ulefoneInne 

Wydajne piękno z Chin – Recenzja UleFone Paris

Paryski iPhone 6 z Chin, czyli podróż po świecie w wykonaniu UleFone.

Recenzja UleFone Paris

Wstęp

Paris

W moje ręce za pomocą sklepu gearbest.com trafił UleFone Paris. Telefon, który wyglądem nawiązuje do jednej konkretnej firmy. Samsung? Nie, oczywiście Apple! Schematyczne wykonanie jak w iPhonie, dbałość o szczegóły to na pewno się ceni. Pierwsze co rzuca się w oczy to szkło 2.5D. Nie oznacza to, że obraz będzie prawie trójwymiarowy, ale za to otrzymamy zaoblone i zaokrąglone do krawędzi ramki, piękne szkło. Frontowy panel wygląda olśniewająco, a podczas kontaktu z dłonią, czuć szlachectwo w każdym calu. Nie jeden telefon z wyższej półki może tego efektu pozazdrościć.

Wykonanie

Paris

W sumie wykonaniem Paris nie odbiega od konkurentów. Metalowa ramka robi swoje, czuć chłód od urządzenia, a to kolejna doza luksusu. Tylna klapka to już zwykły plastik, który pod wpływem tego samego koloru co obramówka telefonu, jest odbierana jak kawał metalu. Przed testem musiałem specjalnie zdemontować rewers, aby upewnić się, czy to rzeczywiście jest tylko poliwęglan. W przyszłości specjalnie plecki nie powinny się rysować, ale gwarancji dać nie mogę.

Wymiary

Kolejną fajną rzeczą są parametry fizyczne. Kto lubi smukłe, eleganckie, ponętne … smartfony, to może się zakochać w Parisie. Grubość 7mm przy wadze 125 gramów to sami musicie przyznać, salonowe standardy. Do tego świetne spasowania i ten temat możemy zostawić na rzecz obudowy.

Obudowa i jakość rozmów

This slideshow requires JavaScript.

Prawa krawędź to eleganckie przyciski regulacji głośności i włącznik. Praca z nimi to przyjemność, problemów nie zauważyłem.
Góra to dwa otwory, jeden Micro USB, drugi Jack 3.5 mm, więc absolutny standard.
Na dole odnajdziemy iPhonowy głośniczek multimedialny oraz mikrofon do rozmów. Na tylnym korpusie UleFone umieścił aparat o rozdzielczości 13MPX wraz z diodą doświetlającą.

Powiedzieć muszę słówko o jakości rozmów. Niestety, jest słabo. Głośnik rechocze jak żaba, a mikrofon zbiera więcej powietrza w wietrzne dni, niż naszego głosu. Zawsze jest szansa na poprawę tego stanu rzeczy aplikacjami, ale nie spodziewajcie się cudów.

Ekran

Paris

Padające światło na szkło Gorilla Glass 3 z efektem 2.5D to kosmos. Do tego rozsądna wielkość wyświetlacza 5cali i rozdzielczość HD pozwalają cieszyć się z tego urządzenia nawet osobom o nieco mniejszych dłoniach. Trzymając Paris w rękach, w życiu nie powiedziałbym, że przekątna jest taka, a nie inna.

Paris

Mały, zgrabny telefon i do tego cieszy świetnymi kolorami. Technologia ekranu LCD IPS z OGS. Rezultat? Kapitalne odwzorowanie barw, nasycone kolory. Kontrast również jest epicki i czystą przyjemnością jest spoglądanie na takie obrazki. Świetną funkcją w ustawieniach jest możliwość dopasowania charakterystyki obrazu do własnych upodobań. Ktoś woli bardziej stonowane kolorki, nie ma problemu. Takie zabiegi się ceni.

Kąty widzenia

This slideshow requires JavaScript.

Kąty widzenia są za to beznadziejne. Przekręcając urządzenie, dostrzeżemy efekt odwrócenia barw, obraz wariuje i nie na nic wspólnego z pięknem, które widzimy, patrząc na wprost wyświetlacza. Dziwni mnie tylko, że ekran IPS ma z tym aż takie duże problemy. Z drugiej jednak strony, specjalnie często nie spoglądamy na smartfona pod dziwnymi kątami, chyba że Paris kupi uzależniona od Facebooka gimnastyczka sportowa, wtedy to rzeczywiście może być problem.

Jasność

W warunkach polowych, czy jak kto woli, na zewnątrz, panel spisuje się okej, natomiast najwyższych lotów jasność nie jest. Paris spełnia swoje zadania, ale przez szkło 2.5D łatwo skierować wiązkę światła prosto w swoje oczy. Na to należy uważać.

Bateria

Producent postawił na akumulator o pojemności 2250 mAh, to mało, nie da się ukryć. Zapotrzebowanie na energię w testowanym urządzeniu nie jest wygórowane, dlatego ten parametr w praktyce nie spisuje się źle. Standardowe 1.5 dnia na jednym ładowaniu można osiągnąć, ale zdarzać się może, że telefon wyląduje pod ładowarką już około godziny 22. Sugerowałbym mimo wszystko nosić jakiś powerbank w kieszeni.

Wydajność

Po pierwsze, 2 GB pamięci RAM. Po drugie, ośmiordzeniowy MediaTek MT6753 o taktowaniu 1.3 GHz. Na pliki przewidziano 16GB i odpowiedzcie sobie sami, co lepiej kupić? Ja poczekam na werdykt do końca testu. W testach syntetycznych Antutu smartfon osiąga wynik 33k punktów i według rankingu przebija o głowę Moto G 3rd i Galaxy J5, które są gadżetami znacznie droższymi. Co jednak najważniejsze, bo nie liczby świadczą o jakości, to stabilność i płynność systemu.

System

Paris nie zwalnia, jego nie obchodzą wolne czynności i romantyczne chwile zamyślenia. Jest zwyczajnie szybki i bezwzględny. Na pokładzie urządzenia znajdziemy dwie nakładki systemowe. Jedna to typowa chińska opcja bazująca na czystym androidzie, a druga, nieco ekstrawagancka, nazwana Ibingo. Co komu się podoba, ten to wybiera. Osobiści preferuje pierwszą wersję, bo z Ibingo uciekają skróty do programów i na przykład nie można zleźć Gmaila.

Zapomniałem jeszcze dodać, że UleFone pracuje na Androidzie 5.1 Lolipop. Belkę powiadomień, ustawienia czy ekran blokady chyba nie muszę nikomu prezentować. Są to zwyczajne elementy każdego urządzenia na tej platformie. Ciekawe rzeczy zaczynają się, gdy zgłębimy tajemnice systemu. Pierwszy trick to możliwość przechwytywania obecnego widoku ekranu do pliku za pomocą trzech palców. Wystarczy położyć je na ekranie, przeciągnąć w górę lub w dół i mamy zrobione zdjęcie.
Producent daje nam szeroką gamę obsługi telefonu gestami. Dwukrotne stuknięcie w ekran powoduje jego wybudzenie, przyłożenie dzwoniącego smartfona do ucha odbierze automatycznie połączenie, sporo tego jest. Niestety, menu nie jest w pełni spolszczone. Trzeba się przygotować na wiele okien w języku angielskim, co uważam za spory minus, nieadekwatny do współczesnych czasów.

Muzyka

Paris

Również w 2015 roku nie przystoi umieszczać w smartfonie tak stary i brzydki player muzyczny. Aplikacja jest obleśna, przypomina mi pierwszą wersję Androida 1.6. Tragedia. Mamy możliwość doinstalowania sobie innego programu do obsługi dźwięków, ratunek mamy. Paris nie jest najgłośniejszym telefonem. Około 75db to jego najwyższa średnia wartość, jaką można wykrzesać z bohatera dzisiejszego odcinka. Od głośności bardziej mnie martwi jakość, która na wbudowanym głośniku znowu przypomina mi żabę. Podłączając słuchawki, już żadnego płaza nie usłyszymy, chyba że ktoś lubi utwory Crazy Frog, no przecież nikomu tego nie zabronię. Jakościowo dźwięk jest niezły, ale warto już na samym początku przesiąść się na inną aplikację.

Aparat

Aparat to jest zagadka. Matryca o przekątnej 13MPX zachowuje się wyjątkowo kapryśnie. Zdjęcia przy dobrym oświetleniu są naprawdę dobre, ale gdy wejdziemy do ciemnego pomieszczenia, to automatycznie jakość leci na łeb na szyje. Gdy do tego włączymy tryb HDR, to na fotkach pojawią się linia – normalnie cud techniki. Telefon świetnie radzi sobie z tylnym światłem, ale robiąc zdjęcia pod słońce, jest już problem nawet z ostrością.

W przypadku makro fotki wychodzą często z zimną intonacją barwową lub mydlane, bez uchwyconego konkretnego punktu ostrości. To są największe minusy matrycy. Będąc dobrze przygotowani do zdjęć, mamy szansę zrobić bardzo interesujące zdjęcia, dlatego jak na chiński wyrób, aparat wcale tak bardzo nie zawodzi.

Selfie

Selfie o rozdzielczości 8MPX również są całkiem, całkiem. Proponuje jednak nie eksperymentować za mocno z najwyższym poziomem wygładzania twarzy, bo wyjdziecie na fotografiach, jakbyście nie brali pewnych tabletek, których niedobór sprawia, że niewyraźnie się czujemy.

Filmy

Filmy nagrywane w FullHD mają spory problem z dobieraniem ekspozycji i kontrastu co widać na załączonym obrazku. Trzeba wszystko korygować ręcznie na ekranie urządzenia. Pliki zapisywane są w formacje .3gp, co dodatkowo wpływa na jakość obrazu.

Internet

Paris

Przeglądarka na koniec. Jeżeli zainstalujemy sobie Google Chrom, to będziemy mieli wybór jak szwedzki stół – trzy aplikacje do przeglądania internetu, bo oprócz Chrome i standardowej apki Androida, UleFone dorzucił własny program. Nie da się z niego korzystać, bo jest niesamowicie wolny, ale jest. Komfort serfowania w sieci z szybkością LTE nie zaliczam do najwyższych.

Cena

Absolutny hit. Ściągając do Polski UleFone Paris ze strony gearbest.com, możemy za około 550zł otrzymać bardzo dobre urządzenie o znajomym wyglądzie i świetnym wykonaniu. Czy za te pieniądze opłaca się to zrobić? Oczywiście! Sprawdź tutaj obecną ofertę.

Podsmarowanie

UleFone Paris jest urządzeniem udanym. Cena zupełnie miażdży. Nic tylko przyklasnąć i polecić to małe cudo. Kilka wad wkradło się do tego urządzenia, ale nie zapominajmy, o jakiej kategorii cenowej rozmawiamy. Paris w mojej opinii prześciga o głowę 90% smartfonów dostępnych na polskim rynku w podobnej cenie i niezaprzeczalnie otrzymuje moją rekomendację.

Paris

Podobne

  • Albert Łapa

    Mam pytanie. Co lepsze Huawei p8 lite czy Sony xperia m4 aqua? Myślę że p8 lite ale nie wiem

  • emeys

    Bartek, co sądzisz o Honorze 4c? Warto go kupic? Wiesz może cy dostanie aktualizacje do Andka5.0/5.1???

  • Wiesz może czy aktualizacje oprogramowania na Ulefone Paris poprawiły problemy z kątami widzenia oraz szumem słuchawki przy wietrze?