić w kwestii jasności i Lumia 735 nie jest żadnym wyjątkiem. Czytelność nawet w ostrym słońcu jest świetna i z tym nie ma co dyskutować, to po prostu trzeba przyjąć.

Kąty widzenia

Kąty widzenia są bardzo przyzwoite. Niewielka degradacja barw przy przechylaniu urządzenia nie jest specjalnie widoczna. Oczywiście, jak zawsze cyrki są z kolorem biały, który momentami przechodzi samego siebie. Taka jednak uroda ekranów Amoledowych, które są, jakie są, ale moim zdaniem mają więcej plusów niż minusów.

Z ciekawszych funkcji związanych z ekranem można zaliczyć wybudzanie za pomocą dwukrotnego tapnięcia, możliwość korekcji kolorów, a do tego Gorilla Galss 3 na froncie. Szkoda, tylko że mój egzemplarz testowy jest mocno porysowany, nie wiem, czy poprzedni testerzy mieli stosunek do tego modelu jak do własnej teściowej, ale raczej nie darzyli go zbytnią sympatią. Mimo obecności Gorilla Galass 3 sugeruje wszystkim przyszłym, jak i obecnym posiadaczom tego modelu zakup folii ochronnej.


Typowy wydajnościowy średniak – nudy

Każdy nowy użytkownik smartfona powinien również zapoznać się z jego specyfikacji, właśnie to teraz uczynimy. Za pracę urządzenia odpowiada czterordzeniowy Qualcomm Snapdragon 400 o taktowaniu 1.2 GHz wraz z Adreno 305. Tak po polsku, to jest to zestaw średnio półkowy – nic zaawansowanego, ale z drugiej strony Windows Phone nie wymaga zbyt dużych mocy obliczeniowych. Szkoda tylko, że dla użytkownika przewidziano zaledwie 8 GB pamięci na pliki, całe szczęście z możliwością rozszerzenia o kartę SD.

Dużym plusem Nokii jest praca na baterii. W większości modeli jeden cykl ładowania pozwala na około dwa dni nieprzerwanej pracy. Tę zależność podziela również Lumia 735, która może i swym akumulatorem o pojemności 2220 mAh nie zachwyca, a co więcej, na papierze nawet nico straszy swoim parametrem. Spokojnie, ładowarki zawsze przy sobie mieć nie musicie.

Windows Phone 8.1 z Lumia Denim

Lumia 735

Telefon kontrolowany jest przez WindowsPhone 8.1 z dodatkiem Lumia Denim, która wielu nowości nie wprowadza, ale kilka kluczowych aspektów trzeba wyróżnić. Jednym z nich jest pasek nawigacyjny, który od dzisiaj zyskał na inteligencji – oznacza to, że w sytuacjach, w których nie jest potrzebny, zwyczajnie będzie się chować. Dodano apliakcję Lumia Selfie, która w połączeniu ze świetnym frontowym aparatem potrafi zdziałać cuda. Co prawda, rewolucji w systemie Microsoftu nie ma, ale konsekwentnie system jest rozwijany i mamy do czynienia z bardzo udaną ewolucją, wolną, bo wolną, ale udaną.

Nareszcie doczekałem się folderów w Windowsie. Tak mi tego brakowało, że aż jestem zdziwiony, że ze mnie taki porządny użytkownik, który musi mieć wszystko poukładane. Na plus zasługuje dodanie kilku fajnych animacji w systemie, ogóle wrażenie jest coraz lepsze. Szkoda, że nadal nie ma wsparcia dla aplikacji Googlowskich, przez co system bardzo dużo traci, szczególnie w moich oczach.

A idź pan z tą muzyką…

Lumia 735

Lumia 735 nie jest smartfonem muzycznym. Bardzo duża rozbieżność w jakości przy minimalnej i maksymalnej głośności jest zauważalna nawet przez osoby niezajmujące się tą tematyką na co dzień. Sporo szumów, muzyka jest zniekształcona i do tego bardzo, ale to bardzo płaska. Nie mówię już nic o maksymalnej głośności, przy której dźwięk jest jedną wielką zlepką. Odtwarzacz muzyczny również nie zyskał mojej sympatii, nadal jest to ten sam, nudny, bezpłciowy program, którego ciężko mi polubić. Kwestia muzyki nie jest najsilniejszym punktem tego smartfona.

Szmery bajery

Małym pocieszeniem są za to, jak zawsze świetne mapy od Nokii i najlepsza mobilna nawigacja w smartfonach. Tego każdy producent może pozazdrościć Microsoftowi, bo naprawdę jest czego.
Akcentem w kierunku osób lubiących zdrowy tryb życia jest aplikacja zdrowie i fitness, czyli coś na kształt Samsungowego S-Health. Funkcji w tej apce znajdziemy dużo mniej niż w odpowiedniku konkurencji, ale moim zdaniem, to co oferuje Nokia, jest na początek wystarczające.

Filmy

Lumia 735

Procent w pełni odtworzonych plików wideo jest bardzo wysoki. Ładny ekran, więc filmy przyjemnie się ogląda, tylko nie potrafię zrozumieć, czemu telefon pozostawia nawet przy włączonym rozciąganiu obrazu dwa czarne paski po bokach. Wygląda to słabo i jest nieprzyjemne dla oka. Filmy w formacie 16:9, ekran w Lumia 735 również posiada taki stosunek, a jednak coś staje na drodze, żeby móc korzystać z pełnego wyświetlacza.

Prawdziwy smartfonowy aparat

Moim zdaniem, jeżeli ktoś szuka smartfona, którym mógłby spełniać się w profesjonalnej smartfonowej fotografii, to Lumie są jedynym rozsądnym wyborem. Interfejs aparatu i ogrom możliwości edycji ustawień, rodem z lustrzanek daje bardzo duże pole manewru. Znając się cokolwiek na zdjęciach, można za pomocą Lumia 735 wykonać artystyczne fotki. Sam telefon oferuje zaskakująco dobrą jakość. Kolory są żywe, lecz naturalne, szczegółowość nie pozostawia wiele do życzenia, kontrast jest przyzwoity i w rezultacie te 6.7 MPX sprawuje się nadspodziewanie dobrze.

Lumia 735 radzi sobie z nagrywaniem filmów nawet w ciężkich warunkach. Pokój naświetlony od przodu, pełno refleksów na ziemi, a telefon oferuje pełnowartościowy obraz. Filmy nagrywane maksymalnie w FullHD nie powinny nikogo dziwić. Aparat na duży plus.


Po co ten Internet Explorer?

Lumia 735

Na koniec przeglądarka. Internet Explorer nigdy nie był moim ulubieńcem. Jest dosyć wolny i toporny, dlatego Lumia 735 nie była moim pierwszym wyborem do przeglądania internetu. Co prawda w terenie sprawdza się nie najgorzej, ale jakoś brakuje mi tego czegoś.

Cena

Nokia Lumia 735 nie jest najtańszym smartfonem w swojej półce. Jak na Windows Phona z takimi parametrami, to cena moim zdaniem jest nieco wygórowana. Owszem, za jakość i wygląd się płaci, ale na rynku nie brakuje tańszych konkurentów Nokii, dlatego ceną producent powinien zachęcać do zakupu swoich urządzeń, a nie oddalać potencjalnych kupców od nabycia jednej z Lumii. Poniżej możecie sprawdzić aktualne ceny.

KLIK

Podsumowanie

Nokia Lumia 735 jest solidnym modelem, który jest skierowany do osób poszukujących narzędzia pracy w średniej półce cenowej. Do rozrywki raczej tego smartfona nie klasyfikowałbym, bo walory biznesowe przyćmiewają resztę multimediów. Oczywiście, testowany dzisiaj model otrzymuje moją rekomendację.