[Szybki Test] Budżetowy telefon od Wiko – Recenzja Wiko uFeel!

Xavier Suchodolski | 19 lutego 2017

Recenzja Wiko uFeel

Wiko uFeel

 

 

Wstęp

Po raz kolejny spotykam się z urządzeniem od francuskiego producenta Wiko i znowu jestem z niego zadowolony!

Jak sprawdza się najciekawszy, a zarazem najładniejszy, smartfon  fabryki Wiko? Przekonaj się, czytając poniższy test!

Design / Akcesoria

Już po pudełku możemy zobaczyć, że Wiko uFeel nie jest taki, jak inne (wręcz monotonne) urządzenia… On jest młodzieżowy!

Jego zawartość również taka standardowa nie jest. Znajdziemy tam ( oprócz oczywiście telefonu) ładowarkę, kabel USB, słuchawki i adaptery SIM. Słuchawki są podobne do tych (prawdopodobnie nawet te same), które znajdziemy w Wiko Pulp. Kiepski dźwięk, badziewne wykonanie… ale podoba mi się, że w ogóle są.

Jakość wykonania, testowanego urządzenia, co dziwne, jest zaskakująco dobra. Przy produkcji użyto ciekawych materiałów, których połączenie nawiązuje wyglądem do innych urządzeń. Na froncie znajdziemy szkło 2.5D niewiadomego producenta. Zrobiło ono na mnie dobre pierwsze wrażenie Niestety, już po kilku dniach (pomimo że dbałem o telefon) zauważyłem pierwsze ryski na kantach przedniego panelu.

Z przodu urządzenie przypomina Samsunga, a konkretniej A5 2016. Na dole ekranu znalazł się, typowy dla urządzeń Samsunga, przycisk „home”, z niezawodnym czytnikiem linii papilarnych. Na aluminiowej ramce możemy znaleźć anteny, znane nam m.in z iPhone’ów.

Czyżby projektantom Wiko zabrakło kreatywności?

Na froncie znajdziemy wcześniej wspomniany czytnik linii papilarnych, a także kamerkę do selfie z lampą doświetlającą, diodę powiadomień i zestaw czujników. Na tyle aparat (wystający nieco zza obudowy) wraz z flashem i głośnik multimedialny. Na prawej stronie znajduje się przycisk on/off i regulacja głośności. Dół wyposażono w wejście microUSB, a na górze wejście Jack 3.5mm.

 

Wyświetlacz

PSX_20170220_212428

Ekran posiada 5 cali i ma rozdzielczość 720 x 1080 pikseli, czyli HD. Daje to 295 ppi. Jest to wielkość wystarczająca do codziennej pracy, a także często spotykana w urządzeniach budżetowych. Kolory wyświetlane wyglądają bardzo dobrze. Czernie mają dobrą głębię, a biele nie są żółte. Jeśli ich jakość nam nie pasuje, możemy to zmienić dzięki technologii MiraVision. Kąty widzenia także stoją na wysokim (jak na tę półkę cenową) poziomie. Jasność na dworze jest wystarczająca do grania w Pokemon GO (jeżeli to już jest naprawdę konieczne). Wiko chwali się wykorzystanymi technologiami. Pierwsza z nich to CABS do automatycznego zmieniania podświetlenia ekranu. Jej działanie oceniam słabo. Często musiałem manualnie zwiększać jasność, by cokolwiek zobaczyć. Drugą technologią jest On-cell, dzięki której przestrzeń między szkłem a ekranem jest mniejsza. To akurat daje ciekawy efekt.

Czytnik linii Papilarnych

Czytnik umiejscowiony jest froncie urządzenia (tak jak w Samsungu). Jest on także cały czas aktywny, dzięki czemu nie musimy najpierw wybudzać urządzenia. Szczerze powiedziawszy, czytnik ten szybko reaguje, a przy tym jest niezawodny. Odczytywanie trwa niecałą sekundę. Podczas korzystania z telefonu dotknięcie go przenosi nas do poprzedniego okna. Dłuższe przyciśnięcie powoduje wejście do multitaskingu. Dzięki takim gestom pasek nawigacyjny nie będzie nam potrzebny, choć ten można włączyć w ustawieniach. Wiko, także chwali się możliwością personalizacji skanera. Na przykład odblokowanie środkowym palcem może oznaczać natychmiastowe wykonanie telefonu do rodzica.

Bateria

Ogniwo zasilające Wiko uFeel zostało wykonane w technologii Li-lon, a jego pojemność wynosi zaledwie 2500 mAh. Niestety, przy niskim użytkowaniu bateria wystarczyła mi na jedyne 11 godzin. Oczywiście Wiko wyposażył swoje urządzenie, w system oszczędzania energii, lecz jego osiągi są słabe. Ładowarka podczas użytkowania piszczy, co jest mi znane z typowo chińskich urządzeń. Na szczęście proces ładowania trwa około 3 godziny.

Aparat

Zdjęcia wykonane aparatem uFeel’a wyglądają naprawdę źle. Matryca IMX258 13 MPX (oczywiście w formacie 4:3) od Sony kompletnie sobie nie radzi w tym urządzeniu. Sama firma Wiko nie rozpisywała się o aparacie na swojej stronie. Zdjęcia często wychodzą rozmazane lub ostrzy się nie ta część kadru, którą chcemy. Pochwalić mogę jedynie kolory. Te akurat odwzorowują się całkiem naturalnie. Przejdźmy więc do kamery frontowej.

Selfie

Zdjęcia mają dobrą szczegółowość, kolory są naturalnie odwzorowane. Dodatkowo możemy zrobić szerokie selfie o kącie stu stopni. Ciekawym rozwiązaniem jest wykorzystanie lampy błyskowej, przy frontowej kamerce, dzięki czemu zdjęcia prezentują się ciekawie, a fani „samojebek” będą zadowoleni.

Wydajność

Wykorzystany w Wiko uFeel procesor MediaTek 6735 jest stosunkowo świeży i cechuje się czterema rdzeniami o maksymalnej częstotliwości 1,3 GHz. Układ ten miał zwiększyć energooszczędność urządzenia. Grafika Mali-T720 świetnie radzi sobie w codziennej pracy, jednak nieco gorzej w grach (zauważalne klatkowanie animacji). Francuzi zainstalowali dużą ilość pamięci RAM, aż 3 GB! Dzięki takiej liczbie i dobrej optymalizacji systemu praca na telefonie jest przyjemnością. Wszystko uruchamia się szybko, bez przycięcia. Przy dłuższym korzystaniu z LTE telefon potrafi się nagrzać, zwłaszcza tylna obudowa i lewa ramka.

System

Wiko uFeel pracuje pod kontrolą systemu Android w wersji 6.0.1, z kilkoma dodatkami od producenta. W launcherze Wiko znajdziemy aplikację, do robienia kopii zapasowej, pogodynkę, latarkę, a także funkcję blokowania dostępu do wybranych (przez nas) aplikacji. Mało tego, w ustawieniach możemy uruchomić sterowanie ruchami i gestami oraz harmonogram włączania i wyłączania urządzenia czy modyfikować pasek nawigacyjny. Wśród nich znajdziemy także odtwarzacz filmów, odtwarzacz muzyczny (autorstwa Wiko). To, czy jego wygląd jest atrakcyjny to sprawa dyskusyjna, choć w jakimś stopniu design ten wpisuje się w budowany przez Francuzów. Możemy w nim wyszukiwać muzykę w folderach i sterować jakością dźwięku dzięki equalizerowi.
Niestety, system został błędnie przetłumaczony na język polski.

Łączność

Wiko uFeel został wyposażony w 4G/LTE (150 mb/s DL, 50 mb/s UP), Bluetooth v4.1, GPS i DualSIM. Niestety, urządzenie nie posiada ani NFC, ani iRDA. Podczas testów nie doznałem żadnego problemu z zasięgiem WiFi, inaczej było z zasięgiem telefonicznym. Telefon często pokazywał brak zasięgu w miejscach, gdzie on być powinien.

Podsumowanie

Design, pomimo sporej „inspiracji” z urządzeń innych producentów, prezentuje się solidnie, ekran jest jak na tę klasę bardzo dobry, a wisienką na torcie jest niezawodny czytnik linii papilarnych i świetna optymalizacja pracy. Szczerze mówiąc, krótka wytrzymałość baterii (na jednym ładowaniu) i kiepski aparat nieco psują moje dobre zdanie o Wiko uFeel, ale mimo tego, urządzenie pozytywnie mnie zaskoczyło, więc jeśli poszukujesz użytecznego telefonu, w dobrej cenie to Wiko uFeel naprawdę trzyma poziom i może ci się podobać.

Kliknij tutaj i sprawdź obecną cenę.

Specyfikacja techniczna:

– Wymiary (wys. x szer. X grub.): 143,00 x 70,70 x 8,55 mm,
– Waga: 145,00 g,
– Wyświetlacz 720 x 1280 (HD),
– Przekątna ekranu 5 cali,
– Bateria Li-Po 2500 mAh,
– Pamięć wbudowana 16 GB,
– Możliwość rozbudowania pamięci o kartę microSD/microSDHC/microSDXC (do 64 GB),
– Pamięć RAM 3 GB,
– System operacyjny Android 6.0 Marshmallow,
– Procesor MediaTek MT6735,
– Tylni aparat 13Mpx,
– Przednia kamerka 5Mpx (z diodą LED),
– Dual SIM.